Zbiórka zakończona
Oliwier Oskierko - zdjęcie główne

"Mamo, a jak ja do ciebie nie wrócę...?" - wspieramy walkę Oliwierka z guzem mózgu!

Cel zbiórki: walka z nowotworem - leczenie i rehabilitacja Oliwiera, dojazdy, dieta

Organizator zbiórki:
Oliwier Oskierko, 11 lat
Opole, opolskie
Guz mózgu - gwiaździak, I stopień złośliwości
Rozpoczęcie: 10 września 2021
Zakończenie: 2 lipca 2024
282 781 zł
Wsparło 3806 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0149161 Oliwier

Cel zbiórki: walka z nowotworem - leczenie i rehabilitacja Oliwiera, dojazdy, dieta

Organizator zbiórki:
Oliwier Oskierko, 11 lat
Opole, opolskie
Guz mózgu - gwiaździak, I stopień złośliwości
Rozpoczęcie: 10 września 2021
Zakończenie: 2 lipca 2024

Aktualizacje

  • Powikłania po chemii są straszne, Oliwier dzielnie walczy każdego dnia - prosimy o ratunek!

    Chciałabym Wam napisać, że jest dobrze, ale niestety nie jest...

    Zakończyliśmy chemioterapię w maju. Mieliśmy odpocząć pół roku od szpitala, cieszyliśmy się na pół roku upragnionej normalności. Niestety nie udało się...

    W listopadzie mieliśmy kolejną operację, bo zepsuła nam się zastawka. W styczniu mieliśmy usuwany również port, przez który mieliśmy podawana chemię. 

    Oliwier ma stwierdzona polineuropatię, nie chodzi sam, porusza się tylko z moją pomocą. Doszła do nas również tężyczka, insulinooporność.  Oliwier strasznie tyje.

    Powikłania po chemioterapii są straszne. Mamy uszkodzony wzrok, słuch, zaburzenia równowagi. Do tego dochodzą bóle stawów, kręgosłupa, syna cyklicznie boli brzuch.

    Oliwier wymaga stałej opieki lekarskiej oraz rehabilitacji. Niestety niedane jest nam odpocząć, bo co chwilę występują różne inne komplikacje. Oliwier jest na bardzo restrykcyjnej diecie, ale widać już postępy.

    Jedyna dobra wiadomość jest taka, że guz stoi w miejscu i nie rośnie. Teraz  przed nami kolejny rezonans, prześwietlamy znowu kręgosłup, bo niestety coś w nim świeci, ale lekarze nie są w stanie powiedzieć, co...

    Jak widzicie, u nas wiele się dzieje, ogrom walki, którą musi stoczyć biedne, niewinne dziecko... Ogrom przeciwności losu. Leczenie i rehabilitacja pochłaniają ogromne koszty...

    Chciałabym, żeby nic więcej mu nie dolegało, ale nie nam na to wpływu. Jedyne, co mogę zrobić, to być obok. I prosić o pomoc dla syna...

    Kamila, mama Oliwierka

  • PILNE❗️Oliwier już po operacji - przeczytaj koniecznie, jaki jest jego stan!

    Kochani,

    bardzo dziękuję Wam za modlitwy, dobre słowa i trzymanie kciuków za mojego synka. Oliwier jest już po operacji, która odbyła się w zeszłym tygodniu. Stan jest stabilny.

    Operacja była ciężka, synek powoli się regeneruje... Następne dni pokażą, jaki jest jego stan. Oczywiście to nie koniec walki... Przed nami jeszcze długa batalia o zdrowie.

    Oliwier Oskierko

    Na chwilę obecną cieszymy się, że operacja się udała, że przede wszystkim synek widzi. Niestety jakiekolwiek zabiegi na mózgu obarczone są dużym ryzykiem.

    Dziękuję, że jesteście, bo dzięki Waszemu wsparciu czuję, że nie jestem sama. Dziękuję za słowa wsparcia, czytam wszystkie. Dodają mi siły w tym trudnym dla nas czasie.

    Ściskam Was w imieniu swoim i synka.

    Kamila, mama Oliwierka

  • ❗️Oliwier znów jest w szpitalu, ma kolejną operację... Walka trwa!

    Nasza walka trwa… Koszmar, w którym tkwimy od momentu, w którym u synka wykryto guza mózgu, nie chce się skończyć.

    Pamiętam nasze pierwsze chwile w szpitalu. Ciśnienie w główce było już tak wysokie, że istniało realne zagrożenie życia. Syn mnie nie poznawał, majaczył… Zapadła decyzja o wszczepieniu zastawki komorowo-otrzewnowej, która miała obniżyć to ciśnienie. Łzy ciekły mi po twarzy, gdy synek wyjechał z sali po tym zabiegu, uśmiechnął się słabiutko i powiedział „Mamuś, mnie już nie boli”...

    Niestety to nie koniec trudnych chwil - znów jesteśmy w szpitalu, za Olim kolejna operacja...

    Oliwier Oskierko

    Przypadek Oliwiera był konsultowany w niemieckim szpitalu. Kazali mi obserwować syna i wysyłać kolejne badania. Szansę na operację synek dostał w Katowicach. Niestety Oliwierowi tworzy się wodogłowie i trzeba było połaczyć drenaż z zastawką, którą mamy. Trzeba też przyciąć guz - torbielowata część bardzo się powiększyła…

    Jestem wzruszona, ile ludzi o wspaniałych sercach pomaga mojemu dziecki. Wierzę, że kiedyś guz mózgu pozostanie tylko wspomnieniem, że wygramy tę bitwę… Że Oliwier spełni swoje marzenie o byciu antyterrorystą i będzie czynił dobro dla ludzi, którzy dzisiaj czynią je dla niego. Dziękuję Wam i proszę, bądźcie dalej z nami.

Opis zbiórki

To wszystko dzieje się tak szybko, że do tej pory trudno mi w to uwierzyć... Mój synek Oliwier, dotychczas będący zdrowym, pełnym energii 7-latkiem, nagle stał się dzieckiem, które walczy z nowotworem - dzieckiem walczącym o życie...

Nasz koszmar trwa zaledwie od kilkunastu dni... Był 17 sierpnia. Synek nagle stracił przytomność w przedszkolu, przeszedł atak padaczki. Oliwier już za chwilę miał rozpocząć rok szkolny,  pójść do pierwszej klasy... Zamiast tego trafił do szpitala i rozpoczął, jak się później okazało, swoją najważniejszą walkę.

W szpitalu wykonano tomografię, która nie pozostawiła żadnych złudzeń. Padło najgorsze zdanie, jakie może usłyszeć rodzic - "Pani dziecko ma guza mózgu..." Świat zawirował, przestał istnieć. Pytana, czy zgadzam się na leczenie, oczywiście przytaknęłam, choć po prostu mnie zamurowało... Nie da się opisać tego szoku, tego bólu. Patrzyłam na Oliwiera i poczułam, jak to jest - umierać ze strachu...

Oliwier Oskierko

Po chwili byliśmy już w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Szereg badań. Szybkie wytłumaczenie, co trzeba zrobić, żeby uratować syna. 18 sierpnia - zaledwie dzień po operacji - podjęto decyzję o natychmiastowej operacji wstawienia zastawki komorowo-otrzewnowej... Życie Oliwierka było w śmiertelnym niebezpieczeństwie i lekarze musieli działać natychmiast, by uratować moje dziecko. Najgorsze było oczekiwanie, ta niepewność. Dotąd zdrowe dziecko walczy o swoje życie, a ja jestem bezradna i nie wiem, jak pomóc...

26 sierpnia Oliwier przeszedł kraniotomię ciemieniową prawostronną - częściowe usunięcie guza drogą międzypółkulową, przezspoidłową. Nazwy, z którymi dotąd nigdy się nie spotkałam, dziś powtarzam w głowie nawet kilka razy dziennie. Trafiliśmy na wspaniałych specjalistów, synkiem opiekowały się rewelacyjne "ciocie". Wróciła nadzieja, że będzie lepiej. Niestety, choroba jest nieprzewidywalna...

Po wyjściu ze szpitala byliśmy w domu zaledwie 2 dni. Syn zaczął w nocy skarżyć się na ból nerek, doszły wymioty. Znów wylądowaliśmy w szpitalu. Rozpoznanie kolka nerkowa, dostał antybiotyk. Kolejne dni na szpitalnym oddziale... Synek jest naprawdę bardzo dzielny, na nic się nie skarżył. Najgorsze było, gdy w dniu operacji zapytał mnie "Mamo, a jak ja do ciebie nie wrócę?" W oczach stanęły mi łzy... "Spokojnie, misiu, mama po ciebie przyjdzie  - nawet oknem, jak będzie trzeba. Nie bój się..."

Oliwier Oskierko

Rozpoczęliśmy walkę, którą musimy wygrać. Czekamy na wynik histopatologii. Musimy być gotowi na każde możliwe leczenie, które sprawi, że Oliwier doczeka dnia, w którym rozpocznie szkołę, pozna nowych przyjaciół, zacznie przygodę, w której nie będzie już miejsca na chorobę. Proszę, pomóż...

Kamila, mama Oliwierka

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Oliwier Oskierko dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj