Zbiórka zakończona
Nathaniel Niesłuchowski - zdjęcie główne

Natanielek walczy z groźną chorobą❗️Potrzebna Twoja pomoc!

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w USA, pobyt, przeloty

Organizator zbiórki:
Nathaniel Niesłuchowski, 7 lat
Swarzędz, wielkopolskie
Padaczka lekooporna na bazie wady wrodzonej, obustronna schizencefalia, opóźniony rozwój psycho-ruchowy, brak przegrody przezroczystej i szerokozakrętowość mózgu, niedomykalność zastawki mitralnej - śladowa
Rozpoczęcie: 15 grudnia 2023
Zakończenie: 8 grudnia 2024
159 628 zł(100,03%)
Wsparło 4713 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0286781 Nathaniel

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w USA, pobyt, przeloty

Organizator zbiórki:
Nathaniel Niesłuchowski, 7 lat
Swarzędz, wielkopolskie
Padaczka lekooporna na bazie wady wrodzonej, obustronna schizencefalia, opóźniony rozwój psycho-ruchowy, brak przegrody przezroczystej i szerokozakrętowość mózgu, niedomykalność zastawki mitralnej - śladowa
Rozpoczęcie: 15 grudnia 2023
Zakończenie: 8 grudnia 2024

Rezultat zbiórki

Jestem niesamowicie wdzięczni, że wsparliście mojego synka! Kiedyś nie pomyślałabym, że będę musiała prosić o pomoc, bo moje dziecko będzie tak chore... Dzisiaj jestem wdzięczna, że są osoby, jak Ty – które nie przechodzą obojętnie obok dramatu dziecka. DZIĘKUJĘ, że jesteś!

Kinga, mama Natka

Aktualizacje

  • Potrzebna pomoc dla Natka!

    Każdego dnia boimy się jutra, powrotu ataków, ujawnienia kolejnych problemów zdrowotnych. Bardzo proszę o wsparcie dla Natka!

    Największym kłopotem jest teraz nadwrażliwość słuchowa, która powoduje u Natka ból. Nie mamy możliwości stworzyć synkowi specjalnego pomieszczenia, gdzie mógłby się wyciszyć. Zwyczajnie nie mamy już miejsca. Całe mieszkanie dostosowane jest pod Natka, a jednak wciąż potrzebne są nowe sprzęty.

    Nathaniel Niesłuchowski

    Prywatne rehabilitacje, specjalistyczna dieta i lekarstwa pochłaniają wszystkie oszczędności. Liczymy, że uda nam się jeszcze wrócić do USA na kolejną terapię, ale na to znowu potrzeba mnóstwo pieniędzy...

    Już dawno wyzbyłam się wstydu proszenia o pomoc, choć nigdy nie jest to łatwe. Nathanielek rośnie, a wraz z nim problemy, każdego dnia. Permanentny stres, zaczął pokonywać również mnie i z ciężkim rzutem choroby autoimmunologicznej trafiłam do szpitala.

    Ale ja nie mogę się poddać, nawet gdy jest bardzo źle, muszę walczyć dla swoich dzieci. Proszę, pomóżcie!

    Kinga Niesłuchowska 

    Nathaniel Niesłuchowski

  • Nowe objawy Natka... Proszę, walcz o mojego syna!

    Nie jest dobrze... Chciałabym napisać, że u nas wszystko w porządku, ale nie mogę... Czy kiedyś nasz los się odmieni? Czy Natek będzie mógł mieć normalne, szczęśliwe dzieciństwo? Proszę, pomóż mojemu synowi!

    Chwilowo Natek ma mniej napadów, ale co z tego, skoro pojawiło się mnóstwo innych objawów! Synek ma problemy ze stawami, problem z utrzymaniem pionowej pozycji ciała, pogłębiają się problemy psychiczne i mentalne.

    Nathaniel Niesłuchowski

    Teraz wymaga jeszcze więcej rehabilitacji, a to wszystko to kolosalne koszty, z którymi nie jestem sobie w stanie poradzić. Naprawdę nie sądziliśmy, że każdego miesiąca będą nam dochodziły nowe niepokojące objawy...

    Problemy wynikają z wrodzonych wad mózgu mojego synka, ale wiem, że jeśli będę o niego walczyć, ma szansę czuć się lepiej, lepiej funkcjonować.

    Z całego serca proszę o wsparcie w opłaceniu leczenia i rehabilitacji Natka! Dziękuję za dotychczasową pomoc.

    Kinga, mama Natka

  • Mnóstwo wydatków na leczenie Natka. Prosimy o pomoc!

    Drodzy Darczyńcy, wróciliśmy z USA i delektujemy się chwilą spokoju. Nathaniel nie ma ataków. Niestety wiem, że w każdej chwili mogą wrócić, tak, jak poprzednim razem... Proszę o pomoc, wydatki na leczenie są coraz wyższe!

    Rehabilitacja musi być prowadzona każdego dnia, spływają kolejne faktury za leczenie. Zapisano mu bardzo drogie lekarstwa na zatrzymanie ataków, dostępne tylko w USA, a koszt jednej dawki to aż 1,5 tysiąca złotych!

    Nathaniel Niesłuchowski

    Wykryto również, że ataki u Natka wywołuje nadmierna ilość bodźców dźwiękowych. W związku z tym musimy odpowiednio dostosować pokój Nathanielka, musi być cały wygłuszony. Biorąc pod uwagę, że mieszkamy w bloku, to bardzo ważne.

    Dodatkowo musi mieć odpowiednie słuchawki wygłuszające do snu i gdy jest w miejscach narażonych na większy hałas. Więc cały czas mamy ręce pełne pracy, ale walczymy dalej.

    Nathaniel Niesłuchowski

    Z całego serca proszę Was o dalsze wsparcie dla mojego synka. Powrót ataków to kolejne cierpienie, regres... Nie możemy do tego dopuścić! Będę wdzięczna z każdą wpłatę!

    Kinga Niesłuchowska

Opis zbiórki

Do tej pory zawsze sądziłam, że jakoś damy radę, że inni mają gorzej, są bardziej chore dzieci… Ale w pewnym momencie już nie mogłam tak myśleć… Nie, gdy każdy z napadów padaczkowych może zabić mojego synka! Natanielkowi w Polsce nikt nie był w stanie pomóc. Nie wiemy, czy na świecie jest drugi, tak samo trudny przypadek. Tak ciężkiego przebiegu padaczki nie zna nikt… Leczenie w USA jest dla Natusia jedyną nadzieją na życie! Dziś już wiemy, że działa – musimy je kontynuować, nim padaczka wróci! Bardzo prosimy o pomoc dla naszego synka, by miał szansę na szczęśliwe dzieciństwo, bez lęku o życie. By nasza rodzina mogła zaznać spokoju i normalności…

Do 1 roku życia wydawało nam się, że Natek rozwija się prawidłowo. Co prawda gdy miał 3 miesiące byliśmy u neurologa, bo zaniepokoiło mnie, że nie reaguje na nas. Lekarz jednak uspokoił moją matczyną czujność, mówiąc, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie. I tak było z Natkiem – rozwijał się bardzo wolno. Ale potem przyszło coś znacznie gorszego…

Historia Natalnielka z 1. zbiórki:

Gdy synek skończył rok, miał pierwszy napad padaczkowy. Trafiliśmy do szpitala. Zaczął się koszmar… Od tego czasu napady i stany padaczkowe towarzyszyły nam już cały czas. Są straszne, przerażające. Trwają wiele godzin i nic nie jest w stanie ich powstrzymać! Trafiamy za każdym razem na OIOM, a tam podłączają go pod kroplówki – dostaje dawki jak dla dorosłych. A i to nie pomaga…

Pokój synka zmienił się w szpital. Musielibyśmy być przy nim 24 godziny na dobę, a to przecież niemożliwe… Nie jesteśmy w stanie uchronić go przed kolejnymi atakami, bo przychodzą one niespodziewanie. Natanielek nie ma aury, nie wyczuwa, kiedy przyjdzie kryzys… A przyjść może w każdej chwili. Podczas snu, zabawy, zwykłego stania. Wtedy synek pada na ziemię, nie zawsze zdążymy go złapać. Musimy wtedy w ciągu 5 minut podać leki, często to niemożliwe. Muszę synka podłączyć pod koncentrator tlenu, żeby doczekał przyjazdu karetki. 

Każdy długo utrzymujący się stan padaczkowy, a te trwają nawet do 7 godzin, nieprzerwanie, zatrzymuje i cofa wszystko, co udało nam się wypracować ciężką rehabilitacją. Nataniel, uśmiechnięty, rezolutny chłopiec, znowu musi uczyć się wszystkiego od nowa… Padaczka w każdej chwili może sprawić, że stanie się “roślinką”. Albo upadnie tak, że już nie da się go uratować…

Nathaniel Niesłuchowski

Podczas ataku Nataniel złamał już nogę, nos, rozciął wargi, rozbił zęby… Nie jesteśmy w stanie zliczyć, ile razy. Padaczka wciąż postępowała, a lekarze nie wiedzą dlaczego! Nie znają nawet jej pochodzenia…

Wiemy, że synek ma wadę genetyczną, wadę rozwojową mózgu, ale nie wiemy, skąd wychodzą ataki. Każde badanie EEG pokazuje, jakby Natek nigdy padaczki nie przeszedł, a ataki były przynajmniej raz w tygodniu! Mikroataki – kilka dziennie…  

Wysłaliśmy dokumentację medyczną synka do USA. Odpowiedzieli, że podejmą się diagnostyki i dalszego leczenia. Dostaliśmy też kosztorys, który nas przeraził… Dzięki pomocy wielu ludzi o wielkich sercach na zbiórce na Siepomaga.pl udało się zgromadzić całą kwotę! W lipcu 2023 roku wyruszyliśmy z Natkiem w wielką podróż po szansę na zdrowie i życie! Nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać. Nie mieliśmy jednak już nic do stracenia. 

I stał się cud – bo ja inaczej nie umiem tego nazwać, choć ufam medycynie. Dzięki terapii w USA, od czasu powrotu do Polski, synek miał tylko jeden atak padaczkowy! A minęło już 5 miesięcy!

Tak wyglądają ataki padaczki u Natanielka:

Ostatni czas był niesamowity. Najlepszy w życiu… Nie musiałam już spać przy łóżku synka, zrywając się na każdy dźwięk. Natek zaczął więcej mówić, rozwijać się! Jest zupełnie innym dzieckiem, a my jesteśmy najszczęśliwszą rodziną na świecie! 

Lekarze z USA powiedzieli, że taki stan może potrwać do 10 miesięcy. Oczywiście każdego dnia się boimy, że już wszystko się skończy, że padaczka wróci… Cieszymy się dlatego każdą chwilą, z wdzięcznością za ten czas bez padaczki. Pierwszy od wielu lat! 

Na przyszły rok mamy zaplanowaną kolejną wizytę w USA, dalsze badania (by sprawdzić, jak zachowuje się mózg po terapii) i kontynuowanie leczenia. Potrzebujemy jednak znów Waszej pomocy, by móc wrócić do jedynego miejsca na świecie, gdzie mój synek dostał szansę i  nadzieję na życie!

Nasi polscy neurolodzy (Natek jest pod opieką kilku) są w pozytywnym szoku. Mówią, że nie chcą nic ruszać, nic zmieniać w leczeniu w obawie, że padaczka wróci. Mamy cieszyć się każdą chwilą, gdy jej nie ma. Ale boimy się dnia, kiedy wróci… Dlatego musimy ponownie lecieć do USA!

Nathaniel Niesłuchowski

Jest mi bardzo ciężko, bo zawsze staraliśmy się sobie radzić sami. Żyjemy skromnie, ale dla dzieci robię wszystko, co mogę, by były szczęśliwe! Stanęliśmy pod ścianą, ale chcąc ratować własne dziecko, nie mamy innej możliwości. Dlatego z całego serca ponownie prosimy o pomoc dla Natanielka.

Gdy mój synek gasł w oczach, nie zostawiliście go samego. Podarowaliście mu szansę na życie, którą Natek wykorzystał! Dziś żyje i się rozwija! Prosimy, pomóżcie nam jeszcze jeden raz, by ten stan mógł trwać – jak najdłużej.

Kinga, mama

Nathaniel Niesłuchowski

Bycie rodzicem ciężko chorego dziecka to codzienna walka i ciągłe przekraczanie własnych granic. Pokazanie innym naszego życia za zamkniętymi drzwiami i proszenie o pomoc jest bardzo trudne. Dla synka zdecydowałam się pokazać światu naszą historię. Oczami matki walczącej o lepsze jutro swojego dziecka. 

“Daj mi rękę i wznieśmy się do Miasta Aniołów, gdzie wolność jest” – to fragment piosenki, którą nagrałam dla mojego synka. Proszę, przesłuchajcie i udostępnijcie ją dalej:

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Nathaniel Niesłuchowski dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj