

Gdy zawodzi los, nie pozwól, by zawiedli ludzie❗️Wiktorek jeszcze raz potrzebuje Twojej pomocy!
Cel zbiórki: Operacje nóżek w Paley European Institute
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacje nóżek w Paley European Institute
Aktualizacje
Mamy 100%, dziękujemy!
Mamy cudowny powód do świętowania - pasek zbiórki zazielenił się w całości! ❤️ Wciąż przecieramy oczy ze zdumienia... Wszechogarniająca radość rozpiera nas od środka, łzy same cisną się do oczu, ale tym razem są to łzy szczęścia.
Gdy rozpoczynaliśmy bój o tę ogromną kwotę, wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwa przeprawa, ale mieliśmy też głęboką wiarę w to, że w każdym z nas tkwi moc czynienia dobra! Podobnie jak poprzednio, tak i tym razem na naszej drodze pojawiły się anioły, które wprawdzie nie miały żadnych skrzydeł, lecz ich serca były dla nas bezpiecznym portem kiedy byliśmy w potrzebie. Właśnie dzięki Wam mieliśmy siłę i wiarę w szczęśliwe zakończenie.
Pragniemy z całego serca podziękować wszystkim, którzy choć w najmniejszym stopniu przyczynili się do uzbierania całej potrzebnej sumy na operację nóżek naszego synka.
Wy wszyscy sprawiliście Wiktorkowi najpiękniejszy prezent - a jest nim szansa na lepszą sprawność i zarazem lepszą przyszłość.
Dziękujemy z całego serca.
Rodzice Wiktorka

KILKA dni do końca zbiórki❗️Wiktorek potrzebuje Waszej pomocy - mamy MAŁO czasu!
Kochani! Wiktorek w dalszym ciągu potrzebuje Waszej pomocy. Szanse na zazielenienie paska zbiórki w stu procentach przed jej zamknięciem oddalają się z każdym dniem... A tych zostało zaledwie kilka!
Zbiórka w ostatnim czasie zauważalnie przyhamowała Jesteśmy bardzo zmartwieni tym stanem rzeczy. Poczucie strachu i niepewność potęguje fakt, że już najzwyczajniej w świecie nie wiemy, gdzie prosić o pomoc...
To jest już druga zbiórka Wiktorka na kolejny etap leczenia. Od momentu jej rozpoczęcia, czyli od 6 miesięcy, każdego dnia jesteśmy w trybie walki o bezpieczną przyszłość naszego synka, o przyszłość bez barier i ograniczeń w codziennym życiu... Każdy dzień miał i ma ten sam scenariusz... Jaką akcję można jeszcze przeprowadzić? Kogo jeszcze można poprosić o pomoc? Czy będzie odzew na nasze wołanie?

Determinacja w działaniu zaowocowała powstaniem rozmaitych wydarzeń dla Wiktorka, w które z entuzjazmem aktywnie się angażowaliśmy. Jednakże nie zawsze świeci słońce... Z upływem czasu pojawia się wyczerpanie... Nie tyle fizyczne, ile emocjonalne, związane ze zbiórką, z procesem leczenia, z posiadaniem przygnębiającej wiedzy o konieczności przeprowadzenia w przyszłości kolejnych kosztownych operacji... To jest wielkie obciążenie psychiczne... Cel jest w zasięgu ręki, ale bez Waszej pomocy nie damy rady...
Dlatego prosimy, nie pozwólcie odkładać operacji Wiktorka w czasie! Nasilająca się koślawość w lewej stopie sprawia, że pomimo używania ortez na koniec dnia w tej stopie często dochodzi do bolesnych otarć naskórka. Obecny stan negatywnie wpływa również na staw kolanowy... To wszystko w dłuższej perspektywie czasu może grozić deformacją ciała, skrzywieniem kręgosłupa Nie możemy do tego dopuścić!! Cała walka nie może pójść na marne!
Za otrzymane dotychczas wsparcie Wiktorek osobiście "wręcza" kwiaty. Z całego serca dziękujemy, nie zapomnimy ❤️
Rodzice
"Dar, który pochodzi z serca, nie ginie bezpowrotnie. Trwa w sercu tego, który został obdarowany".
Opis zbiórki
„Równe szanse dla dzieci”, świat byłby piękniejszy, gdyby tak było. Niestety nasze dziecko ich nie otrzymało. Okrutny los postanowił już w dniu narodzin utrudnić Wiktorkowi start w przyszłość i postawił go przed ścieżką krętą i wyboistą. Diagnoza: Obustronna Hemimelia strzałkowa – rzadka wada wrodzona kończyn dolnych, która zdarza się raz na ćwierć miliona urodzeń. Koszt zabiegu ratującego nóżki synka – blisko pół miliona złotych. Sytuacja była dramatyczna. Widmo synka przykutego do wózka inwalidzkiego do końca życia spędzało nam sen z powiek.

Wtedy z pomocą przyszliście nam Wy – ludzie empatyczni, potrafiący zatrzymać się na chwilę w tym szalonym pędzie konsumpcjonizmu, żeby dostrzec jeszcze drugiego człowieka w potrzebie. Zapewniając środki na operację Wiktorka, rozpoczęliście proces stopniowego przywracania utraconych szans, co więcej wyszarpaliście go ze szponów kalectwa! Wasza pomoc zaowocowała w taki sposób, że dziś Wiktorek chodzi z uśmiechem na twarzy! Jednakże, żeby sprawność Wiktorka efektywnie się zwiększała lub co gorsze czego obawiamy się najbardziej - żeby jej nie utracił - to po raz kolejny musimy wołać o Waszą pomoc! Wiktorek musi przejść kolejny etap leczenia!

Hemimelia strzałkowa charakteryzuje się tym, iż leczenie trwa do momentu osiągnięcia dojrzałości i podzielone jest na kilka etapów, które odbywają się zazwyczaj w kilkuletnich odstępach czasu. Niezmiernie istotne jest, to aby każdy wymagany etap leczenia został przeprowadzony w ściśle określonym wieku pacjenta. Jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, wysoce prawdopodobne jest, że możemy zaprzepaścić to, co zostało osiągnięte do tej pory.. i tak naprawdę zrobimy krok wstecz, i niemalże wrócimy do punktu wyjścia. Nie możemy na to pozwolić, aby cierpienie Wiktorka, którego doświadczył na skutek ingerencji chirurgicznej w swoje nóżki, poszło na marne!! Aby wysiłki – często okupione strumieniami łez, włożone w naukę opanowania umiejętności chodzenia zostały zaprzepaszczone.
Poznajcie historię Wiktorka:
Nasz kochany synek urodził się 6 września 2020 r. Regularne badania, wizyty u lekarza, nic nie wskazywało na to, że nóżki maleństwa rozwijały się w sposób nieprawidłowy. Jednak wielka radość z pojawienia się dziecka na świecie zmieszała się z ogromnym strachem. Coś jest nie tak z nóżkami dziecka – padło z ust lekarza, po czym zabrano Wiktorka na dalsze badania. W stopach syna brakowało paluszków. Prawa miała trzy palce, a lewa cztery – z czego trzy były ze sobą zrośnięte. Obydwa piszczele były wygięte. Prawa nóżka była wyraźnie krótsza od lewej. Początkowo lekarze podejrzewali, że nóżki połamały się w trakcie ciąży... Jednak badanie USG zaprzeczyło tym hipotezom, ukazało brak kości strzałkowej w prawej nodze i niedorozwój tej kości w lewej. Ostateczna diagnoza, z którą opuściliśmy szpital, brzmiała: nieokreślona wada wrodzona kończyn dolnych.
Wiedzieliśmy, że dłużej nie możemy się temu bezradnie przyglądać. Gorączkowo zaczęliśmy przeszukiwać internet, by znaleźć sposób na pomoc naszemu dziecku. Czuliśmy, że jego przyszłość jest zagrożona, a czas działa na naszą niekorzyść. Cały rozwój Wiktorka może znacznie się opóźnić.
I tak trafiliśmy na Paley European Institute w Warszawie - klinikę ortopedyczną, gdzie leczy między innymi dr Dror Paley - światowej sławy ortopeda, który ma na swoim koncie ponad 20.000 przeprowadzonych operacji wydłużania kończyn dzieci i dorosłych oraz kilkanaście tysięcy operacji ortopedycznych w szczególności dzieci, związanych z korekcją deformacji. Prześledziliśmy historie wielu dzieci operowanych przez tego wybitnego specjalistę. Maluchy, skazane na amputację, wychodziły po leczeniu u niego na własnych nóżkach.

Już niecałe dwa miesiące od przyjścia na świat Wiktorka byliśmy na konsultacji u dr Dror Paleya. Tam poznaliśmy diagnozę – wada wrodzona kończyn dolnych o nazwie Hemimelia Strzałkowa. Dodatkowo dowiedzieliśmy, że podobnie jak u większości dzieci dotkniętych tą chorobą, tak samo u Wiktorka występują problemy współistniejące tj. deformacje w obrębie stawów skokowych oraz koślawość kolan. Pomimo tego Doktor dał nam 100% gwarancję, że Wiktorek będzie chodził jak zdrowe dziecko.
Zgodnie z opracowanym planem leczenia w listopadzie 2021 r. Wiktorek miał pierwszą operację, która polegała na rozdzieleniu zrośniętych ze sobą palców I i II stopy lewej oraz na osteotomii (przecięciu) I – wszej kości śródstopia. Ten zabieg zapobiegł deformacji dużego palca stopy i zapewnił lepsze podparcie stopie.
W lutym 2022 r. odbyła się kluczowa operacja w perspektywie wieloletniego leczenia Wiktorka. Dr Paley stosując swoją autorską procedurę SUPERankle dokonał rekonstrukcji podudzi syna. Skutkiem tego piszczele Wiktorka są teraz proste, a stawy skokowe uzyskały świetny zakres ruchu.
W przypadku tak trudnych wad nie ma miejsca na najmniejszy błąd, bo może skończyć się tragicznie! Tylko profesjonalizm i doświadczenie doktora Paleya, który wykonuje te operacje od wielu lat, jest gwarancją, że do błędu nie dojdzie.
Nieco ponad 6 miesięcy od ostatniego zabiegu Wiktorek postawił samodzielnie swoje pierwsze kroki. Idzie mu coraz lepiej. Niemożliwe stało się możliwe! Od tego momentu mogliśmy powrócić na jakiś czas do starej dobrej rodzinnej „zwyczajności”, za którą tak bardzo tęskniliśmy. Bez sal operacyjnych, sal rehabilitacyjnych, lekarskich uniformów, bez niezliczonych podróży w tym samym kierunku. Ten piękny czas zostaje nam zabrany nader szybko. Informacje z ostatniej konsultacji medycznej każą nam ponownie przejść w tryb walki o bezpieczną przyszłość naszego dziecka.
Wiktorek musi przejść kolejny etap leczenia. A jego koszt po raz kolejny przyprawia o zawrót głowy. Mowa o 270 tysiącach złotych. Jest to kwota dla nas astronomiczna, której najnormalniej w świecie nie jesteśmy w stanie zdobyć bez pomocy dobrych ludzi.

Obecnie prawa nóżka Wiktorka jest krótsza od lewej o 3 cm. Z każdym miesiącem ta dysproporcja się zwiększa. Konieczne jest wydłużenie krótszej nóżki oraz przeprowadzenie korekcji ustawienia lewej stopy, w której nasila się koślawość. Nie możemy odwlekać w czasie tych problemów. U tak małych dzieci jednorazowo wydłuża się nóżkę maksymalnie o 5 cm. Wiktorek musi mieć założony apart do wydłużania, zanim rozbieżność w długości jego nóg przekroczy 5 cm. W przeciwnym razie zostanie mu odebrana szansa posiadania równych nóg po raz pierwszy w życiu. Nawet po procesie wydłużania będzie zmuszony chodzić w bucikach z podbiciem wyrównujących skrót – jak do tej pory. Podobnie zwlekanie z korekcją ustawienia lewej stopy może być opłakane w skutkach. Doprowadzając do nieprawidłowej postawy ciała, kolejnych wad biodra, a nawet kręgosłupa.
Każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepszego życia… My też. Przede wszystkim chcemy jednak dla Wiktorka tego, co mu brutalnie zabrano – zdrowia. Przeraża nas to, że jeśli nie zdążymy z pomocą w odpowiednim momencie, życie synka będzie pełne cierpienia i barier, które będziemy musieli pokonywać niemalże na każdym kroku. Już raz pomogliście Wiktorkowi, wdzięczność w naszych sercach pozostanie na zawsze. Raz jeszcze z całego serca prosimy, pomóżcie! Dajcie szansę Wiktorkowi na przeżywanie dzieciństwa takiego, jakie każde dziecko ma prawo przeżywać.

Rodzice Wiktorka

- KAŚKA I ŁUKASZ ROT166 zł
Zgodnie z umową dokladam kasę za paliwo za dowóz wylicytowanego przedmiotu do Chełma ;) Trzymaj się aniołku i szybko wracaj do zdrowia 💋💪
- Anna Żek55 zł
Kartka okolicznościowa
- Bożena Dadej130 zł
- Wiola Saczuk-Mitura100 zł
komplet pościeli
- Wiola Saczuk-Mitura200 zł
Suszarka spożywcza
- Anna zabielska170 zł