Oliwia i Jakub Odwrot - zdjęcie główne

Mama, która nie przestaje walczyć – pomóż moim dzieciom mieć przyszłość❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, terapie i turnusy

Organizator zbiórki:
Oliwia i Jakub Odwrot, 20 lat, 18 lat
Mrowino, wielkopolskie
Jakub i Oliwia: cukrzyca typ I
Rozpoczęcie: 14 maja 2025
Zakończenie: 18 sierpnia 2026
440 zł
WesprzyjWsparło 7 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0810739
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0810739 Jakub i Oliwia

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Oliwii i Jakubowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, terapie i turnusy

Organizator zbiórki:
Oliwia i Jakub Odwrot, 20 lat, 18 lat
Mrowino, wielkopolskie
Jakub i Oliwia: cukrzyca typ I
Rozpoczęcie: 14 maja 2025
Zakończenie: 18 sierpnia 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Julita i jestem mamą czwórki dzieci. Codziennie staję do walki – nie o siebie, ale o przyszłość moich dzieci. O ich zdrowie. O ich życie.

Oliwia i Jakub od 2018 roku chorują na cukrzycę typu 1. Każdy ich dzień to mierzenie cukru, podawanie insuliny, kontrole u specjalistów, walka z objawami, które nie pytają, czy dziś mają siłę. Insulina to nie wybór – to konieczność. Bez niej ich organizmy po prostu przestają działać. A życie z cukrzycą to nie tylko leki – to nieprzespane noce, spadki cukru, ataki paniki, kiedy poziom glukozy leci w dół. To ciągłe czuwanie – również nocą, kiedy oni sami nie są świadomi spadku cukru.

Żyjemy skromnie. Utrzymujemy się ze świadczeń i zasiłków, które ledwo starczają na leki, jedzenie i dojazdy do lekarzy. Jeździmy autobusami, czasem muszę prosić o pomoc, by w ogóle dotrzeć do szpitala. Leczenie dzieci, kontrole u diabetologów, specjalistyczne sprzęty, insulina, testy paskoweto wszystko kosztuje. Dzieci wciąż się uczą. Nie są w stanie same się utrzymać.

Sama też nie jestem już w pełni zdrowa – niedosłuch, zwyrodnienia kręgosłupa, problemy ze stawami… Ale nie mogę się poddać. Nie mam na to czasu. Muszę być silna. Dla nich, ponieważ ich zdrowie wymaga mojej stałej opieki. Niestety, kosztem zatrudnienia… Czasami płaczę w nocy, gdy dzieci śpią, bo wszystko mnie przerasta. Bo jestem sama. Ale rano znowu wstaję i robię śniadanie. Zakładam maskę siły. Bo jestem mamą. A mamy się nie poddają.

Proszę Cię z całego serca – jeśli możesz, pomóż. Każda złotówka to dla nas ogromna różnica. To insulina, dojazd do lekarza, jedzenie na stół. To szansa, by moje dzieci – mimo choroby – miały godne życie. I przyszłość. Dziękuję Ci za przeczytanie mojej historii. I za każdą formę wsparcia – nawet udostępnienie tej zbiórki daje nam nadzieję, że nie jesteśmy sami.

Julita Ławniczak

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Ewa Bień
    Ewa Bień
    Udostępnij
    50 zł

    Julcia zdrówka dla dzieci , będzie dobrze 😊

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • stanislaw.lucki@interia.pl
    stanislaw.lucki@interia.pl
    Udostępnij
    200 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł