Guz mózgu gasi 5-letnie życie... Pomóż ocalić Frania!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
13 dni do końca
Wsparło 1 875 osób
72 370,80 zł (60,56%)
Brakuje jeszcze 47 128,20 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
lek ONC 201 (3 m-ce), Nivolumab (6 m-cy)

Franciszek Popek, 5 lat

Warszawa, mazowieckie

Guz mózgu - nieoperacyjna glejopochodna zmiana w pniu mózgu

Rozpoczęcie: 22 Lipca 2019
Zakończenie: 31 Sierpnia 2019

12 Sierpnia 2019, 16:12
Pokonajmy śmierć w główce Frania! Do zbiórki dodajemy nowy lek.

6-miesięczne leczenie Opdivo (Nivolumab) - to kolejna broń w starciu Frania z nowotworem. Guz mózgu to zabójczy przeciwnik, jednak nigdy nie wolno nam się poddawać. Lekarze z kraju i z całego świata robią, co w ich mocy, próbują coraz to nowych metod...

Do zbiórki włączamy półroczne leczenie Inhibitorem Opdivo, który pobudza własny system immunologiczny chorego do zwalczania nowotworu. 

Ciągle rozważane są inne metody. Walka o życie trwa...

Franciszek Popek
Franio obecnie jest w domu, czuje się dość dobrze - trzymamy kciuki, by to trwało jak najdłużej! Do szpitala jeździ z rodzicami tylko na podania leków i ewentualnie na obserwację. 

Rodzice Frania nieustanie proszą o pomoc w ratowaniu ich największego skarbu - małego synka...

PILNE! Walczymy o życie małego Frania. Guz mózgu, bardzo złe rokowania, mało czasu… Nie gaśnie jednak nadzieja! Rodzice proszą o pomoc. Musimy walczyć, bo stawka jest najwyższa!

*********

Rodzice Frania:

Boże Narodzenie zeszłego roku — to wtedy zauważyłam na twarzy synka lekki grymas. Delikatny, pojawiał się tylko gdy płakał albo szeroko się uśmiechał. Po dwóch tygodniach jesteśmy już na SOR. Nie do końca wiedzieliśmy, czy faktycznie jest coś nie tak, jednak coś się zmieniło, coś nie dawało nam spokoju… Lekarze też mieli wątpliwości, czy widzą ten grymas, jednak decydują się nas przyjąć. Na szczęście… Początkowa diagnoza — porażenie nerwu twarzowego, powikłanie po przeziębieniu. Dla spokoju jednak zostawili nas na dokładną diagnostykę. Już po tygodniu wiedzieliśmy, że to coś znacznie bardziej poważnego…

Franciszek Popek

Wynik rezonansu zwalił nas z nóg… Franek, nasz 5-letni synek, ma w głowie guza, glejopochodną zmianę w pniu mózgu! Najgorsza diagnoza, najgorsze z miejsc, w którym rak mógł się usadowić… W jednej chwili świat wywrócił się do góry nogami, wszystko działo się jak w przyspieszonym tempie: karetka do Centrum Zdrowia Dziecka, tragiczne informacje o rokowaniach, chemioterapia, 6 tygodni radioterapii, dramatyczne poszukiwania możliwości leczenia za granicą… W jednej chwili nasz bezpieczny świat zmienił się w onkologiczne piekło, w którym mali, niewinni pacjenci zostali zawodnikami na ringu, bijąc się ze śmiercią. Ta walka nie jest równa… 

Poznaliśmy rodziców innych dzieci, które — tak jak Franio — walczą o każdy dzień. Guz mózgu nie czeka, nie daje taryfy ulgowej, chwili odpoczynku. Niestety, okazuje się, że w Polsce niewiele mogą zrobić. Z przerażeniem odkrywamy też, że obecny stan wiedzy medycznej nie pozwala na skuteczne leczenie tej choroby. Na całym świecie są terapie eksperymentalne, dające lepsza bądź gorsze efekty. Wiedzieliśmy jednak od pierwszej chwili, że zrobimy wszystko, by dać synkowi jak największą szansę, wykorzystać możliwości, które jeszcze mamy. Póki jest czas…

Franciszek Popek

Początkowo Franio został zdiagnozowany tylko na podstawie wyniku jednego badania MRI. Zdecydowaliśmy się wykonać biopsję guza, by potwierdzić diagnozę. W Polsce to było niemożliwe — lekarze mówili, że Franek nie przeżyje biopsji, a jeśli nawet się uda, będzie sparaliżowany. Pojechaliśmy więc do Zurichu, udało się to dzięki pomocy wielu ludzi o dobrych sercach! Pod koniec kwietnia Franio pojechał na stół operacyjny, a my z drżeniem serca czekaliśmy na wynik badania. To pozwoliłoby nam ukierunkować leczenie… Ze wstępnych informacji o możliwych drogach terapii wynika, że powstają programy eksperymentalne, które dają nadzieję. Niestety, głównie w USA.

Cały czas konsultujemy przypadek synka z najlepszymi specjalistami na świecie, szukamy, nieustannie w ferworze walki. To daje nam siłę, by każdego dnia wstawać i wierzyć, że jest jeszcze nadzieja… Wiemy już, że leczenie synka będzie horrendalnie drogie. Cały czas czekamy na ostateczne decyzje, konkretne kosztorysy. Dzisiaj Franio lekarze podają Franiowi nierefundowany lek ONC 201, który tymczasowo zatrzyma nowotwór. Prosimy o pomoc w zebraniu środków na ten lek, mając jednocześnie świadomość, że to dopiero początek walki...

Franciszek Popek

Jeszcze niedawno byliśmy zwykłą, kochającą się rodziną. Mamy jeszcze 7-letnią córeczkę Tosię, która również bardzo przeżywa chorobę braciszka... Wszyscy jednak wierzymy, że ten koszmar kiedyś się skończy, że nasz kochany Franio zostanie z nami. Przecież nie może być inaczej…

Guz jest nieoperacyjny. Cały czas jesteśmy w szoku, bo nic nie zapowiadało tej tragedii... Franek był zdrowym, wesołym, dobrze rozwijającym się chłopcem! Musimy działać szybko, ponieważ rokowania są bardzo złe… Bardzo prosimy o pomoc. Za każdą wpłatę, udostępnienie zbiórki na ratowanie życia Frania z całego serca dziękujemy.

Anna i Mateusz Popek z Rodziną

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
13 dni do końca
Wsparło 1 875 osób
72 370,80 zł (60,56%)
Brakuje jeszcze 47 128,20 zł
Wesprzyj Wesprzyj