Ta choroba odebrała mi niemal wszystko... Proszę, pomóż mi pokonać ból!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 125 osób
5 130 zł (13,99%)
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0061499 Małgorzata
Zbiórka na cel
Leczenie przewlekłej przeciążeniowej choroby stóp, sprzęt

Małgorzata Abramczyk-Maglakelidze, 35 lat

Grodzisk Mazowiecki, mazowieckie

Nieradiologiczna spondyloartropatia osiowa

Rozpoczęcie: 17 Stycznia 2020
Zakończenie: 30 Maja 2020

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Taniec był moim życiem, pasją i pracą - miałam to szczęście w życiu, że robiłam to, co kocham najbardziej. Do czasu… Przewrotny los, wyjątkowy pech - spotkała mnie choroba, która to wszystko mi odebrała. Kiedyś byłam bardzo aktywna, a dziś mam orzeczenie o niepełnosprawności… Bardzo Cię proszę, pomóż mi walczyć z chorobą i wygrać! Bym jeszcze mogła zatańczyć…

Mam 35 lat,i z zawodu jestem pedagogiem oraz instruktorem tańca i fitnessu. Aktywna zawodowo byłam od 2005 roku. Dziś zastanawiam się, czy jeszcze kiedyś będę mogła wrócić do tego, co kocham najbardziej… 

Małgorzata Abramczyk-Maglakelidze

W październiku 2016 roku po jednym z treningów zaczęły boleć mnie stopy. Był to tępy i piekący ból niezależny od wykonywanych ruchów. Bolało nie do wytrzymania... Rozpoczęły się wizyty u lekarzy różnych specjalizacji, a także hospitalizacje - początkowo ortopedzi, którzy nie umieli pomóc, następnie neurolodzy, którzy stwierdzili uszkodzenie nerwów i podejrzewają okropną chorobę - poronną postać polineuropatii uwarunkowanej genetycznie. Potem byli reumatolodzy, którzy przez rok leczyli mnie w programie leczenia biologicznego z kolejną diagnozą - nieradiologiczna spondyloartropatia osiowa.

Mijał dzień za dniem, a ból nie ustępował. W międzyczasie, by móc jakkolwiek funkcjonować, z własnych pieniędzy finansowałam sobie rozmaite formy rehabilitacji, które przynosiły jedynie chwilową ulgę. Gdy terapia się kończyła, ból wracał - za każdy razem taki sam, paraliżujący, uniemożliwiający mi życie… Przeszła fizykoterapię, terapię manualną, ostrzykiwanie kolagenem, akupunkturę. Wszystko na nic.

Małgorzata Abramczyk-Maglakelidze

Gdyby było tylko tak, że nic nie pomaga… Ale bywa znacznie gorzej. Przechodziłam terapie, po których miałam poczuć się lepiej, a zamiast tego mój stan znacznie się pogorszył… Teraz chwytam się wszystkiego, co pomaga, choć na chwilę pozwala mi zapomnieć o paraliżującym bólu. Obecnie leczę się u lekarza z Mongolii w gabinecie w Grójcu, który stosuje akupunkturę oraz ziołolecznictwo. Zabiegi u niego łagodzą ból moich stóp, jednak są bardzo kosztowne. Jeden zabieg kosztuje 100 zł, a powinnam je mieć codziennie. Dodatkowo, co 1,5 tygodnia płacę 180 zł za lecznicze zioła.

Niestety, to koszty, które mnie przerastają… Dodatkowo bardzo chciałabym móc kupić profesjonalne urządzenie do masażu wirowego, ale to pieniądze, których nie jestem w stanie zdobyć - 10 000 zł. Staram się nie tracić nadziei, tym bardziej że mój lekarz powiedział, że mam szansę na wyleczenie! Dlatego bardzo proszę o wsparcie - chciałabym choć częściowo odzyskać to, co zabrała mi choroba. Marzę, by znów poprowadzić zajęcia, móc nadal żyć z pasją…

Małgorzata

Ładuję...

50 zł

Vit Pak

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 125 osób
5 130 zł (13,99%)
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0061499 Małgorzata