Tata zrobi wszystko, żeby nóżka już nie bolała. Pomagamy Wiktorii!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 4 257 osób
215 960,86 zł (102,64%)
Zbiórka na cel
operacja i rekonstrukcja stawu biodrowego w Paley European Institute

Wiktoria Błotnicka, 7 lat

Opoczno, łódzkie

Zespół Downa, zdeformowany staw biodrowy i uszkodzona chrząstka wzrostowa lewej nogi

Rozpoczęcie: 11 Marca 2019
Zakończenie: 2 Kwietnia 2019

04 Kwietnia 2019, 16:50
Już po operacji!

Kochani,

operacja trwała bardzo długo, a w trakcie jej trwania okazało się, że trzeba zmienić pierwotną koncepcję, prostując miednicę. Wiktoria była bardzo dzielna. Czuje się dobrze i powoli dochodzi do siebie. A nie byłoby to możliwe bez Waszego wsparcia.

Wiktoria Błotnicka

Dziękujemy raz jeszcze za wszelkie wsparcie i wszystkie przejawy dobroci, z którymi spotkaliśmy się w ostatnich dniach. Dobrze wiedzieć, że w walce o zdrowie córki nie jesteśmy sami!

Łukasz - tata

Pokaż wszystkie aktualizacje

02 Kwietnia 2019, 00:03
Mamy całą kwotę!

Kochani,

dzięki Wam i środkom pozyskanym z innych źródeł, udało nam się zebrać pełną kwotę na operację stawu biodrowego Wiktorii, którą już za kilkanaście godzin przeprowadzi w Warszawie dr Paley.

Wiktoria Błotnicka

Ostatnie dni były ogromną gonitwą, pościgiem za uciekającym czasem. Jestem niesamowicie wdzięczny wszystkim osobom zaangażowanym w pomoc mojej córeczce. Nasz sen o zdrowiej nóżce już za chwilę się spełni. Raz jeszcze dziękuję!

Łukasz - tata

29 Marca 2019, 14:14
Znamy termin operacji! Zostały ostatnie godziny...

Kochani,

wracamy właśnie z badań z bardzo ważną decyzją — operacja odbędzie się wcześniej niż myśleliśmy, bo już 2 kwietnia. Czas ucieka w błyskawicznym tempie, a nam brakuje jeszcze ponad 200 tysięcy złotych...

Wiktoria Błotnicka

Nie wiem za co mam się jeszcze chwycić, nie śpię po nocach, bo godzina zero wybije już za chwilę... Gdyby te potrzebne pieniądze znajdowały się na najwyższej górze świata, wszedłbym na nią jeszcze dzisiaj — na krótki rękaw. Przed zachodem słońca. Niestety, tam ich nie ma... Można je zebrać tylko z Waszym wsparciem!

Proszę, błagam... Wiktoria nie może czekać. Dajcie nam szansę, pomóżcie uratować jej zdrowie!

Łukasz - tata

Czego potrzebują dzieci do szczęścia? Miłości, akceptacji, poczucia bezpieczeństwa? Tego wszystkiego nasza Wiktoria ma pod dostatkiem. Żeby jednak mogła dobrze przejść przez życie, potrzebuje dwóch zdrowych nóg i tutaj, niestety pojawia się problem. W wyniku komplikacji zdrowotnych lewa nóżka jest krótsza od prawej o 6 cm, co utrudnia córeczce normalne funkcjonowanie. Pojawia się ból i skrzywienie kręgosłupa, a z wiekiem będzie tylko gorzej. Ratunkiem jest bardzo kosztowna operacja, a zapłacić za nią musimy już 5 kwietnia… Pomóż mi obronić córeczkę przed trwałym kalectwem.

Wiktoria Błotnicka


Wiki urodziła się z zespołem Downa i ta informacja spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Nie spodziewaliśmy się takiego obrotu sprawy i nie byliśmy na niego przygotowani. Ciąża przebiegała książkowo, nie zapowiadało się na żadne nieprawidłowości. Radość z pojawienia się maleństwa na świecie brutalnie zmieszała się z bólem, cierpieniem i strachem przed nieznanym.


Jakby tego było mało, w pierwszych dniach życia zaczęły spadać płytki krwi. Wszczęto alarm i zaczęto szukać przyczyny. Odnalazła się w lewym bioderku. Bakteria groźna i agresywna — gronkowiec złocisty. Wiki trafiła na stół operacyjny, liczyła się każda minuta, a lekarze walczyli o jej życie. Później OIOM — oddział, na który śmierć zagląda wyjątkowo często. Czuliśmy jej oddech na swoich plecach — przerażające uczucie. A wkrótce potrzebna była kolejna operacja, bo w bioderku zbierała się ropa…

Wiktoria Błotnicka


Odchodziliśmy od zmysłów, a ona była taka drobna i bezbronna... Każda operacja to ryzyko. Minuty ciągnęły się w nieskończoność. Człowiek nie wie, co ma ze sobą zrobić. Chciałby tam wejść, przytrzymać swoje dziecko za rękę. Pomóc w jakikolwiek sposób. Zrzucić z siebie to okrutne uczucie bezradności.


Po 3-tygodniowej kuracji antybiotykowej wreszcie wracamy do domu. Niestety, okazuje się, że bakteria dokonała ogromnego spustoszenia w stawie biodrowym Wiktorii, niszcząc przy okazji chrząstkę wzrostową lewej nóżki. Wtedy jeszcze nie zdawaliśmy sobie, jak wielki wpływ będzie to miało na rozwój córeczki.


Wiki zaczęła samodzielnie chodzić mając 3 latka i już wtedy ta nóżka była krótsza od drugiej o 1 cm, co oczywiście miało ogromny wpływ na prawidłową postawę ciała. Byliśmy jednak nieskończenie szczęśliwi, że nasze maleństwo nareszcie potrafi chodzić! Że niezliczone godziny rehabilitacji, okupione często łzami i buntem, przyniosły dobre efekty.

Wiktoria Błotnicka

Ten sukces nie zabrał nam jednak sprzed oczu najważniejszego zmartwienia. Wiktoria cały czas rośnie, a wraz z jej wzrostem pogłębia się różnica długości nóżek, która dzisiaj wynosi już 6 cm. Córeczka skarży się na ból przy dłuższym chodzeniu, a jakby tego było mało, pogłębia się skolioza kręgosłupa. Jeśli nie zatrzymamy tego procesu, za chwilę zmiany mogą się okazać już nieodwracalne…


Prosiliśmy polskich lekarzy o pomoc, ale oni odkładają jakąkolwiek ingerencję w czasie, a my nie możemy czekać. Leczenie nóżki Wiktorii to złożony proces, który wymaga kilku etapów. Pierwszym i najważniejszym etapem leczenia jest operacja rekonstrukcji zniszczonego przez bakterię stawu biodrowego, który pełni funkcję podporową. Jest to bardzo skomplikowana operacja, bez przeprowadzenia której wydłużanie nóżki nie będzie możliwe. Jedynym lekarzem, który podjął się ją przeprowadzić, okazał się dr Paley — światowej sławy specjalista ratujący dziecięce nóżki.


Jestem ojcem, a ona moją księżniczką. Choćbym miał nie jeść przez rok i pójść na koniec świata, muszę ją ratować. Nie śpię po nocach, czas nas goni… Operacja powinna odbyć się w kwietniu, a my mamy tylko kilkanaście dni, żeby za nią zapłacić ogromne pieniądze. Ponad 300 tysięcy złotych — na tyle wyceniono zdrowie naszej córeczki. Nie mamy tak dużej kwoty, dlatego proszę pomoc.


Walka o sprawność Wiktorii potrwa jeszcze wiele lat. Nie mam wobec tego żadnych wątpliwości. Żeby jednak to się mogło zakończyć sukcesem, musimy wykonać pierwszy krok — naprawić staw biodrowy. Bez tego nie ruszymy. Dr Paley już czeka i ma dobry plan na to, jak pomóc naszej córeczce. Reszta zależy od nas i zebrania ogromnych pieniędzy… Proszę… Bez Waszego wsparcia nam się nie uda...

Łukasz — tata

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 4 257 osób
215 960,86 zł (102,64%)