

Milczący anioł w pułapce strasznej choroby❗️Proszę, pomóż Oliwce!
Cel zbiórki: rehabilitacja, terapia i turnusy rehabilitacyjne dla Oliwki
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: rehabilitacja, terapia i turnusy rehabilitacyjne dla Oliwki
Aktualizacje
Olwika słabnie - LECZENIE potrzebna od ZARAZ!
Nóżki Oliwki słabną, a ja nie mogę jej zapewnić niezbędnej rehabilitacji...
Ona tak się cieszy jak na 2-3 minutki stanie na nóżki. Niestety, te nóżki już schudły i chudną cały czas. Znikają mięśnie na naszych oczach.
Zaczynają się problemy z jedzeniem. Jakby Oli zapominała, jak się gryzie, połyka. Coraz częściej trzeba podawać bardzo silne leki typu, żeby przerwać ataki padaczkowe... Codzienność, to STRACH!
Marzymy o ciągłej rehabilitacji, hipoterapii. O turnusie rehabilitacyjnym. O podnośniku samochodowym, pionizatorze z prawdziwego zdarzenia, ale te marzenia są nadal zbyt odległe.
Boję się każdego dnia, czy Oli połknie leki i zmniejszyć się ryzyko ataków, czy nie będzie bezdechów, czy będzie miała siłę stanąć...Ta choroba nie czeka, postępuje. Oliwka rok temu chodziła!
Proszę, nie zostawiaj nas, pomóż Oli wrócić do zdrowia!Mama
PILNE❗️Stan Oliwki pogorszył się, jest bardzo źle... Pomocy!
Od października, kiedy byłyśmy w szpitalu z mononukleozą, stan córeczki bardzo się pogorszył...
Oliwka przestała chodzić, jest problem z jedzeniem, ma olbrzymią ilość ataków padaczkowych. Ona tak bardzo cierpi!
Zbiórka stoi. Nie mam już pomysłu, co robić, jak błagać ludzi... Bardzo, ale to bardzo potrzebujemy pomocy, rehabilitacja to nasza jedyna szansa!

Błagam, jesteście naszą ostatnią deską ratunku. Nie umiem wytłumaczyć córce, że to przez to, że mama nie ma pieniędzy, nie może ćwiczyć...
Błagam, pomocy!
Ewa, mama Oliwki
Opis zbiórki
Wróg, z którym walczymy, chce zabrać wszystko mojej córeczce... Błagam, nie pozwól na to!
Są dzieci, które rodzą się ciężko chore. Są takie, u których wady można wykryć już w czasie ciąży. Wtedy rodzic może jakoś przygotować się, swoje przepłakać, oswoić swoją tragedię. Są jednak też inne choroby. Podstępne. Pozwalają myśleć, że dziecko rodzi się zdrowe, pozwalają patrzeć, jak gaworzy, jak wyciąga rączki, śmieje się, staje na nóżkach, trzymając się mebli. Dają szczęście, by potem to wszystko zabrać… To boli najbardziej.
Tak właśnie stało się z moją Oliwką...

Moja córeczka ma zespół Retta. To podstępna choroba, straszna. Powoduje ją mutacja w obrębie jednego genu. Atakuje tylko dziewczynki... Jest nieprzewidywalna i okrutna. Siedziała w milczeniu w mojej córeczce przez 11 miesięcy, a mi pozwoliła być szczęśliwą mamą... Potem się ujawniła, zabierając Oliwce wszystkie umiejętności, które dotychczas miała córeczka...
To działo się powoli. Oliwka stopniowo przestała dotykać zabawek, książeczek. Pukała rączką o rączkę, wkładała je do buzi. Przestała gaworzyć. Inne dzieci mówiły już pełnymi zdaniami, ona spędzała dnie w ciszy. Zamiast rozwijać się, zdobywać z każdym dniem nowe umiejętności – cofała się…

Lekarze twierdzili, że wszystko jest dobrze. Że mam czekać, bo Oliwka z czasem dogoni rówieśników. Nie wierzyłam. Mój niepokój rósł. Musiałam walczyć o skierowania na rehabilitację, bo nikt mi nie wierzył, nikt mnie nie słuchał! W końcu zaczęliśmy rehabilitację. Gdy jednak ta nie pomagała, zlecono badania genetyczne. Czytałam o różnych schorzeniach. Dowiedziałam się, czym zespół Retta. Łudziłam się jednak, że to coś innego. Wszystko, tylko nie to… Niestety. W maju odebraliśmy wyniki badań genetycznych. Zespół Retta… Wyrok na piśmie.
Rett atakuje mózg. Chora dziewczynka cofa się w rozwoju. Przestaje chodzić. Przestaje mówić. Cierpiące na zespół Retta dziewczynki nazywa się „milczącymi aniołami”. Często pojawia się padaczka, trudności z oddychaniem… Oliwka przestała mówić, całe dnie spędza w ciszy. Nigdy nie usłyszę tego, co tysiące matek na świecie – jak Oliwka woła „mamo”… Rett zabrał jej władzę w rączkach - jedyne, co umie zrobić dłońmi, to klaskać - nie umie samodzielnie chodzić… Nie umie mówić, nie przekaże mi, czego chce - jeść, pić, spać, czy chce do toalety… Nie wiem, co lubi… Zaczęły się też ataki padaczki.

Rett zabrał wszystko, a co dał w zamian? "Dostałyśmy" też parę rzeczy: padaczkę, bezsenność, lęki, skoliozę, bruksizm... Nasza dramatyczna walka ciągle trwa - Rett próbuje zabrać Oliwce władzę w nóżkach! Podajemy już co 6 miesięcy botulinę, potrzebna jest też rehabilitacja. Oliwka tak bardzo się cieszy, gdy trzymam ją za ręce i może zrobić parę kroków... Tylko parę, bo mięśnie słabną...
Naszą jedyną szansą są turnusy rehabilitacyjne i systematyczna rehabilitacja. Oliwka jest uwięziona w ciele, które w ogóle jej nie słucha. Potrzebuję mojej pomocy 24 godziny na dobę, przy każdej nawet najdrobniejszej czynności... I ja przy niej jestem. Jestem po to, by być jest ustami, rękami, nogami... Jestem po to, by jej pomóc we wszystkim, ale bez Waszej pomocy sama nie dam rady walczyć z Rettem. Bez Waszego wsparcia nie mamy szans.
Mama Oliwii - Ewa Grębska
- Wpłata anonimowa1,10 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Nadzieja dla Oliwki ❤️
- Wpłata anonimowa30 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Oliwki
- Wpłata anonimowa20 zł

Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Oliwki

Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Oliwki