Zbiórka zakończona
Oliwia Rzeszowska - zdjęcie główne

Pomóż dziewczynce, która wygrała ze śmiercią

Cel zbiórki: leczenie komórkami macierzystymi - 4 podania

Oliwia Rzeszowska, 17 lat
Opole, opolskie
Mózgowe porażenie dziecięce z przewagą prawostronną
Rozpoczęcie: 19 października 2016
Zakończenie: 27 marca 2018
37 673 zł(30,27%)
Wsparło 1049 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0002162 Oliwia

Cel zbiórki: leczenie komórkami macierzystymi - 4 podania

Oliwia Rzeszowska, 17 lat
Opole, opolskie
Mózgowe porażenie dziecięce z przewagą prawostronną
Rozpoczęcie: 19 października 2016
Zakończenie: 27 marca 2018

Rezultat zbiórki

"Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi."

Jan Paweł II

Pragniemy z całego serca podziękować wszystkim, którzy podali nam pomocną dłoń, tym, którzy podtrzymują nas na duchu, wspierają, pocieszają i są z nami cały czas: rodzicom, rodzeństwu, przyjaciołom i tym, którzy bardzo często anonimowo wspierają nas dobrym słowem i pomocą finansową.

Dzięki Waszemu wsparciu Oliwia mogła rozpocząć leczenie komórkami macierzystymi, dającymi nadzieję na dalszy rozwój i uzyskanie samodzielności w przyszłości. Efekty pierwszej kuracji są już widoczne - Oliwia lepiej czuje swoje ciało i bodźce przesyłane przez mózg są lepiej odbierane. Jest stabilniejsza, zmniejszyły się drgania, mniej się męczy.

Za 3 miesiące zaczynamy 2. etap leczenia, a kwota, którą musimy zebrać, jest dwukrotnie większa, mimo iż posiadamy własny materiał. Kolejny raz musimy się zmierzyć nie tylko z chorobą, lecz również z barierami finansowymi. Jako rodzice staramy się zapewnić naszym dzieciom wszystko, co najlepsze, niestety zdrowia nie da się podarować, kupić czy dostać w prezencie. Współczesna medycyna daje nam jednak szansę wyzdrowieć, dlatego podjęcie dalszego leczenia jest koniecznością. Niestety znów będziemy musieli prosić o pomoc, bo cena za leczenie jest dla nas nieosiągalna, a chcemy zrobić wszystko, by podarować naszej córce bezcenny dar, jakim jest zdrowie.

Czasami wdzięczność trudno jest ubrać w słowa... dlatego proste - dziękuję - zawiera wszystko, co chcemy wyrazić. Z całego serca dziękujemy Wam wszystkim za bezinteresowną pomoc, życzliwość i ofiarność okazaną naszej córce. Dzięki Wam Oliwka mogła zacząć swoją walkę.

Rodzice Oliwki

Oliwia Rzeszowska

Opis zbiórki

W uśmiechu Oliwki nie widać cierpienia, nie widać godzin rozpaczliwej walki o życie,  nie widać samotnych nocy w szpitalu, wypełnionych strachem. Widać za to nadzieję na to, że koszmar kiedyś się skończy, że nadejdzie pomoc, która sprawi, że będzie żyła jak zdrowe dziecko. Ile dla Ciebie warte jest to, że możesz się ubrać, zejść po schodach? W przypadku Oliwki, ta cena to ponad sto tysięcy złotych. Lekarze dają jej aż 80% szans na odzyskanie sprawności. Potrzebne są tylko środki.

 

Oliwia Rzeszowska


Dziś ma 7 lat, choć miała umrzeć zaraz po urodzeniu. Jeśli to nie świadczy o woli życia, to co innego…? Miała być zdrowa – prawidłowe wyniki USG, łatwy poród, 10 punktów w skali Apgar, pozytywne opinie zadowolonych lekarzy. Ale śmierć zaczaiła się nagle. Mama Oliwki będzie pamiętać to do końca życia – zabrano od niej dziecko, które wydawało się zdrowe. Dała córeczce szybkiego całusa, pożegnała lekarza, który wyszedł z sali. Kiedy wrócił, uśmiechała się, spragniona dobrych wieści o swoim maleństwie.  Nie przeżyje – usłyszała tylko dwa słowa, które niczym ostrze ucięły chwile szczęścia. Oliwka walczyła o życie.

 

Kiedy zabrano dziewczynkę, aby ją umyć i zważyć, zaczął się dramat, jakby tylko kochające ramiona mamy były schronieniem Oliwki przed kostuchą. Wada, której nikt nie wykrył, ukryta w jej sercu, sprawiła, że przestało ono bić. Z maleńkich ust przestał wydobywać się oddech. Iskra życia zgasła. Lekarzom udało się rozpalić ją na nowo, dzięki kilkakrotnej reanimacji. Oliwka trafiła do inkubatora, w którym każdy jej dzień mógł być ostatnim.

 

Dlaczego? – to pytanie kołatało się w głowie zrozpaczonej mamy, kiedy patrzyła na swoje dziecko, w jednej chwili zdrowe, w drugiej umierające. Dlaczego moja córka cierpi, dlaczego nikt nie wykrył wady, nie zauważył w trakcie badań, że coś jest nie tak? Nikt nie potrafił odpowiedzieć.  Drożny otwór owalny, krwawienia komorowe do mózgu III i IV stopnia, ostre zapalenia płuc… kolejne ciosy spadały na Oliwię, ciosy, które mogły pokonać dorosłego, a co dopiero żyjące od kilkudziesięciu godzin dziecko. Mama nawet nie mogła wziąć jej na ręce, karmić, przytulić, mogła tylko patrzeć przez łzy, jak jej dziecko walczy o życie, tylko szeptać jej, że ma być silna. Kiedy dziecko cierpi, rodzic cierpi razem z nim. Każde kwilenie boli jak cios pięścią w twarz, każda noc w szpitalu trwa wieczność, każdy grymas bólu na małej twarzyczce ściska mocno za serce. Dzieciństwo powinno być pełne radości i beztroskich zabaw, a nie cierpienia, dni w szpitalu i zapachu śmierci.

 

Oliwia zrobiła to, w co nie wierzyli lekarze - przeżyła. Przykro nam, ale ona będzie roślinką. Nie będzie ani chodzić, ani mówić, ani widzieć – uprzedzali rodziców lekarze. Ale dziecko kocha się niezależnie od tego, czego nie potrafi. Niepełnosprawnemu trzeba po prostu poświęcać więcej czasu, starać się bardziej i kochać mocniej. Mama Oliwki zrezygnowała z pracy, stając się mamą na cały etat, dla Oliwki i dla jej brata. Zaczęła walczyć o córkę i jej przyszłość.

 

Oliwia Rzeszowska


Oliwka miała nie przeżyć, dzisiaj ma 7 lat. Miała nie widzieć – ma doskonały wzrok. Miała być rośliną – dziś chodzi do drugiej klasy podstawowej. Jest niezwykle wrażliwa na piękno – kocha muzykę, uwielbia malować. Zatrzymanie krążenia zaraz po urodzeniu odcisnęło jednak ogromne piętno na zdrowiu dziewczynki – ma mózgowe porażenie dziecięce z przewagą prawostronną. Muszę być z Oliwią cały czas, odprowadzam ją na lekcje, w przebieraniu na w-f pomagają jej panie ze szkoły, w innych czynnościach szkolnych też ma ogromne wsparcie ze strony nauczycieli - opowiada mama dziewczynki. W domu wszystkie czynności związane z opieką wykonuję ja.

 

Jest jednak szansa, żeby Oliwka odzyskała sprawność - leczenie komórkami macierzystymi. Terapia ta polega na wprowadzeniu do rdzenia córki komórek macierzystych, pobranych z sznura pępowinowego noworodka. Leczenie Oliwii tą metodą może sprawić, iż odzyska sprawność w 80 %. Jest to jej jedyna szansa na samodzielne życie i normalne funkcjonowanie w świecie. Niestety koszty są dla nas ogromne. Musimy prosić o pomoc. Chowamy jednak dumę do kieszeni, bo nic nie jest dla nas tak ważne jak zdrowie i szczęście Oliwci. Proszę, pomóżcie nam sprawić, aby dzieciństwo Oliwki i jej dalsze życie było pozbawione łez i ciężkich rehabilitacji. Bez Państwa pomocy nie jesteśmy w stanie wyleczyć naszej córeczki.

 

Oliwia Rzeszowska


Oliwka wygrała ze śmiercią, ale ta zostawiła na niej piętno w postaci niepełnosprawności. Możemy jednak jej pomóc i sprawić, że zwycięży jeszcze raz i odzyska to, co straciła w tym nierównym pojedynku. Nie myśl, że pomożesz kiedy indziej albo że zrobi to ktoś inny - dobro możesz zrobić właśnie Ty, tu i teraz. Przyłączamy się do apelu mamy - pomóżmy Oliwce!

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Oliwia Rzeszowska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj