Zbiórka zakończona
Mikołaj Wysoczański - zdjęcie główne

Uratuj moją nóżkę, zabierz to cierpienie...

Cel zbiórki: Rekonstrukcja stopy i rehabilitacja pooperacyjna w Paley Institute

Mikołaj Wysoczański, 12 lat
Okmiany, dolnośląskie
wrodzony niedorozwój kończyny dolnej lewej, brak kości strzałkowej
Rozpoczęcie: 19 września 2017
Zakończenie: 13 kwietnia 2019
98 010 zł(43,01%)
Wsparło 4296 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0032235 Mikołaj

Cel zbiórki: Rekonstrukcja stopy i rehabilitacja pooperacyjna w Paley Institute

Mikołaj Wysoczański, 12 lat
Okmiany, dolnośląskie
wrodzony niedorozwój kończyny dolnej lewej, brak kości strzałkowej
Rozpoczęcie: 19 września 2017
Zakończenie: 13 kwietnia 2019

Rezultat zbiórki

Mikołaj w 2019 roku przeszedł operację rekonstrukcji stawu skokowego metodą SUPERankle, dzięki której stopa została ustawiona pod kątem prostym.

W trakcie operacji okazało się, że wszystkie poprzednie operacje, jakie miały mu pomóc, tak naprawdę pogorszyły stan jego nóżki! Na szczęście w końcu trafiliśmy do specjalisty, który wie, co robi i jak leczyć synka.

Największym problemem stał się skrót, który pogłębiał się w zatrważającym tempie, dlatego w 2020 r. Mikuś miał założony aparat Ilizarowa celem wydłużenia podudzia.

Mikołaj przeszedł też bardzo żmudną i bolesną rehabilitację, jednak dzięki wsparciu "najlepszego rehabilitanta na świecie" – według Mikusia, proces rehabilitacji był bardziej komfortowy.

Nasza walka trwa. Dziękujemy Wam z całego serca, że w niej uczestniczycie i walczycie razem z nami i sprawność Mikołaja!

Aktualizacje

  • Termin operacji przełożony

    Chora nóżka Mikusia, na operację której zbieramy środki, to nie jedyny problem. Tuż przed końcem roku chłopiec trafił do szpitala. Lekarze potwierdzili epilepsję... Na domiar złego Mikusia zaatakował rotawirus. Został mu też założony holter, który sprawdzi pracę serduszka. 

    Sporo jak na takiego małego chłopca... Jednak ani on, ani jego mama nie poddają się! My także wierzymy, że w końcu upór i pozytywne nastawienie pokonają wszystkie przeciwności losu!

    Ze względu na stan zdrowia operacja Mikołaja została przełożona na 19 kwietnia tego roku. 

     Mikołaj Wysoczański

  • Operacja Mikołaja już 10 stycznia!

    Tyle lat cierpień, tyle operacji na martne... To właśnie okazało się po konsultacji u doktora Paley. Nóżka mojego synka jest już bardzo okaleczona, ale najważniejsze, że jeszcze nie wszystko stracone!

    Dostaliśmy nowy kosztorys - opiewa na kwotę 140 tysięcy dolarów (ponad pół miliona złotych), i to po wyproszonej obniżce. Dzięki wielkim sercom dobrych ludzi udało nam się zgromadzić już większość kwoty, nadal brakuje jednak ok. 140 tysięcy złotych...

     Mikołaj Wysoczański

    Z jednej strony to dobra wiadomość, bo do uzbierania już mniej, jednak dla nas to nadal gigantyczna kwota... Czasu jest bardzo mało, ale to jedyna szansa dla mojego synka, dlatego bardzo proszę o pomoc... Marzę tylko o tym, by Mikuś zapomniał o cierpieniu, którego doświadczył. By miał w końcu zdrową nóżkę...

    Mama


Opis zbiórki

Usłyszałam płacz i wtedy zostałam najszczęśliwszą osobą na świecie - mamą cudownego Mikołaja. Jednak chwila niezmąconej radości była krótka. Coś zmieniło się w powietrzu, czułam, że zaraz stanie się coś złego. I wtedy lekarz powiedział: “Nie jest dobrze z jego nogą”. Zamarłam, świat się zatrzymał. Pojawił się strach i tylko jedno pytanie: co będzie z moim dzieckiem? Dzisiaj walczymy ze wszystkich sił o pierwszy krok. Boli, nie jest łatwo, ale widać światło w tunelu, realną szansę na zdrowie! Mikuś tyle już przeszedł, ale może chodzić! Jednak bez Waszej pomocy się nie uda…

Mikołaj Wysoczański

Nie ma chyba nic gorszego dla rodzica, niż usłyszeć, że dziecko nie jest zdrowe. Przecież nie tak miało być, to niemożliwe! Chciałam przytulić synka, uciec daleko od tej strasznej prawdy, która nieustannie dzwoniła mi w uszach: “Z jego nóżką jest źle”... Naszym wyrokiem okazała się być niezwykle rzadka wada - fibular hemimelia. Oznacza to, że w lewej nóżce brakuje kości strzałkowej, kość piszczelowa jest zdecydowanie krótsza i wygięta, a stópka zdeformowana i pozbawiona trzech paluszków. Lekarze zaproponowali amputację, chcieli obciąć nogę Mikołaja i skazać go na kalectwo do końca życia. Nie mogliśmy na to pozwolić!

Szukaliśmy ratunku wszędzie, jeździliśmy specjalistów w całym kraju, ale nikt nie potrafił pomóc naszemu synkowi. Dopiero w Poznaniu odżyła nadzieja. Rok temu, we wrześniu, rozpoczęliśmy bolesny i żmudny proces wydłużania lewej nóżki aparatem Ilizarova. To był bardzo trudny czas, ale uśmiech naszego synka i jego wiara w to, że będzie mógł chodził, dodawała nam sił do tej trudnej walki. Tyle osób trzymało kciuki za naszego synka, śledziło postępy w leczeniu, i zanosiły modlitwy do nieba… Przecież nie było innej możliwości, musiało się udać! Jednak to, co wydawało się oczywiste, okazało się złudną nadzieją. W lipcu stała się tragedia…

Mikołaj Wysoczański

Mimo zabezpieczenia kości, nóżka Mikołaja się złamała. Powstały komplikacje, a szansa na zdrowie kolejny raz stała się tak odległa, jak na samym początku naszej drogi. Było źle, bardzo źle… Byliśmy bliscy załamania - tyle trudu, łez i bólu. Jak mieliśmy powiedzieć Mikusiowi, że to wszystko na darmo? Serce nam się łamało, ale nie mogliśmy się poddać. I gdy wydawało się, że wszystko stracone, przyszła odpowiedź z Paley Institute z USA. Nóżka naszego synka może zostać uratowana!

Po konsultacji z dr. Paley'em okazało się, że wada Mikołaja jest bardziej skomplikowana, niż nam się na początku wydawało. Zdecydowanie największym problemem jest stopa, która jest niedorozwinięta i dużo mniejsza od tej zdrowej. Dr Paley stwierdził, że Mikuś wymaga wykonania skomplikowanej procedury Super Ankle, dzięki której jego stopa zostanie ustawiona pod właściwym kątem. Po operacji synka czekają miesiące intensywnej rehabilitacji, po których nastąpi to, o co walczymy od samego początku - Mikuś postawi pierwsze, samodzielne kroki na własnych nóżkach!

Widzieliśmy dzieci, które wesoło biegały na kiedyś zniekształconych nóżkach. Goniły swoich rówieśników, śmiały się, bawiły w berka. Żyły tak, jak chcielibyśmy, by żył nasz synek - beztrosko, szczęśliwie, bez bólu... Wiemy, że dr Paley, najlepszy specjalista na świecie, może uratować nóżkę naszego synka!

Mikołaj Wysoczański

Gdy do naszego życia znowu zawitała nadzieja i wyobrażaliśmy sobie, jak nasz Mikołajek biega jak zdrowe dzieci, nastąpił cios - dostaliśmy kosztorys operacji. Przerasta nas, nie jesteśmy w stanie jej uzbierać… Blisko 100 tysięcy dolarów - tyle pieniędzy dzieli naszego synka od zdrowia. To takie trudne… W Polsce chcieli obciąć synkowi nogę, w Stanach mogą ją uratować! Ale cena tego leczenia sprawia, że nie możemy spać. Wiemy, że bez pieniędzy nasz synek zostanie skazany na kalectwo i ból… Prosimy, pomóżcie Mikołajkowi zawalczyć o pierwszy samodzielny krok...

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Mikołaj Wysoczański wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj