Ratujemy życie dziecka

Anna Maj
organizator skarbonki

Anna Maj

Nic tak nie boli jak świadomość, że umiera dziecko! Arsen nie ma jeszcze nawet 6 lat… Od dwóch jego domem jest oddział onkologii. Nadzieja wróciła na chwilę, by po chwili brutalnie przepaść – WZNOWA! Chłopczyk walczy o życie, a my o niego, bo to już ostatnia szansa na ratunek! Są zbiórki, w których na ratowanie życia jest mało czasu – tu nie ma go wcale! Błagamy, pomóż, uratuj życie Arsenka, bo obojętność oznacza skazanie tego maluszka na śmierć…

Życie mojego syna to najcenniejsza rzecz, jaką mam. Dziś z powodu białaczki jest w strasznym niebezpieczeństwie! Codziennie modlę się do Boga, żeby mi go nie zabrał. To najgorsza rzecz, jaką może przeżyć matka - śmierć dziecka!

Anna Maj

Kiedy synek przyszedł na świat, zastanawiałam się, jak będzie wyglądać jego życie… W najgorszych koszmarach nie przypuszczałam, że właśnie tak – że będzie w nim szpital, chemia, nieludzkie cierpienie, że jego małe rączki będą pokłute od igieł, główka łysa, a oczy pełne łez… Dałabym swojemu dziecku wszystko. Zdrowia – tego jednego nie mogę mu dać…

Arsen zachorował, kiedy miał 4 latka. Złe samopoczucie synka okazało się symptomem śmiertelnej choroby… Ostra białaczka limfoblastyczna! Kiedy dostaliśmy wyniki badania krwi, świat się po prostu skończył. Szok, ból, rozpacz, których nie da się opisać słowami… Ze szpitala już nie wyszliśmy. Gdybyśmy trafili do niego później, synka nie byłoby już z nami…

Po początkowym szoku przyszła nadzieja… Poznaliśmy dzieci, które wygrały walkę o życie… Głęboko wierzyliśmy, że Arsenik będzie wśród nich, że chorobę uda się pokonać, a być może nawet o niej zapomnieć… Mijały miesiące -w chwilach, gdy Arsen płakał, gdy opadał z sił, gdy tęsknił, pocieszałam go, że jeszcze niedługo, wkrótce będzie w domu i ten koszmar się skończy… Czekałam na dobre wieści, które nie nadeszły. Leczenie nie przyniosło żadnego rezultatu… Jesienią 2020 roku okazało się, że białaczka wróciła. Jedynym sposobem na uratowanie Arsena jest przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy. Ani ja, ani mąż nie możemy uratować synka, mimo że zrobilibyśmy dla niego wszystko…

Powiedziano nam wprost – aby uratować synka, musicie szukać ratunku za granicą. Szpital Uniwersytecki w Würzburgu w Niemczech zgodził się przyjąć synka… Lekarze zrobią wszystko, by uratować jego życie. Niestety, w Niemczech jesteśmy prywatnymi pacjentami, za leczenie musimy zapłacić kilkaset tysięcy złotych! Przeszczep trzeba przeprowadzić jak najszybciej - tylko tak możemy uratować życie Arsena. To jedyna droga, by pokonać śmierć!

Od września jestem z synkiem cały czas w szpitalu… Białaczka rozdzieliła naszą rodzinę. Mąż zajmuje się dwójką naszych pozostałych dzieci – Arsen ma jeszcze starszą siostrzyczkę i młodszego, 9-miesięcznego braciszka, którzy bardzo za nim tęsknią… Ja też umieram z tęsknoty, ale teraz to mój ciężko chory synek najbardziej mnie potrzebuje. Żyjemy tylko z niewielkiego gospodarstwa, jesteśmy niezamożną rodziną, która ledwie daje radę związać koniec z końcem… Skąd wziąć tak ogromne pieniądze, by ratować życie dziecka?

Nasz czas się kończy… Arsen ma go już bardzo mało. Najlepszy moment do przeszczepu jest teraz, bo choroba jest w remisji po ciężkiej chemioterapii… Jest ona jednak krótkotrwała. Przeszczep trzeba wykonać jak najszybciej!

Błagam o pomoc, jak tylko może błagać matka, która wie, że bez ratunku jej dziecko umrze…Każda przelana złotówka przybliża nas do zwycięstwa nad białaczką i do życia, jego życie, życia mojego maleństwa…Proszę, pomóż nam, niech mój syn nie umrze!

Mama

❗️PILNE: 5-letnie dziecko kontra białaczka❗️Ostatnia szansa na ratunek przed śmiercią, pomocy!
https://www.siepomaga.pl/walka-arsena
Nic tak nie boli jak świadomość, że umiera dziecko! Arsen nie ma jeszcze nawet 6 lat… Od dwóch jego domem jest oddział onkologii. Nadzieja wróciła na chwilę, by po chwili brutalnie przepaść – WZNOWA❗ Chłopczyk walczy o życie, a my o niego, bo to już ostatnia szansa na ratunek! Są zbiórki, w których na ratowanie życia jest mało czasu – tu nie ma go wcale! Błagamy, pomóż, uratuj życie Arsenka, bo obojętność oznacza skazanie tego maluszka na śmierć
https://www.siepomaga.pl/walka-arsena

Anna Maj

Wsparli

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
0,78%
3 113,05 zł Wsparło 110 osób CEL: 400 000 ZŁ