Zbiórka zakończona
Wojtek Runke - zdjęcie główne

WZNOWA❗️Nowotwór atakuje jedyne oczko Wojtusia!

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia siatkówczaka w klinice MSKCC w Stanach Zjednoczonych

Organizator zbiórki:
Wojtek Runke, 9 lat
Olsztyn, warmińsko-mazurskie
siatkówczak obustronny (stan po amputacji oka)
Rozpoczęcie: 7 lipca 2021
Zakończenie: 24 sierpnia 2022
322 480 zł(101,04%)
Wsparły 5863 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0043497 Wojtek

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia siatkówczaka w klinice MSKCC w Stanach Zjednoczonych

Organizator zbiórki:
Wojtek Runke, 9 lat
Olsztyn, warmińsko-mazurskie
siatkówczak obustronny (stan po amputacji oka)
Rozpoczęcie: 7 lipca 2021
Zakończenie: 24 sierpnia 2022

Rezultat zbiórki

Zmiana w oku zauważona na poprzednim badaniu została przez doktora Abramsona zakwalifikowana do dalszego leczenia. Tym razem laser poprzedzony był wprowadzeniem zielonego markera, wykonano również krioterapie. Ta ostatnia niestety bolesna więc potrzebuje parę dni na regenerację.
Zmiana nie została jednoznacznie zakwalifikowana jako złośliwa. Na kolejnej wizycie doktor Abramson dokładnie się przyjrzy rezultatom dzisiejszych zabiegów i podejmie decyzję jaką drogę leczenia obejmiemy.
Lekarz jest dobrej myśli ale musimy jeszcze powalczyć... Wiąże się to również z dodatkowymi finansami na leczenie, tutaj również działamy na kilku polach, aby je pozyskać.

Wojtek Runke

 

Aktualizacje

  • Potrzebne są pieniądze, by ratować Wojtusia!

    Witajcie aniołowie!

    Za nami miesiące bólu i cierpienia, by ocalić Wojtusia! Godziny spędzone na badaniach, tygodnie na oddziałach, tylko po to, by wygrać z ty strasznym nowotworem!

    Wojtek Runke

    Wojtuś dochodzi do siebie po podaniu chemii dotętniczej. Operacja przebiegła z pewnymi komplikacjami w postaci spadku ciśnienia. Po badaniach okazało się, że Wojtuś ma uczulenie na jeden ze składników chemii.

    Parę dni miał mało sił, ale na szczęście powoli wraca do sił. Potrzebne są pieniądze, by dokończyć leczenie Wojtusia!

  • WZNOWA❗️ Pomóż nam ratować synka!

    Brakuje sił i słów

    Niestety pojawił się nowy guz w oczku! Jesteśmy zdruzgotani...

    Nowotwór powrócił – dr Abramson zastosował laser i mrożenie. Niestety oczko Wojtusia nie zareagowało na to leczenie – dr Abramson zastosował więc zastrzyk z podwojoną ilością chemii bezpośrednio do oka oraz ponownie bardzo bolesną krioterapię.

    Wojtek Runke

    Okazało się, że guz jest wyjątkowo złośliwy i oporny na leczenie! Zastrzyk do oka oraz laser, wraz z podaniem kontrastu do oznaczenia nowotworu to metody znane na świecie. Jednak wykonane w najlepszej klinice dają nadzieję. Jest ciężko, ale strach pomyśleć jakby było bez Waszego wsparcia.

    Ostatnie informacje pozwalają nam wierzyć, ze się uda! Guz w oczku jest częściowo zwapniony. Leczenie powoli zaczyna działać. Niestety kończą się pieniądze na dalszą walkę. Wojtuś ma już tylko jedno oczko, więc walka toczy się właściwie o wszystko

    Żeby kontynuować leczenie w jedynym szpitalu, który może uratować oczko i życie Wojtusia, potrzebujemy waszej pomocy. Otrzymaliśmy nowy kosztorys leczenia. Bez Was nie zdołamy w krótkim czasie zebrać tak wielkiej kwoty. Walka trwa –  jesteście Wojtusiowi tak bardzo potrzebni...

Opis zbiórki

Przeczytajcie historię Wojtusia, który już raz wygrał z nowotworem!

Na kontroli oka lekarze wykryli wznowę nowotworu w jedynym oczu Wojtusia! To wszystko jest ponad siły, ale nie możemy zmarnować ani jednego dnia! Kolejny raz zmagamy się z czasem i koszmarną chorobą. Żeby dokończyć terapię, potrzebujemy jeszcze 300 tys. złotych! 

Czas start!

Wojtek Runke

––––––––––––

Nic więcej nie możemy zrobić! Patrzy na nas 2-letni synek, a my czujemy tylko bezradność i cierpienie. Sami mu nie pomożemy, bo nie mamy mocy, by wygrać z rakiem. Siatkówczak obuoczny – nowotwór w oczkach, które tak mało do tej pory widziały, a przez które teraz spogląda na nas strach...

Wojtuś nie rozumie, że chcemy mu pomóc. On po prostu boi się szpitala, lekarzy, zastrzyków i wszystkich badań. Nasz dramat zaczął się nagle, nie mieliśmy czasu, żeby się pozbierać, a musieliśmy już walczyć ze wszystkich sił, by zdążyć do 16 listopada 2018r! Wtedy mógł przyjąć nas najlepszy lekarz na świecie w dziedzinie walki z nowotworem oczu u dzieci.

Wojtek Runke

Dr Abramson pomógł naszemu dziecku, które w Polsce mogło przejść jedynie najbardziej ogólne leczenie – chemioterapię, która nie uchroni go przed nadchodzącą ciemnością…

Wojtuś nie widział zabawek, oddalał książeczki, przewracał się na dywanie. Widzieliśmy, że coś się dzieje. Na oddziale ratunkowym okulista nie musiał się nawet długo przyglądać.

Siatkówczak obuoczny – nowotwór w obydwóch oczach, który powoli zabiera wzrok, by na końcu zabrać życie. Przeszukaliśmy internet, by dowiedzieć się wszystkiego na ten temat. Dotarliśmy do artykułów o lekarzu w Stanach Zjednoczonych i leku, który może uratować nasze dziecko. 

Melfalan stosowany jest też w Polsce w Centrum Zdrowia Dziecka, ale nie przy tak rozległym nowotworze. Lekarze sami rozłożyli ręce, gdy zobaczyli, co kryje się w oczkach naszego dziecka. W jednym oku nowotwór rozgościł się na dobre, w drugim było go mniej…

Rzuciliśmy się, by przeglądać wszystkie zdjęcia Wojtusia. Podobno ten nowotwór widać, kiedy odbija się w źrenicach światło lampy. Znaleźliśmy tylko jedno takie zdjęcie, nie zauważyliśmy tego wcześniej, a nowotwór rósł w oczkach naszego synka...

Wojtek Runke

 

Mijały kolejne dni, mamy w rękach wyniki badań, w uszach opinię lekarzy, że jednego oka nie uda się uratować, a w drugim Wojtuś straci wzrok niemal całkowicie. Przed nami być może najważniejsza decyzja w życiu, po której już tylko pozostanie czekanie.

Wojtuś miał dopiero 2 latka, każdego dnia się czegoś uczył, poznawał świat, oglądał go, uśmiechał się, kiedy nas widział. Co będzie, kiedy jego życie spowije mrok? Najgorsze jest to, że dla dziecka ciemność to strach, a Wojtuś nie będzie umiał uciec do światła.

Od tego leczenia zależało całe jego dalsze życie, każdy następny dzień. Lekarze w USA dali nam szansę, której wiele dzieci nigdy nie dostało. "Możemy wrócić do Polski z dzieckiem, które widzi, ale mamy tylko kilka dni, by dokonać rzeczy niemal niemożliwej".

Wszyscy rodzice dzieci, które chorowały na siatkówczaka, a jest to jedynie 3% dziecięcych nowotworów, modlą się o cud, by nowotwór ograniczył się do jednego oka, bo siatkówczak obuoczny może oznaczać całkowitą ślepotę. U nas jest znacznie gorzej – nowotwór zaatakował oboje oczu i tylko najlepsi lekarze na świecie potrafią powstrzymać ten szalejący nowotwór. 

Wojtuś bezpowrotnie stracił jedno oczko,  a drugie jest teraz w ogromnym niebezpieczeństwie! Nowotwór niespodziewanie dla wszystkich wrócił, znów szaleje w jedynym oczku i chce je zniszczyć. Nie możemy czekać! Musimy działać natychmiast!

Błagamy Was o pomoc, bez której nie zdążymy! Każda minuta, każda godzina to ogromne nerwy, które pozostaną z nami do momentu, kiedy ktoś nie powie nam, że już po wszystkim, że Wojtuś będzie żył i widział! Nie takie rzeczy już się działy, nie takie cuda sprawialiście na oczach ludzi, którzy tracili już nadzieję. Błagamy o pomoc, o życie i o wzrok naszego 2-letniego synka…
Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Wojtek Runke dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj