Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

PILNE❗️Dramat z onkologii - Igorek ma kilka miesięcy i nowotwór! Potrzebna PILNA pomoc!

Igor Sinkiewicz
Pilne!

PILNE❗️Dramat z onkologii - Igorek ma kilka miesięcy i nowotwór! Potrzebna PILNA pomoc!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0178921
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0178921 Igor
Cel zbiórki:

chemia dotętnicza i leczenie nowotworu w szpitalu w Nowym Jorku

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Igor Sinkiewicz, 7 miesięcy
Jeleniewo , podlaskie
Nowotwór złośliwy - retinoblastoma
Rozpoczęcie: 31 Stycznia 2022
Zakończenie: 1 Sierpnia 2022

Aktualizacje

POMOCY❗️Igorek stracił oczko❗️Kończą się środki na leczenie! Nie pozwól, by RAK zabrał mu coś więcej...

Kochani przyjaciele Igorka!

Jesteśmy już ponad miesiąc w Stanach i bardzo wiele pobytów w szpitalach za nami. Igorek 7 marca miał enukleację (usunięcie) lewego oczka. Niestety najgorszy scenariusz się spełnił i ta operacja była nieunikniona...

Po badaniu histopatologicznym usuniętej lewej gałki ocznej wiemy, że guz w oczku był martwy, ale odkryto coś, czego nikt się nie spodziewał - aktywne komórki rakowe na nerwach wzrokowych. Co to oznacza? Najgorszy scenariusz to taki, że nerwy były wcześniej zajęte przez nowotwór niż gałka oczna i mogą być przerzuty do mózgu... Najlepszy jest natomiast taki, że nowotwór najpierw był w gałce ocznej, a później przerzucił się na nerw, wtedy jest bardzo małe prawdopodobieństwo przerzutów. To nie zmienia faktu, że i tak całe życie będziemy drżeć ze strachu i martwić się o zdrowie naszego synka...

Igor Sinkiewicz

Za kilka tygodni czeka nas spotkanie z protetykiem i wstawianie implantu gałki ocznej. Na ten moment pod powieczką Igorka jest silikonowa protezka. Nasz Igorek jest po drugiej dawce chemii dotętniczej… Niedługo kolejne podanie chemii, której nie mamy jeszcze opłaconej, a funduszy mamy na styk... Po badaniu dna oka okaże się, czy potrzebna będzie kolejna, czwarta dawka chemii, na którą nawet nie mamy pieniędzy…

Tak szybko udało nam się tu dostać, że nie nadążamy ze zbiórką. Kochani, nie możemy przerwać leczenia, prosimy pamiętajcie o Igorku, on jest taki dzielny, chce żyć, widzieć i cieszyć się życiem…

Jesteśmy załamani, że przyszło nam walczyć o zdrowie i życie Igorka w tak ciężkich czasach. Z jednej strony pandemia, z drugiej wojna… A w jej cieniu nasza prywatna wojna - o życie synka. Choroba się nie zatrzyma i nie poczeka na pomoc…

Błagamy o dalsze wsparcie, bo nie mamy innego wyjścia. Dziękujemy za to, że jesteście z nami, w trudnych chwilach dajecie nam siłę. Każda nawet najmniejsza wpłata ma dla nas bardzo duże znaczenie.

PILNE❗️Igorek jest już w USA - wzrósł koszt leczenia, sytuacja jest DRAMATYCZNA!

Kochani Przyjaciele Igorka,

od zeszłej niedzieli jesteśmy w szpitalu w Nowym Jorku, wyjechaliśmy tu dzięki Waszej pomocy. Igorek jest w najlepszym miejscu na świecie, jeśli chodzi o walkę z nowotworem, na który choruje i ma zapewnione najbardziej nowoczesne leczenie. To tyle z dobrych wiadomości…

Przed chwilą wróciliśmy z pierwszej wizyty u doktora Abramsona. Już wiemy, że usunięcie oczka jest nieuniknione i będzie wykonane w poniedziałek. Operacja i wszczepienie implanta to niestety dodatkowe koszty… Musimy zwiększyć kwotę zbiórki. Piszę to i prawie płaczę, bo już teraz to nie prosić, a błagać musimy o każdy grosz...

Igor Sinkiewicz

Nasz Igorek jest po pierwszej dawce chemii dotętniczej… Niedługo kolejne podanie chemii, której nie mamy jeszcze opłaconej, bo brakuje nam środków… Tak szybko udało nam się tu dostać, że nie nadążamy że zbiórką. Kochani, nie możemy przerwać leczenia, prosimy pamiętajcie o Igorku, on jest taki dzielny, chce żyć, widzieć i cieszyć się życiem…

Jesteśmy załamani, że przyszło nam walczyć o zdrowie i życie Igorka w tak ciężkich czasach. Z jednej strony pandemia, z drugiej wojna… A w jej cieniu nasza prywatna wojna - o życie synka. Choroba się nie zatrzyma i nie poczeka na pomoc… 

Błagamy o dalsze wsparcie, bo nie mamy innego wyjścia. Dziękujemy za to, że jesteście z nami, w trudnych chwilach dajecie nam siłę. Każda nawet najmniejsza wpłata ma dla nas bardzo duże znaczenie.

Opis zbiórki

PILNE! Nasz synek ma kilka miesięcy, a już toczy dramatyczną walkę - Igorek ma nowotwór złośliwy... Dwa miesiące po tym, jak opuściliśmy porodówkę, wróciliśmy na oddział z koszmarów - onkologię... Nasze ukochane dziecko jest ciężko chore, a my, zrozpaczeni i przerażeni, jesteśmy pod ścianą i prosimy o ratunek dla niego! Musimy zebrać minimum 500 tysięcy złotych, by Igorek zaczął leczenie - koszt całej walki przekroczy pewnie milion... Nie ma czasu do stracenia - błagamy o pomoc, bo każdy dzień działa na naszą niekorzyść...

Igor Sinkiewicz

Nasza historia zaczyna się 15 grudnia... Igorek miał wtedy zaledwie dwa miesiące. Zbliżało się Boże Narodzenie - w tym roku miało być wyjątkowe, bo pierwsze z naszym synkiem. Nie sądziliśmy, że radość z bycia razem wkrótce zmieni się w strach, a codzienne szczęście w rozpaczliwą walkę z nowotworem...

Tego dnia było coś nie tak, od samego rana synek przeraźliwie płakał... Wieczorem zaczęła puchnąć mu powieka. Następnego dnia było jeszcze gorzej, nie otwierał prawie oczu... Pediatra, do którego dwukrotnie pojechaliśmy z błaganiem o pomoc, rozłożył ręce i wystawił skierowanie na SOR. Szpital, konsultacje, badania - pełni niepokoju czekaliśmy na informację, co dolega Igorkowi. W najgorszych koszmarach nie spodziewaliśmy się jednak tego, co miało nadejść...

Syn ma jaskrę - usłyszeliśmy najpierw... To był szok. Nie rozumieliśmy, skąd taka choroba wzięła się u tak malutkiego dziecka. Prawda była brutalna - okazało się, że jaskra jest już powikłaniem retinoblastomy - siatkówczaka, nowotworu złośliwego, na który cierpi nasz synek... 

Igor Sinkiewicz

Byliśmy w szoku, nie otrząsnęliśmy się z niego do teraz... Informacja, że Twoje ukochane maleństwo choruje na nowotwór, w jednej chwili rujnuje świat... Rak zaatakował oczy naszego synka. Lewe oczko już nic nie widzi, prawe widzi jeszcze trochę - reaguje na światło, ale guz odkleił już siatkówkę... Nie ma przerzutów, to jedyna dobra informacja, ale niestety jest źle...

Lekarze chcą usunąć lewe oczko, bo mówią, że i tak nie jest do uratowania... To dla nas przerażające informacje, bo oznacza konieczność protezowania do końca życia - w przeciwnym razie może dojść do deformacji mózgu i czaszki... W prawym oczku jest guz, który dzień po dniu zabiera synkowi wzrok... Jeśli nic nie zrobimy, nasz synek na zawsze pogrąży się w ciemności!

Igorek jest za mały, żeby przyjąć chemię dotętniczą... W Polsce jej podanie zależy od wagi oraz wieku dziecka. Musimy poczekać jeszcze kilka miesięcy... My jednak czekać nie możemy! Choroba postępuje zbyt szybko i gwałtownie... Czekanie może oznaczać, że synek straci bezpowrotnie wzrok też w oczku widzącym... Nie możemy na to pozwolić!

Igor Sinkiewicz

Chcemy ratować synka. Czekamy na kosztorys ze szpitala w Nowym Jorku, w którym dzieci z siatkówczakiem leczy doktor Abramson, wybitny lekarz i pionier leczenia retinoblastomy. Tam chemię dotętniczą, dzięki specjalnemu sprzętowi, dostają już maluszki takie jak nasz synek... Tam jest szansa, że uda się uratować wzrok i oczka Igorka, a co za tym idzie jego przyszłość, zdrowie i życie...

Czas - to on, oprócz nowotworu, jest naszym wrogiem... Igor ma 3 miesiące, z czego 1/3 życia już spędził w szpitalach. Nie tego dla niego chcieliśmy... Musimy działać i ratować go przed najgorszym. Wiemy, że leczenie będzie wiązać się z potężnymi kosztami, ale jeśli nic nie zrobimy i nasz synek straci wzrok, jeśli pojawią się przerzuty, nigdy sobie tego nie wybaczymy... Jesteśmy zwykłymi ludźmi, których spotkała straszna tragedia, jaką jest choroba nowotworowa jedynego, ukochanego dziecka... Sami nigdy nie uzbieramy miliona złotych, dlatego bardzo prosimy o pomoc w zbiórce, aby uratować naszego Igorka.

Igor Sinkiewicz

➡️ Igorkowi możesz pomóc też przez LICYTACJE - klik!

***

Aktualizacja 8.02.

Kochani, stało się coś, co dla nas jest po prostu cudem...

Pewne walki przegrane są tylko pozornie, bo dobra, które idzie w świat, nie da się powstrzymać! Rodzina śp. wojownika Antosia w najtrudniejszych chwilach życia postanowiła podzielić się dobrem, jakie otrzymała od innych... Ich decyzją, na którą przystał Zarząd Fundacji Siepomaga, niewykorzystane środki zostały przekazane na ratowanie innych ciężko chorych dzieci - w tym naszego Igorka. Na subkonto synka w Fundacji Siepomaga wpływa więc dodatkowo 460 566,28 zł. Słowo "dziękuję" to za mało w tej sytuacji, płaczemy ze szczęścia! Jesteśmy coraz bliżej celu, jakim jest wyleczenie naszego synka. Dziękujemy z całego serca.

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0178921
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0178921 Igor

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki