Zbiórka zakończona
Natalia Struzik - zdjęcie główne

NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY zaatakował wątrobę❗️Natalia chce ŻYĆ - POMOCY❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakwaterowanie, dieta

Organizator zbiórki:
Natalia Struzik, 29 lat
Powodowo, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy wątroby, zwłóknienie i marskość wątroby
Rozpoczęcie: 19 kwietnia 2024
Zakończenie: 9 września 2024
50 758 zł(22,66%)
Wsparły 1493 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0541888 Natalia

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakwaterowanie, dieta

Organizator zbiórki:
Natalia Struzik, 29 lat
Powodowo, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy wątroby, zwłóknienie i marskość wątroby
Rozpoczęcie: 19 kwietnia 2024
Zakończenie: 9 września 2024

Opis zbiórki

Mam na imię Natalia. Mam 28 lat. Do tej pory w życiu wyznaczałam sobie przeróżne cele, jednak dziś najważniejszy jest tylko jeden – pokonać raka, wyzdrowieć i przeżyć… Dla mojej rodziny, dla moich bliskich, dla siebie.

Walczę z ciężkim przeciwnikiem, jakim jest nowotwór złośliwy wątroby. Nie mam wątpliwości, że moja walka to walka na śmierć i życie. Robię co mogę, ale dziś znalazłam się w momencie, w którym bez Waszej pomocy przegram. Dlatego jestem tu, piszę ten apel i proszę o pomoc. Pomoc w ratowaniu mojego życia… 

Tak naprawdę szpital stał się moim drugim domem już od pierwszych lat życia. Jako mała dziewczynka często łapałam infekcje, miałam bardzo słabą odporność, walczyłam z różnymi dolegliwościami. Mój organizm był tak słaby, że często wymagałam hospitalizacji i wielu antybiotyków pod kroplówką. Zamiast spędzać czas z koleżankami na zabawie, wiele tygodni spędzałam otoczona murami szpitalnych sal. 

Niestety, do 12 roku życia lekarze stawiali mi wiele nietrafnych diagnoz. Moi rodzice jeździli ze mną po wielu szpitalach, by w końcu usłyszeć prawdziwy powód – okazało się, że choruję na autoimmunologiczne zapalenie wątroby.

Natalia Struzik

Od tego dnia minęło już wiele lat, lecz moje leczenie wciąż wyglądało tak samo – polegało na złagodzeniu objawów. Całe moje życie kręciło się wokół częstych pobytów w szpitalu i braku nadziei na całkowite wyleczenie. 

Niestety, dwa lata temu spadł na mnie wyrok, o którym nie śniłam w najgorszych snach. Z powodu przewlekłych, a czasami ostrych stanów zapalnych wątroby i całego uszkodzenia tego organu zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy wątroby. To był dla mnie ogromny cios…

Usłyszałam, że muszę rozpocząć leczenie, by rak nie rozsiał się po organizmie. Lekarze zdecydowali się o wdrożeniu chemii poprzez tętnicę udową docierając tym samym do naczyń każdego stanu zapalnego wątroby. W ten sposób mieliśmy nie dopuścić do namnażania się komórek nowotworowych i dotrwać do momentu przeszczepu wątroby. 

Natalia Struzik

Nie potrafię opisać słowami jak ogromny ból towarzyszył mi podczas leczenia. Nie potrafię przyrównać tego uczucia do czegokolwiek… To były dni pełne cierpienia, wylanych łez i strachu. To były dni, w których palący ból nie ustępował nawet pod wpływem silnej morfiny. 

Chemia pomogła, ale tylko na kilka miesięcy. Dziś wiem już, że nowotwór nie zareagował na leczenie, tak jak zakładali lekarze. Wciąż nie wiem jednak nic więcej na temat przeszczepu. Czekam w kolejce, ale kiedy otrzymam szansę, nikt nie jest w stanie mi powiedzieć.

Dlatego po raz kolejny muszę przejść przez to piekło. Po raz kolejny do mojej tętnicy wpłynie chemia, która wyrządziła już tak wiele krzywd. Tak bardzo się boję. Boję się o to, czy w końcu się uda… Czy tym razem choroba brutalnie nie odbierze mi życia...

Natalia Struzik

Niestety, nie mam już wystarczających środków na dalsze leczenie. Szpital oddalony jest ode mnie 400 km, co wiąże się z dużymi wydatkami na paliwo. Chemia podawana jest w cyklach, dlatego przyjeżdżam do Warszawy na tydzień lub dwa wraz z mamą, która jest dla mnie ogromnym wsparciem. Po prostu nie mam już więcej pieniędzy… Bez nich nie będę mogła kontynuować leczenia, a bez leczenia… Nie potrafię nawet dokończyć zdania. 

Wspiera mnie rodzina i moi bliscy. Chcę walczyć, bo kocham życie. Jestem szczególnie wdzięczna, za to jak wspaniałe osoby spotykam na mojej drodze. Mój przyjaciel Damian wkrótce wyrusza w podróż rowerem do Afryki. Za każdy pokonany kilometr (a jest ich około 8 tys.,) chce zachęcić wspierających do przekazania złotówki na zbiórkę. 

Chcę prosić i Was o wsparcie. Obiecuję, że zrobię wszystko, by pokonać raka. Jednak bez Waszej pomocy, to się nie uda. Proszę, chcę tylko dalej ŻYĆ. Proszę o każdą pomoc!

Natalia

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Natalia Struzik wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj