"Mamo, a jak ja do ciebie nie wrócę...?" - wspieramy walkę Oliwierka z guzem mózgu!

Oliwier Oskierko

"Mamo, a jak ja do ciebie nie wrócę...?" - wspieramy walkę Oliwierka z guzem mózgu!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0149161
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

walka z nowotworem - leczenie i rehabilitacja Oliwiera, dojazdy

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Oliwier Oskierko, 9 lat
Opole, opolskie
Guz mózgu - gwiaździak, I stopień złośliwości
Rozpoczęcie: 10 Września 2021
Zakończenie: 22 Marca 2024

Opis zbiórki

To wszystko dzieje się tak szybko, że do tej pory trudno mi w to uwierzyć... Mój synek Oliwier, dotychczas będący zdrowym, pełnym energii 7-latkiem, nagle stał się dzieckiem, które walczy z nowotworem - dzieckiem walczącym o życie...

Nasz koszmar trwa zaledwie od kilkunastu dni... Był 17 sierpnia. Synek nagle stracił przytomność w przedszkolu, przeszedł atak padaczki. Oliwier już za chwilę miał rozpocząć rok szkolny,  pójść do pierwszej klasy... Zamiast tego trafił do szpitala i rozpoczął, jak się później okazało, swoją najważniejszą walkę.

W szpitalu wykonano tomografię, która nie pozostawiła żadnych złudzeń. Padło najgorsze zdanie, jakie może usłyszeć rodzic - "Pani dziecko ma guza mózgu..." Świat zawirował, przestał istnieć. Pytana, czy zgadzam się na leczenie, oczywiście przytaknęłam, choć po prostu mnie zamurowało... Nie da się opisać tego szoku, tego bólu. Patrzyłam na Oliwiera i poczułam, jak to jest - umierać ze strachu...

Oliwier Oskierko

Po chwili byliśmy już w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Szereg badań. Szybkie wytłumaczenie, co trzeba zrobić, żeby uratować syna. 18 sierpnia - zaledwie dzień po operacji - podjęto decyzję o natychmiastowej operacji wstawienia zastawki komorowo-otrzewnowej... Życie Oliwierka było w śmiertelnym niebezpieczeństwie i lekarze musieli działać natychmiast, by uratować moje dziecko. Najgorsze było oczekiwanie, ta niepewność. Dotąd zdrowe dziecko walczy o swoje życie, a ja jestem bezradna i nie wiem, jak pomóc...

26 sierpnia Oliwier przeszedł kraniotomię ciemieniową prawostronną - częściowe usunięcie guza drogą międzypółkulową, przezspoidłową. Nazwy, z którymi dotąd nigdy się nie spotkałam, dziś powtarzam w głowie nawet kilka razy dziennie. Trafiliśmy na wspaniałych specjalistów, synkiem opiekowały się rewelacyjne "ciocie". Wróciła nadzieja, że będzie lepiej. Niestety, choroba jest nieprzewidywalna...

Po wyjściu ze szpitala byliśmy w domu zaledwie 2 dni. Syn zaczął w nocy skarżyć się na ból nerek, doszły wymioty. Znów wylądowaliśmy w szpitalu. Rozpoznanie kolka nerkowa, dostał antybiotyk. Kolejne dni na szpitalnym oddziale... Synek jest naprawdę bardzo dzielny, na nic się nie skarżył. Najgorsze było, gdy w dniu operacji zapytał mnie "Mamo, a jak ja do ciebie nie wrócę?" W oczach stanęły mi łzy... "Spokojnie, misiu, mama po ciebie przyjdzie  - nawet oknem, jak będzie trzeba. Nie bój się..."

Oliwier Oskierko

Rozpoczęliśmy walkę, którą musimy wygrać. Czekamy na wynik histopatologii. Musimy być gotowi na każde możliwe leczenie, które sprawi, że Oliwier doczeka dnia, w którym rozpocznie szkołę, pozna nowych przyjaciół, zacznie przygodę, w której nie będzie już miejsca na chorobę. Proszę, pomóż...

Kamila, mama Oliwierka

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0149161
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Obserwuj ważne zbiórki