
Najpierw diagnoza białaczki – później przeszczep❗️Pomóż małemu Nikodemowi w walce o zdrowie❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Chcielibyśmy napisać, że jest dobrze... Niestety.
Po leczeniu chemioterapią Nikoś ma przewlekłą niewydolność nerek i serduszka... Z czasem czekają go dializy, a potem przeszczep.
Przez pogorszone wyniki tydzień spędziliśmy w szpitalu. Tam zrobiono szereg przeróżnych badań, ponownie założono też sondę, by nawadniać Nikosia ze względu na chore nerki.

Mamy też skierowani do szpitala do kliniki nefrologii w Gdańsku w celu dalszego leczenia i badań odnośnie choroby tzw. HUS, do którego Nikoś ma predyspozycje. Synek jest dzielny, bardzo cierpliwy i grzeczny chociaż widzę, że nie jest mu łatwo. I to łamie nam serca.
Czekam na dzień, w którym napiszemy, że wszystko jest dobrze, ale to jeszcze nie teraz. Jest trudno, dlatego tym bardziej potrzebujemy Waszego wsparcia.
Joanna
Nikoś jest już po badaniach!
Kamień spadł nam z serca – wyniki badań po przeszczepie są dobre. Niestety, nie możemy w pełni cieszyć się tą informacją.
Teraz synek leży w szpitalu w Białymstoku i walczy z zapaleniem płuc. Jego malutkie ciało stale musi się z czymś mierzyć. To wykańczające, zarówno dla Nikosia, jak i dla nas. Każdy dzień wypełnia strach…

Na domiar złego, synek cały czas ma ogromne problemy z nerkami. To, jak szybko będą nasilały się te objawy, zależy od wszystkich innych chorób Nikosia. Boimy się, co przyniesie jutro, ale też wiemy, że musimy dalej walczyć o zdrowie naszego dziecka!
Dziękujemy za Waszą dotychczasową pomoc w tej trudnej drodze i prosimy – nie przestawajcie wpierać Nikosia! On tak bardzo Was potrzebuje…
Rodzice
Przed nami badania kontrolne – jesteśmy przerażeni!
To już rok, odkąd Nikoś przeszedł przeszczep. Ale piekło onkologii wciąż do nas wraca i nie pozwala o sobie zapomnieć... Z całego serca prosimy o pomoc dla naszego synka!
16 marca wyjeżdżamy do Bydgoszczy na specjalistyczne badania, lekarze sprawdzą tam, czy przeszczep dobrze się przyjął. Spędzimy tam minimum tydzień, co wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Marzymy o normalnym, szczęśliwym życiu dla Nikosia. Ale przed nami jeszcze bardzo długa walka...
Z całego serca dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i prosimy, bądźcie z nami dalej.
Rodzice Nikosia
Opis zbiórki
Cały czas boimy się o naszego synka. Musimy i zrobimy wszystko, aby zapewnić mu bezpieczeństwo, zdrowie i dobrą przyszłość! A Wasze wsparcie będzie dla nas realną pomocą!
Nikoś zmagał się z anemią hemolityczną. Z czasem jednak zauważyliśmy, że dzieje się z nim coś złego. Synek tracił energię i był coraz słabszy. Zaniepokojeni postanowiliśmy poszerzyć diagnostykę…

Nie spodziewaliśmy się, że wyniki badań będą tak złe i będą początkiem naszego horroru! Nasze dziecko zachorowało na ostrą białaczkę szpikową! Tylko rodzic, który był w podobnej sytuacji, co my, jest w stanie zrozumieć, co wtedy przeżywaliśmy. Naszego strachu nie zdołają opisać żadne słowa…
Synek przeszedł cykl chemioterapii, a potem nadeszło to, na co tak długo czekaliśmy – upragniona remisja. Choć odetchnęliśmy z ulgą, na plecach nadal czujemy oddech białaczki!

Ten rodzaj nowotworu wiąże się z wysokim ryzykiem nawrotu, dlatego konieczyny jest przeszczep szpiku kostnego. Na szczęście znalazł się niespokrewniony dawca, którego zgodność oceniono 10/10! Daje nam to wielką nadzieję, której bardzo mocno się trzymamy.
Jesteśmy już w szpitalu w Bydgoszczy, gdzie ma zostać przeprowadzony przeszczep. Ja, mama, jestem z synkiem na oddziale. Z kolei mąż przyjechał razem z nami, aby być blisko nas. Niestety nie możemy być wszyscy razem…

Teraz Nikosia czeka szereg badań i zabiegów, w tym tzw. chemia czyszcząca szpik kostny, aby przygotować go do przeszczepu. Mimo że się boimy, mamy w sobie dużo wiary i nadziei.
Na przeszkodzie stoją jednak kwestie finansowe, które dodatkowo spędzają nam sen z powiek. Będziemy musieli ponieść nie tylko wydatki związane z leczeniem i rehabilitacją Nikosia, ale także te, które należy uregulować już teraz. Pragnąc ratować dziecko, przyjechaliśmy do innego miasta, gdzie musieliśmy wynająć mieszkanie – na to nie byliśmy przygotowani…
Przeszliśmy już wiele, a najbardziej nasz mały synek. Prosimy, pomóż nam zabezpieczyć naszą teraźniejszość i przyszłość. Wierzymy, że z Twoim wsparciem nasza historia będzie miała swoje szczęśliwe zakończenie.
Rodzice Nikosia
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- beata20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- 20 zł