Oskar Biliński - zdjęcie główne

Oskarek nie mówi i jest dzieckiem leżącym! Po śmierci męża potrzebuję wsparcia w walce o rozwój syna... Proszę, pomóż nam!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, turnusy rehabilitacyjne

Organizator zbiórki:
Oskar Biliński, 3 latka
Jerzmanowa, dolnośląskie
Skutki wcześniactwa; wodogłowie, padaczka, spastyczne porażenie połowicze, retinopatia wcześniaków, wada wzroku
Rozpoczęcie: 9 stycznia 2026
Zakończenie: 9 kwietnia 2026
2050 zł(2,01%)
Brakuje 100 078 zł
WesprzyjWsparło 46 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0816884
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0816884 Oskar

1 Stały Pomagacz

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Oskarowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
  • Marcin
    Marcinzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, turnusy rehabilitacyjne

Organizator zbiórki:
Oskar Biliński, 3 latka
Jerzmanowa, dolnośląskie
Skutki wcześniactwa; wodogłowie, padaczka, spastyczne porażenie połowicze, retinopatia wcześniaków, wada wzroku
Rozpoczęcie: 9 stycznia 2026
Zakończenie: 9 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Kiedy razem z mężem dowiedzieliśmy się, że pod moim sercem rośnie nowe życie, świat nagle stał się piękniejszy. Śmialiśmy się, płakaliśmy ze wzruszenia, snuliśmy plany. Wyobrażaliśmy sobie pierwsze spojrzenie naszego synka, jego pierwsze kroki, pierwsze słowo, które kiedyś do nas wypowie. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że te marzenia tak szybko zamienią się w walkę o każdy kolejny dzień.

Niestety, Oskarek przyszedł na świat przedwcześnie. Tuż po narodzinach doszło do ciężkiego wylewu do mózgu. Konsekwencje są ogromne – synek nie siedzi, nie komunikuje się jak inne dzieci. Ma poważne problemy ze wzrokiem i jest całkowicie leżący. Każdy dzień to walka o najmniejszy postęp, o lepsze jutro.

Jakby cierpienia Oskarka było mało, los zadał nam kolejny, niewyobrażalny cios… Niedawno pożegnaliśmy najważniejszą osobę w naszym życiu – mojego męża, miłość mojego życia, a dla Oskarka – kochanego, czułego i oddanego tatę. To on był naszym fundamentem. Tym, który dodawał sił, gdy brakowało już nadziei. Jego dłonie niosły spokój, a ramiona – bezpieczeństwo. Odszedł, zostawiając po sobie pustkę, której nie da się wypełnić.

Oskar Biliński

Z dnia na dzień zostaliśmy sami. Ja – samotna mama z rozdartym sercem. I Oskarek – mój mały wojownik, który już i tak zbyt wiele musiał znieść. Straciliśmy nie tylko człowieka, którego kochaliśmy najbardziej… Straciliśmy nasze wsparcie, codzienną opokę, głos, który mówił: „damy radę”.

Dziś wszystko toczy się wokół intensywnej, kosztownej rehabilitacji i specjalistycznego sprzętu, który daje Oskarkowi szansę na rozwój. Teraz wszystko spadło na moje barki – samotność, ból, niepewność i ogromne wydatki, które przekraczają moje możliwości.

Oskarek nadal jest dzieckiem leżącym, ale dzięki ciągłej rehabilitacji nabiera sił. Było to możliwe tylko dzięki mocy Waszych dobrych serc, za co jestem Wam niezwykle wdzięczna.

Niestety, moja walka o zdrowie Oskarka będzie trwała już zawsze i choć robię wszystko, co w mojej mocy – to sama nie jestem w stanie zapewnić synkowi dalszych kosztownych rehabilitacji i turnusów. Dlatego proszę… Bądźcie z nami dalej!

Mama Oskarka, Żaneta

Wybierz zakładkę
Sortuj według