Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Musimy naprawić bioderka Jurka. Raz jeszcze potrzebna pomoc!

Jurek Carrera-Gnaciński
Zbiórka zakończona

Musimy naprawić bioderka Jurka. Raz jeszcze potrzebna pomoc!

Cel zbiórki:

Operacja bioder w Paley European Institute

Jurek Carrera-Gnaciński, 6 lat
Limanowa, małopolskie
dysplazja przynasadowa typu Schmida
Rozpoczęcie: 21 Lutego 2020
Zakończenie: 24 Sierpnia 2020

Poprzednie zbiórki:

Jurek Carrera-Gnaciński
116 940,00 zł ( 102,82% )
Wsparło 2213 osób
06.11.2018 - 19.01.2019

operacja nóżek u doktora Paley'a

116 940,00 zł ( 102,82% )

operacja nóżek u doktora Paley'a

Rezultat zbiórki

Kochani,

dzięki Waszemu wsparciu Jurek przeszedł poważną operację bioder, która trwała około 5 godzin. Zostały mu założone płytki, dzięki którym dr Paley mógł ustawić biodra w prawidłowej pozycji.

Jurek Carrera-Gnaciński

Jurka czeka jeszcze długa droga rehabilitacji i fizjoterapii. Jesteśmy jednak bliżej niż dalej i to wszystko dzięki Waszym dobrym sercom. Mamy wobec Was dług wdzięczności nie do spłacenia.

Wdzięczni Rodzice

Aktualizacje

Najnowsze wieści od Jurka!

Kochani,

operacja, którą planowaliśmy, miała się składać z kilku elementów. Jednym z nich było wyciągnięcie metalowej płytki. Jednak niedawno okazało się, że tę procedurę trzeba wykonać wcześniej, niezależnie od głównej operacji. 

Jurek Carrera-Gnaciński
Zabieg odbył się 10 kwietnia, a Jurek tym razem ciężko zniósł pobyt w szpitalu. Mówił, że jest smutny i bardzo się boi... Poza tym cała procedura w czasach pandemii sprawia, że zwykły pobyt w szpitalu staje się o wiele trudniejszy i to też na pewno przeraziło Jurka. 

Jest też i druga informacja. Docelowa operacja synka została przeniesiona na jesień z powodu koronawirusa i braku możliwości przylotu dr Paley'a do Polski. Jej koszt będzie jednak mniejszy, dlatego możemy raz jeszcze zaktualizować kwotę na zbiórce. Jednocześnie prosimy Was o dalsze wsparcie! Przyszłość i zdrowie Jurka leżą w naszych rękach...

Karolina - mama

Opis zbiórki

Z ostatniej chwili! - Termin operacji został wyznaczony na 25 sierpnia 2020!

---

Nóżki mojego synka długo nie potrafiły zapewnić mu tego, co najważniejsze - prostego chodzenia bez upadków. Dokucza mu dysplazja przynasadowa Schmida, niesamowicie rzadka choroba, którą zdiagnozowano u raptem 40 dzieci na całym świecie. Lekarze w Europie nie wiedzą jak ją leczyć i czekają z operacjami nóżek aż maluchy skończą 7 lat. To bardzo późno, a dla mojego syna - za późno. Na szczęście odnaleźliśmy dr. Paley’a z USA, który zgodził się zoperować Jurka podczas swojego pobytu w Polsce w styczniu 2019 r. Tamta operacja była możliwa dzięki wsparciu darczyńców Siepomaga. Okazuje się, że teraz znowu Was potrzebujemy. Konieczna jest kolejna operacja...

Jurek Carrera-Gnaciński

Najwcześniejsze powody do niepokoju pojawiły się, kiedy Jurek skończył 18 miesięcy i zaczynał stawiać swoje pierwsze kroki. Dość późno, więc to już samo w sobie zapalało nam lampkę ostrzegawczą. Wtedy zaczęliśmy tułaczkę po lekarzach i poradniach specjalistycznych. Mieliśmy mnóstwo pytań, na które nikt nie potrafił nam odpowiedzieć. Zbyt rzadkie schorzenie. Trudno diagnozuje się chorobę, o której czytało się dawno temu jedynie w podręcznikach medycznych…

Miesiące mijały, a my nie dawaliśmy za wygraną. Wreszcie wysłaliśmy dokumenty medyczne do dr Paley’a i on jako pierwszy zasugerował chorobę, którą ostatecznie potwierdziły badania genetyczne. Dysplazja… Trudne słowo, ale żeby dowiedzieć się, co dolega Jurkowi, wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Krzywe nóżki sprawiały, że syn co kilka kroków się przewracał, a dodatkowo wpływały na nieprawidłowe ułożenie kręgosłupa. Jurek widział swoich zdrowych rówieśników i próbował ich naśladować, co zwykle kończyło się na płaczu, wielu guzach i siniakach.

Jurek Carrera-Gnaciński

Jurek potrzebował operacji. Niestety lekarze, jak Europa długa i szeroka, nie chcą podjąć się zabiegu przed ukończeniem 7. roku życia. Byliśmy w Niemczech, byliśmy w Hiszpanii, skąd pochodzi mój mąż. Wszędzie ta sama odpowiedź. Czekają, aż będzie naprawdę źle i dopiero wtedy chwytają za skalpel… A Jurek musiał być zoperowany jak najszybciej. Póki choroba nie dokona jeszcze nieodwracalnych zniszczeń. Dr Paley - człowiek, ratujący dzieci w najtrudniejszych przypadkach, podjął się rok temu naprawy nóżek synka. Efekty przeszły nasze najśmielsze oczekiwania i widać je było już po miesiącu. Zresztą wystarczy spojrzeć na te zdjęcia rentgenowskie.

Jurek biegał i nie wywracał się, co poprawiło jego psychikę. Dzięki temu, że ma proste teraz nóżki, jego kręgosłup również jest w lepszej kondycji, bo znajduje się w zdrowszej pozycji. Ten postęp nie byłby możliwy bez wielu osób dobrego serca. To jednak nie koniec walki o zdrowie i sprawność synka…

Jurek Carrera-Gnaciński

Kolejna operacja początkowo miała być wykonana dużo później na 8 lat. Jednak po obejrzeniu ostatniego prześwietlenia lekarze z Europejskiego Instytutu Paley’a wraz z dr Paleyem powiedzieli nam, że stan bioder wygląda dużo gorzej i radzą je zoperować jak najszybciej. Choroba Jurka jest nieprzewidywalna... Dziś jest super, a jutro może być beznadziejnie. My już w domu od niedawna widzieliśmy, że Jurek bardzo się kiwa na boki i znowu bieganie zaczyna sprawiać mu problem. Niestety, okazało się, że to bioderka, których stan się pogorszył i nie możemy czekać.

Następna operacja to kolejne koszty, które musimy ponieść. A czasu jest mało, bo musimy zdążyć do kwietnia... Wiemy, że tak jak rok temu, tak i tym razem sprawność synka leży w rękach dobrych ludzi, którzy pomogą Jurkowi. Bez Was to się nie uda. Ponownie prosimy o wsparcie i ponownie wierzymy, że wspólnie damy radę. Musimy to zrobić dla niego!

Karolina - mama Jurka

---

Możesz pomóc Jurkowi poprzez LICYTACJE

Obserwuj ważne zbiórki