Zbiórka zakończona
Oliwier Becker - zdjęcie główne

Z nadzieją, spod rozpędzonych kół

Cel zbiórki: Turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Oliwier Becker, 15 lat
Gdynia, pomorskie
Stan po wypadku w 3 miesiącu życia, niepełnosprawność intelektualna
Rozpoczęcie: 10 czerwca 2015
Zakończenie: 27 października 2015
11 550 zł(100,43%)
Wsparło 357 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0003053 Oliwier

Cel zbiórki: Turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Oliwier Becker, 15 lat
Gdynia, pomorskie
Stan po wypadku w 3 miesiącu życia, niepełnosprawność intelektualna
Rozpoczęcie: 10 czerwca 2015
Zakończenie: 27 października 2015

Rezultat zbiórki

Po blisko 3-miesiącach zbiórki na portalu Siepomaga.pl nasz syn Oliwier w 2015 roku mógł dzięki Wam pojechać na dwa turnusy! Jak zawsze było bardzo dużo zajęć, ale też i przyjemnych rzeczy.
Każdy dzień zaczynał się już od godziny 7.40 na gorących żelkach, a od 8 do 16 ciągłe zajęcia rehabilitacyjne, jazdy na koniach, terapia ręki, hydro logopeda itp. W tamtym momencie był to nasz 7-8 turnus! Z nadzieją patrzymy w przyszłość, bo wiemy, że rehabilitacja może zdziałać cuda, a była ona możliwa dzięki Wam!


Dziękujemy raz jeszcze, że byliście z nami, bo dla naszego syna to znaczy bardzo dużo!

Opis zbiórki

 

 

W zimny listopadowy dzień, w drastyczny sposób, oczekujący na przystanku ludzie nie doczekali się nadjeżdżającego autobusu. Uprzedził go rozpędzony samochód, który z ogromną prędkością staranował pieszych i wózek. Niespełna 3-miesięczny spokojnie śpiący Oliwier wypadł z wózka. Karetka. Szpital. Obserwacja. Stan zdrowia wydawał się być stabilny do chwili, w której dzień przemienił się w tą najokrutniejszą i nie mającą wówczas końca noc…
 


Szczelnie opatulony nie doznał żadnych obrażeń na ciele. W ogromnym niebezpieczeństwie była maleńka główka chłopca, osłonięta jedynie czapeczką. Rozległe krwiaki, pęknięta czaszka i przeszywający obraz bólu malowany na twarzy 3-miesięcznego maluszka. Przerażający widok podłączonego do niezliczonej ilość urządzeń, podtrzymujących przy życiu naszego synka. Padające co kilka chwil z ust lekarzy medyczne sformułowania, o których znaczeniu nie wiedzieliśmy nic. Tuż przy maleńkim szpitalnym łóżeczku delikatnie, z uśmiechem pełnym wiary szeptałem „Wszystko będzie dobrze, obiecuję” – walczyłem z napływającymi do oczu łzami, starając się zachować spokój, na wypadek gdyby jednak czuł, co się wokół niego dzieje…


Oliwier Becker
 




Po wielu miesiącach walki, gdy po raz pierwszy przekroczyliśmy próg domu, na twarzy Oliwerka zagościł spokój i długo niewidziany uśmiech. Rozpoczęła się walka o powrót mojego syna. Wiem, że on czuje naszą obecność, że nie jest sam. W dniu wypadku czas, dla Oliwiera zatrzymał się, nadając jego drodze, inny kierunek. Choć od tego czasu minęły już ponad 4 lata, nasz synek wymaga opieki, niczym noworodek.


W oczach lekarzy pozostał „roślinką”, bez cienia szans na samodzielność. Dla nas, na zawsze pozostanie ukochanym synem, któremu każdego dnia, jak tylko potrafimy staramy się przybliżyć cząstkę nieba. Choć na widok kolejnych łez podczas ćwiczeń serce nam pęka, wiemy, że to dla jego dobra. Intensywna rehabilitacja logopedyczna podarowała iskierkę nadziei – po prawie 5 latach pierwsze „Mama, Tata”, daje nam siłę do dalszej walki.

 

Pragniemy zrobić, co w naszej mocy, aby mógł samodzielnie usiąść oraz podać nam swoją dłoń. Niestety, na drodze do sprawności został postawiony mur, jakim są środki finansowe. Brak regularnych oraz intensywnych ćwiczeń sprawia, że jego ciało staje się sztywniejsze, a na jego twarzy gości cierpienie. Dla mojego syna, by naprawić krzywdę, zwracam się o pomoc …
 


Nieszczęśliwy wypadek na zawsze odmienił drogę życia Oliwiera. Można zadawać pytania dlaczego los wybrał tę bolesną drogę i zesłał na chłopca tyle cierpienia. Można też pomoc i podarować kolejny powód do jednego uśmiechu więcej.

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Oliwier Becker wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj