Zbiórka zakończona

❗️Milion za oddech! Gosia walczy o życie, pilnie potrzebna pomoc!

Cel zbiórki: Ratowanie życia: nierefundowane leczenie mukowiscydozy, rehabilitacja, sprzęt

Gosia Drzewoszewska-Krupowicz, 40 lat
Gdańsk, pomorskie
mukowiscydoza
Rozpoczęcie: 28 października 2020
Zakończenie: 17 czerwca 2021
1 271 000 zł(100,48%)
Wsparły 37 192 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0099630 Gosia

Cel zbiórki: Ratowanie życia: nierefundowane leczenie mukowiscydozy, rehabilitacja, sprzęt

Gosia Drzewoszewska-Krupowicz, 40 lat
Gdańsk, pomorskie
mukowiscydoza
Rozpoczęcie: 28 października 2020
Zakończenie: 17 czerwca 2021

Rezultat zbiórki

Kochani,

Mamy to! W oczach łzy wzruszenia, bo pasek zbiórki dla Gosi zazielenił się nadzieją na życie! Mamy środki, by opłacić rok nierefundowanego leczenia, które zatrzymuje postęp śmiertelnej choroby. To oznacza dla Gosi nie tylko szansę na życie, ale też na to, by komfort tego życia diametralnie się poprawił; oznacza codzienność bez duszności, bez bólu i strachu.

Gosia rozpoczęła przyjmowanie leków, czuje się fenomenalnie. Trzymamy kciuki, aby jej walka i walka dziesiątek podobnych osób zostało zauważona, aby leczenie doczekało się refundacji, tak jak jest to w innych krajach Europy.

A to kilka słów dla Ciebie od samej Gosi:

W imieniu Gosi, jej rodziny i swoim dziękujemy za wszystko – za pomoc, za każdą złotówkę, dobre słowo, za udostępnienia i trzymanie kciuków, za dobre myśli i pamięć. Oby każda historia na Siepomaga miała tak szczęśliwe zakończenie.

Za Gosię nie przestajemy trzymać kciuków – wiemy, że jest dzielna i że będzie walczyć, dopóki starczy jej sił!

Dziękujemy za wszystko!

Aktualizacje

  • ❗️Mało czasu na ratunek dla Gosi - czy zdążymy?!

    Patrzymy na zegar z niepokojem… Czy się uda? Czy tym razem zdążymy? Każdy dzień działa na niekorzyść Gosi, każdy sprawia, że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie – każdy dzień bez leczenia to pewna śmierć… A przecież 35 lat to nie czas, by umierać!

    35 698 osób o wspaniałych sercach, wrażliwych na krzywdę drugiego człowieka – w tym Ty - wsparło zbiórkę Gosi. Zostało 50 259 złotych do zebrania, do tego, by uratować najwyższą wartość, jaką jest życie… Jeśli każdy przekaże Gosi jeszcze zaledwie 2 złote, uda się… Uda się uratować życie.

    Gosia Drzewoszewska-Krupowicz

    Gosia bardzo się boi... Obiecaliśmy jej, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by zapewnić jej ratunek… Dlatego jeszcze raz prosimy o wsparcie. Podaruj jej najpiękniejszy prezent – szansę na życie.

    Cuda się nie dzieją, to my je sprawiamy – razem. Prosimy, spraw z nami ten cud...

  • BARDZO PILNE❗️48 godzin, by uratować Gosię - pełna mobilizacja!

    Kochani,

    Zegar odmierza czas – do końca walki o życie zostało tylko 48 godzin!

    Tylko 2 dni i 95 tysięcy złotych dzieli Gosię od tego, by pasek zbiórki zazielenił się w 100% - zazielenił się nadzieją na to, że życie Gosi da się uratować!

    Gosia z niepokojem spogląda na licznik zbiórki… Każdy dzień działa na korzyść śmiertelnej choroby, każdy jest pełen strachu. Obok niego jest jednak coś jeszcze – nadzieja! Nadzieja, że tym razem Gosię uda się uratować…

    Gosia Drzewoszewska-Krupowicz

    Gosia jest pełna wdzięczności, że ma wokół siebie Was – rodzinę, znajomych i nieznajomych, wszystkich wspaniałych ludzi, którzy chcą ją uratować, by jej życie nie skończyło się w wieku 35 lat…

    Dziękujemy Ci za wszystko i błagamy o dalszą pomoc. Wesprzyj Gosię raz jeszcze. Zostało tylko 48 godzin na ratunek… Pomocy!

  • ❗️PILNE: ostatnie godziny zbiórki❗️Gosia walczy o życie!

    Kochani,

    do planowanego terminu zakończenia zbiórki zostało zaledwie 12 godzin... Gosia patrzy na licznik zbiórki, na zegar i tak bardzo się boi... Czy jej życie da się uratować?

    Gosia nagrała specjalnie dla Ciebie kilka słów. Prosimy - obejrzyj, udostępnij, uratuj życie!

    Dzięki Twojej pomocy udało się zebrać ponad 80%... Niestety, potrzebne jest 100%, by Gosia przeszła leczenie. By dostała szansę na życie...

    Nie możemy czekać, bo mukowiscydoza nie czeka, by zabić. Wierzymy, że już niedługo wyślemy Ci wiadomość, że się udało, że Gosia będzie żyć.

    Dziękujemy Ci za wszystko i błagamy o ratunek dla Gosi...

Opis zbiórki

Gosia walczy o życie – śmiertelna choroba codziennie odbiera jej siły, zamienia każdy dzień w piekło walki o oddech… Jedyną nadzieją jest nowy lek – dostępny już w Europie, refundowany w wielu krajach… Niestety nie w Polsce. Nasz kraj takie osoby jak Gosia skazuje na przedwczesną śmierć… Gosia może kupić lek sama, niestety, jego cena to ponad milion złotych… Tyle kosztuje życie. Błagamy o ratunek!

Gosia: Każdego dnia prześladuje mnie śmiertelna choroba, która wyniszcza mój organizm od środka. Powoduje, że organy pomału obumierają, włóknieją. Codziennie walczę, gdyż pragnę tylko jednego - nie chcę umrzeć za wcześnie… Chcę żyć!

Gosia Drzewoszewska-Krupowicz

Czasem wyobrażam sobie, że mogę wziąć głęboki oddech, nie czując bólu i ścisku, że nie muszę brać ogromnej ilości leków, rehabilitować się i walczyć z bólem, który towarzyszy mi codziennie. Cierpienie to lustrzane odbicie chorowania, nie znam dnia bez bólu. Bólu od codziennego kaszlu, przeraźliwego bólu mięśni, stawów, brzucha, zatok, kręgosłupa... Oprócz bólu jest też strach, bo choroba postępuje. Chce ukraść moje życie, a ja rozpaczliwie walczę o to, by go nie stracić.

Umierałam już w chwili narodzin. Wtedy choroba dała swoje pierwsze objawy. Miałam niedrożność smółkową i niewydolność oddechową. Lekarze zrobili wszystko, co mogli, ale nie dawali moim rodzicom nadziei, że przeżyję. Od tego dnia zaczęłam dramatyczną walkę o życie, która trwa do dziś.

W latach 80. nikt nie wiedział, co to za choroba. Medycyna rozwijała się bardzo wolno, co nie dawało dużych szans na przeżycie, a cóż dopiero na wyzdrowienie. Szpital stał się moim drugim domem… Nie było również badań, które wykrywały, że dziecko może się urodzić z mukowiscydozą. Tak właśnie nazywa się moja choroba, moja przekleństwo… Mukowiscydoza to ciężka, genetyczna, wieukładowa choroba. Przez mutacje organizm wytwarza nadmierne ilości śluzu, wywołując zaburzenia wszędzie, gdzie występują gruczoły śluzowe. Wyniszczeniu ulega zwłaszcza układ oddechowy i pokarmowy… Płuca i trzustka zalewane są gęstą wydzieliną. Niszczy je, prowadząc do powolnego umierania…

Gosia Drzewoszewska-Krupowicz

Tego, co przeszłam i doświadczam każdego dnia, nie da się opisać w paru zdaniach ani sfotografować. Moja postać mukowiscydozy jest niestety bardzo ciężka, pełnoobjawowa, płucno-brzuszna. Mam niewydolność trzustki, cukrzycę wtórną, postępującą marskość wątroby, przewlekłe zapalenie żołądka z upośledzonym wchłanianiem składników odżywczych, co skutkuje znaczną niedowagą. Cierpię też na przewlekłe zapalenie zatok, rozedmę płuc, a ich pojemność wynosi zaledwie 48%! Wielokrotnie muszę wspomagać się tlenem, bez niego nie dałabym rady… Dokuczają mi częste krwioplucia, duszności, szybko się męczę… Mam  przerost i przeciążenie prawej komory serca, problemy z kośćmi i stawami, z wiekiem też doszła astma, alergia i dyskopatia. Moje życie każdego dnia jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Marzę o tym, aby wstać, ubrać się i po prostu żyć… Niestety tak nie jest. Każdego dnia, gdyż dla choroby nie ma wakacji, urlopu czy świąt, muszę wykonywać wielogodzinne inhalacje. Robię też drenaż płuc, biorę kilkadziesiąt tabletek dziennie, dbam o kondycję, by mieć siłę na walkę z chorobą. Jeżdżę do lekarzy - ciągłe badania, kontrole, wizyty w szpitalach... Muszę robić wszystko, by unikać zakażenia bakteriami, które niszczą włókniejące już płuca. Zwykła infekcja dla mnie jest katorgą, która może skończyć się najgorszym. Unikanie skupisk ludzi, chorych, maski, odkażacze, izolacja – wszystko, co stało się konieczne w dobie pandemii COVID-19, dla mnie jest rutyną. Żyję tak cały czas, przy mukowiscydozie to konieczność, a i tak choroba wygrywa.

Mukowiscydoza to wyrok przedwczesnej śmierci. Pożegnałam już tak wielu przyjaciół… Od zawsze wiedziałam, że mój organizm może stać się zbyt słaby na walkę z chorobą. Muszę żyć chwilą, nie mogę nic planować, bo nie wiadomo, co przyniesie jutro. Robię, co mogę, by cieszyć się z małych rzeczy i chwil, z tego, że otaczają mnie dobrzy ludzie. Wyszłam za mąż, robię doktorat z finansów, kocham zwierzaki, mam pasje i cele… Codzienne obowiązki odłączają na chwilę myślenie o tym, że jestem śmiertelnie chora.

Gosia Drzewoszewska-Krupowicz

Bałam się marzyć, że kiedyś powstanie lek, który ocali mi życie. Tak się jednak stało! To leczenie przyczynowe – leczy się przyczynę, a nie skutek choroby… Lek powoduje, że organy stopniowo się regenerują… Chorzy mają większą pojemność płuc, zaczynają przybierać na wadze, ich organizmy się wzmacniają – żyją normalnie! Kobiety mogą zajść w ciążę i urodzić dziecko. Do tej pory nie marzyłam nawet o byciu mamą, a ten lek da mi na to szansę!

Lek jest dostępny w innych krajach Europy i w USA, i jest w nich refundowany, bo spełnia swój najważniejszy cel – ratuje życie. Niestety, nie w Polsce… Gdybym urodziła się w innym kraju, miałabym szansę, żeby żyć. Tutaj dostanę szansę tylko wtedy, gdy zapłacę za nią sama. Rok leczenia to ponad 1,2 mln złotych - tyle kosztują leki ratujące życie…

Wiem, z jak trudnym przeciwnikiem przyszło mi się mierzyć, wiem, że do zebrania jest ogromna kwota, ale wiem też, że nie mogę się poddać! Moja codzienność nie należy do najłatwiejszych, ale kocham ją, taką, jaka jest. Wierzę w to, że moje życie może być piękną, długą historią, historią, która innym chorym da nadzieję, że i im się uda…

Chcę żyć dla siebie, dla moich bliskich. Choroba postępuje, a ja nie mam już dużo czasu. Proszę, pomóż mi! Walczę o ponad milion złotych, by żyć...

Gosia Drzewoszewska-Krupowicz

 ➡️ Weź udział w LICYTACJACH i uratuj życie Gosi! (otwiera nową kartę)

Gosia Drzewoszewska-Krupowicz

➡️ Weź udział w koncercie charytatywnym dla Gosi! (otwiera nową kartę)

Gosia Drzewoszewska-Krupowicz (otwiera nową kartę)

Gosia Drzewoszewska-Krupowicz

O Gosi w mediach - obejrzyj, przeczytaj, posłuchaj!

 ➡️ Radio Gdańsk: Pani Małgorzata potrzebuje drogiego leku, by żyć i prosi o pomoc. "Choroba postępuje, a ja nie mam już dużo czasu" [SOS REPORTERZY] (otwiera nową kartę)

 ➡️ Super Express: Dramat pani Małgorzaty. Codziennie się dusi, ta choroba powoli ją zabija [ZDJĘCIA] (otwiera nową kartę)

➡️  portEl: Codziennie walczę o oddech.... (otwiera nową kartę)

➡️ Radio Eska: Cena za oddech to dla niej cena za życie. Trwa zbiórka dla elblążanki (otwiera nową kartę)

➡️ Info.Elblag.pl: 35-latka walczy o życie. "Każdego dnia prześladuje mnie śmiertelna choroba" (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Gosia Drzewoszewska-Krupowicz wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj