Nadia Filipczak - zdjęcie główne

To za mało, moje serce, żeby żyć... Ratuj Nadię!

Cel zbiórki: III etap korekcji wady serca w Munster

Nadia Filipczak, 3 latka
Kielce, świętokrzyskie
Wrodzona wada serca: HLHS
Rozpoczęcie: 3 sierpnia 2020
Zakończenie: 13 listopada 2020
188 910 zł(102,31%)
Wsparło 5029 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: III etap korekcji wady serca w Munster

Nadia Filipczak, 3 latka
Kielce, świętokrzyskie
Wrodzona wada serca: HLHS
Rozpoczęcie: 3 sierpnia 2020
Zakończenie: 13 listopada 2020

Odeszła...💔💔💔
Lecz nie bez walki,
Każdy dzień był walką,
Walką o każdą sekundę życia,
Walczyła ona,
Walczyliśmy my,
Odeszła...
Bóg zabrał ją do siebie,
Teraz już uwolniła się od bólu,
Teraz już nie musi szamotać się w sidłach choroby,
Teraz już jest szczęśliwa, tam w Niebie
Teraz już nie cierpi,
Teraz my cierpimy,
Ogarnia nas ból, żal, smutek,
Tak ciężko jest zrozumieć jej śmierć,
Młodziutkiej, niewinnej, wspaniałej osoby,
Boże, tak ciężko jest pogodzić się z Twoją decyzją,
dodaj nam chociaż sił, byśmy nauczyli się żyć...
żyć bez niej na Ziemi,
Lecz z nią w sercach...
Na zawsze w mej pamięci

Mama

Aktualizacje

  • Mamy 100%! Nadusia przejdzie operację, dziękujemy!

    Kolejny raz udowodniliście, że drzemie w Was niezwykła MOC pomagania - największa na świecie!

    W błyskawicznym czasie udało się dozbierać brakującą kwotę, dzięki której będziemy mogli opłacić operację serca Nadii. Już w najbliższy poniedziałek dziewczynka transportem medycznym pojedzie do Munster, gdzie trafi pod opiekę najlepszych specjalistów.

    Teraz pozostaje nam mocno trzymać kciuki za Nadusię i lekarzy, by wszystko poszło dobrze.

    Dziękujemy! A ten słodki buziak jest specjalnie dla Was:




    *Zbiórka pozostaje otwarta do czasu zakończenia licytacji, z których dochód zasila zbiórkę Nadii. 

  • Pilne❗️W przyszły poniedziałek Nadia musi być Münster!

    Dzisiaj otrzymaliśmy wiadomość z kliniki w Münster. Termin przyjęcia na oddział mamy już na najbliższy poniedziałek! 

    W niedzielę wieczorem ruszamy karetką w drogę po lepsze życie dla Nadusi. O ile zdążymy uzbierać na czas środki...

    Błagamy, pomóżcie nam. Dziękujemy za każde udostępnienie i  każdą wpłatę - to ratuje moje dziecko... 

    Ola, mama

  • Stan Nadii dramatycznie się pogorszył❗️Dziewczynka trafiła do szpitala. Pilnie potrzebna operacja!

    Aleksandra, mama Nadii:

    Zaczęło się od zapalenia oskrzeli. Nadia była coraz słabsza, zaczęła puchnąć. Saturacje spadły do poziomu 50. Trafiliśmy do szpitala w Krakowie, gdzie jesteśmy do dziś.

    Sytuacja jest dramatyczna. Czekamy na decyzję z Muenster, czy będziemy mogli być przyjęci do nich na oddział w trybie pilnym. Polscy lekarze uważają, że Nadia musi przejść pilną operację. Zastawka trójdzielna znowu zawiodła. Niedomykalność jest na poziomie 3 stopnia.

    Nadia Filipczak

    Córeczka dostaje silne leki. Bez nich jej serduszko już by umarło... Jeśli otrzymamy zielone światło z Niemiec, będziemy musieli pilnie stawić się w klinice. Dojdzie jeszcze na pewno koszt transportu medycznego. A my nie mamy wystarczających środków nawet na samą operację...

    Błagamy Was o pomoc! Każda złotówka, każde udostępnienie to szansa dla Nadusi...

Opis zbiórki

“Mamusiu, ja się niczego nie boję. Ja będę dzielna” - takie słowa z usta 3-letniego dziecka, które tyle razy już walczyło o życie, poruszają serce. Do oczu napływają mi łzy, bo nikt nie jest w stanie powiedzieć, ile wytrzyma serduszko Nadii. Jedno jest pewne - bez kolejnej operacji niedługo… Dziś ponownie proszę o pomoc dla Nadusi. Sama wola życia jej nie ocali…

18 czerwca w Muenster - dzięki Waszej olbrzymiej pomocy - odbyła się długo operacja plastyki zastawki trójdzielnej serca.  To dzięki wszystkim darczyńcom mogliśmy być w najlepszych rękach. Nadia dostała szansę, by dalej móc walczyć o swoje życie, delikatne jak płomień świecy... 

Nadia Filipczak

Nadusia pokazała nam,  że mimo bardzo chorego serduszka walczy z całych sił, tak bardzo chce żyć. Niestety to nie jest koniec jej walki. Lekarze dają nam pół roku na rekonwalescencję, aby funkcja jej komory serca się poprawiła i można było przeprowadzić ostatni finalny etap korekty, czyli operacje Fontana. Wcześniej nie było to możliwe przez dużą niedomykalność zastawki trójdzielnej. Kardiochirurdzy nie chcieli aż tak ryzykować - każdy błąd może kosztować Nadię życie.

Bardzo kocham swoją córeczkę i nie umiem wyobrazić sobie życia bez niej. Jej wada serca jest niezwykle ciężka, wiąże się z wieloma komplikacjami, ale nie poddajemy się. Jesteśmy świadomi, że jej serduszko nigdy nie będzie doskonałe, ale pragniemy, by miała szczęśliwe dzieciństwo. By nie musiała już więcej być dzielna, tylko by mogła być po prostu dzieckiem...

Nadia Filipczak

Widzimy w niej wielką siłę.  Choć taka malutka, jest już świadoma tego, co przeszła i co ją jeszcze czeka. Potrafi nawet pocieszać nas, dorosłych! Staramy cieszyć się z każdego dnia i nie pokazywać tego, jak bardzo się boimy jutra. Dla niej zrobimy wszystko…

Gdy pierwszy raz jechaliśmy do Munster z umierającą córeczką, modliliśmy się o cud. Już nikt nie dawał nadziei, bo serce biło ostatkiem sił… Prof. Malec dokonał tego cudu - Nadusia żyje! Wy także go dokonaliście, bo pomogliście zapłacić za operację, bez której już bym nie miała dziecka. Dlatego właśnie to w Munster chcemy kontynuować leczenie skrajnie niebezpiecznej wady serca - dla naszej córki to największa nadzieja.

Nadia Filipczak

Nadia już przeszła wiele operacji i dostała olbrzymią szansę na życie.  Musimy walczyć do końca.  Niestety, sami nie jesteśmy w stanie pokryć tak dużych kosztów leczenia... Dlatego po raz kolejny prosimy was o wsparcie. Czas szybko ucieka i znów pojawił się ten strach, czy zdążymy… Musimy wierzyć, że tak. Walczymy przecież o życie naszego dziecka…

Ola, mama Nadii

➡️ Licytacje dla Nadii (otwiera nową kartę)

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według