Zbiórka zakończona
Olaf Jaworowicz - zdjęcie główne

Ciche serca bicie

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, wyposażenie, środki opatrunkowe

Organizator zbiórki:
Olaf Jaworowicz, 7 lat
Gniezno, wielkopolskie
Hipoplazje lewej komory serca HLHS
Rozpoczęcie: 30 grudnia 2020
Zakończenie: 22 lipca 2025
50 570 zł
Wsparły 2553 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0104851 Olaf

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, wyposażenie, środki opatrunkowe

Organizator zbiórki:
Olaf Jaworowicz, 7 lat
Gniezno, wielkopolskie
Hipoplazje lewej komory serca HLHS
Rozpoczęcie: 30 grudnia 2020
Zakończenie: 22 lipca 2025

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy! Z całego serca dziękuję za wsparcie, którym otoczyliście naszego synka 💚

To dzięki Wam Olaf ma zapewnione leczenie i rehabilitację, a także profesjonalny sprzęt, dzięki któremu jego życie mimo wady serca będzie łatwiejsze! Jestem Wam ogromnie wdzięczna 💚

Trzymajcie kciuki za naszego dzielnego wojownika w dalszej walce!

Magdalena, mama

Aktualizacje

  • Walka Olafka wciąż trwa. Potrzebne dalsze wsparcie!

    Olaf zmaga się z paliatywną wadą serca (HLHS), której nie jest w stanie wyleczyć żadna operacja, a te, które mój syn przechodzi, są operacjami, które podtrzymują go przy życiu.

    Do wszystkiego tego doszedł niedosłuch, który bardzo utrudnia mu komunikację z innymi. Wizyty u specjalistów i rehabilitacja są bardzo kosztowne, ale tylko dzięki nim moje dziecko robi postępy w codziennym życiu.

    Olaf Jaworowicz

    Każdy rodzic pragnie, by jego dziecko było zdrowe i rozwijało się jak inne dzieci. Niestety, u nas każdego dnia trwa dramatyczna walka o życie i sprawność naszego dziecka.

    Przez 4 lata Olaf zrobił duże postępy. Zaczął już chodzić i wypowiadać pojedyncze słowa. W tej chwili czeka nas kolejne cewnikowanie serca. Znów będziemy musieli zmierzyć się z przeraźliwym strachem o życie naszego jedynego syna.

    Dlatego bardzo prosimy ludzi o wielkim sercu – nie opuszczajcie nas i pomóżcie, by nasz syn był z nami jak najdłużej!

    Magdalena, mama

Opis zbiórki

Jedyne, o czym marzy każdy rodzic, to by jego dziecko urodziło się zdrowe, by rozwijało się tak, jak każde inne, a jego życiu nic nie zagrażało. Spokój i rutyna, która dla tak wielu często jest przekleństwem, dla nas byłaby błogosławieństwem.

Niestety już po urodzeniu syna moje marzenie o sielskim życiu dla niego legło w gruzach. Dowiedzieliśmy się, że Olaf ma bardzo poważną wadę serca - hipoplazją lewej komory serca - HLHS. Wada ta występuje u mniej niż 0,05% żywo urodzonych noworodków. U tych pacjentów dochodzi do niedorozwoju lewej części serca, która jest odpowiedzialna za pompowanie krwi bogatej w tlen, do tętnicy głównej (aorta) i za jej pośrednictwem do całego ciała. Noworodek z HLHS rodzi się o czasie z prawidłową masą. W przypadku HLHS nie istnieje możliwość wyleczenia wady serca. Operacje są operacjami „paliatywnymi” mającymi na celu zapewnienia dziecku zdolności do życia.

Rzadko występują towarzyszące wady rozwoju innych narządów. W przypadku naszego dziecka ziściło się właśnie to „rzadko dochodzi do…”. Olaf ma obecnie 3-latka i nie tylko choruje na serce, ale również nie mówi i nie chodzi.

Nasz synek przeszedł już dwie operacje, czeka na trzecią. Za każdym razem drżeliśmy ze strachu o jego życie, bo tak bardzo baliśmy się, czy Olafek wyjdzie z tego zwycięsko. Godziny spędzone pod salą operacyjną były chwilami, które ciągnęły się w nieskończoność, a my pełni obaw czekaliśmy na jakąkolwiek wiadomość o stanie naszego małego wojownika.

Jednakże dzięki Waszemu wsparciu oraz osób, które codziennie walczą o lepsze jutro dla naszego dziecka, jesteśmy w stanie dojrzeć światełko nadziei nieśmiało wyglądające zza rogu. Codzienna żmudna, ciężka i wymagająca pokładów energii (nie tylko Olafka) rehabilitacja w końcu przynosi realne rezultaty, które zauważalne są gołym okiem. Ale żeby umiejętności, których uczy się Olaf, nie zanikły – potrzeba znacznie więcej niż tylko ćwiczenia. Środki, które zbieramy, przeznaczane są na bieżąco na lekarstwa, suplementację, czy na turnus rehabilitacyjny.

Ale to kropla w morzu potrzeb naszego synka, ponieważ by jeszcze intensywniej móc ćwiczyć, musimy wyposażyć pokój Olafa w niezbędne sprzęty. Przyrządy i elementy rozwijające motorykę są bardzo kosztowne i biorąc pod uwagę fakt, że sama choruję na Dziecięce Porażenie Mózgowe i dla Olafa zrezygnowałam ze swojego leczenia, by móc zapewnić mu ciągłą realizację recept, zwyczajnie nie stać nas na pokrycie wszystkich kosztów.

Magdalena, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Olaf Jaworowicz wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj