
Mama trójki dzieci walczy z GLEJAKIEM IV stopnia❗️To wyścig z czasem o życie Oli! Pomocy❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Nigdy nie sądziłam, że przyjdzie mi pisać te słowa. Ola jest moją najlepszą przyjaciółką od niemal czterdziestu lat. To kobieta o złotym sercu, która przez całe życie była dla innych. Przeszłyśmy razem bardzo wiele, ale wystarczyło kilka dni, by nasz świat legł w gruzach. Zwykły ból głowy okazał się początkiem koszmaru, który nosi imię: GLEJAK IV STOPNIA. To jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu.
Wszystko wydarzyło się tak szybko, że do dziś trudno w to uwierzyć – zaczęło się od zwykłego bólu głowy. To była wiosna, okres przeziębieniowy, więc nikt nie panikował. Myślałyśmy, że to kwestia zatok, ale już po kilku dniach ból przeniósł się na zęby. W krótkim czasie stał się nie do wytrzymania, więc Ola postanowiła pojechać na SOR w Opolu. Tam dowiedziała się, że ma w głowie ogromnego guza – wielkości 5 x 4 x 3 cm!
Nie było czasu na łzy i niedowierzanie. Trzeba było zacząć działać natychmiast ze względu na realne zagrożenie życia. Już 2 dni później Ola przeszła operację całkowitego usunięcia zmiany. To był 1 czerwca – Dzień Dziecka. Zamiast spędzić go w rodzinnym gronie, walczyła o życie. Myślała, że po niej będzie mogła odetchnąć z ulgą, ale niestety życie napisało dla niej inny scenariusz. W wyniku poważnych powikłań doszło do zakażenia i powstania ropnia, dlatego konieczna była kolejna operacja. Lekarze usunęli Oli fragment kości czaszki, co spowodowało znaczną deformację głowy. To dla Oli ogromny cios.
Cała ta sytuacja odcisnęła ogromne piętno na jej psychice. Na początku nie dopuszczała do siebie tego, że jest śmiertelnie chora i próbowała to wyprzeć... Dziś wie, że walka z glejakiem jest jedną z najtrudniejszych, jakie w ogóle istnieją. A jednak nie traci woli walki. Każdego dnia pokazuje, jak wielką ma w sobie siłę.

Ma dla kogo walczyć. Jest mamą wspaniałej trójki dzieci: Nikoli, która dopiero weszła w dorosłość, Kuby oraz małego Mikołaja w spektrum autyzmu. Najmłodszy synek dopiero niedawno po raz pierwszy powiedział do niej wyczekiwanie od czterech lat słowo: „mama”. Ola ciągle chodzi i powtarza: „Co z nim będzie, jak mnie zabraknie?". To właśnie on daje jej największą motywację, by nie poddać się ani na chwilę.
Razem z Olą, jej siostrą bliźniaczką – Alą oraz Kasią tworzymy zgraną grupę najlepszych przyjaciółek od prawie 40. lat. Dorastałyśmy razem, bawiłyśmy się na jednym podwórku i byłyśmy dla siebie nawzajem oparciem w najtrudniejszych i najpiękniejszych momentach życia. Dziś jedna z nas walczy o życie, a my zrobimy wszystko, by pomóc jej przetrwać. Ja, Iwona, każdego dnia wstaję o 4:30 i budzę pozostałe dziewczyny. Rozmawiamy chwilę i staramy się pozytywnie nastawić Olę na resztę dnia.
Największym wsparciem w tej nierównej walce jest jednak mąż Oli. To prawdziwy bohater. Sebastian dźwiga największy ciężar: pracę, opiekę nad dziećmi i zajmowanie się chorą żoną. I nigdy nie narzeka. Nie pokazuje Oli, jak bardzo się boi. Trwa przy niej bez chwili wytchnienia, ale gdy spotyka się z nami sam, jego serce pęka ze strachu. Prawda jest taka, że wszyscy się boimy, ale jeszcze bardziej wierzymy, że Ola wygra.
Już w poniedziałek, 13 lipca rozpocznie się intensywne leczenie: chemioterapia i radioterapia. Ola wie, co ją czeka. Wie, że skutki uboczne osłabią ją do tego stopnia, że nie będzie mogła przez kilka dni ruszyć się z łóżka. Że znów wypadną jej wszystkie włosy... Że przyjdą momenty, w którym będzie tracić nadzieję. A mimo to powtarza: „Dam radę.”.
Lekarze dali jej 3 miesiące życia. Ale my nie godzimy się na taki wyrok i będziemy walczyć! Tak wiele słyszy się o przypadkach, w których ludzie żyją wbrew statystykom – wierzymy, że Ola będzie jednym z nich. Dlatego z całego serca prosimy, pomóżcie nam zebrać środki na leczenie, rehabilitację, wszelkie dojazdy i opiekę psychologiczną dla naszej Oli. Każdy grosz to dla nas nadzieja, że wygramy. Dziękujemy za każdy gest wsparcia. To bardzo wiele dla nas znaczy!
Iwona, przyjaciółka Oli z rodziną i bliskimi
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Zwykli i niezwykli100 zł
Niech ta mała cegiełka przyniesie Tobie lepsze życie !
- Wpłata anonimowa100 zł
Dasz radę bo jesteś silna 👍
- Wpłata anonimowa20 zł