Serce Patrycji zatrzymało się 12 razy❗️Pomóż jej odzyskać sprawność!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Aktualizacje
Bez Waszego wsparcia nie damy rady… Prosimy o pomoc dla naszej ukochanej Patrycji.
Każdy dzień to dla Patrycji kolejna walka o odzyskanie tego, co odebrała jej tragedia, gdy nagle zatrzymało się jej serce. Nasza córka – silna, wrażliwa, zawsze pełna życia – dziś potrzebuje nas w sposób, którego nigdy się nie spodziewaliśmy. A my… My robimy wszystko, by dać jej przyszłość, na jaką zasługuje.
Jesteśmy przy niej od poranka do późnej nocy. Towarzyszymy jej w każdym ćwiczeniu, w każdym drobnym kroku naprzód i każdej chwili zwątpienia. Nasz dom stał się miejscem walki, w pełni dostosowanym do jej potrzeb, pełnym miłości i wiary, że jeszcze będzie dobrze.
Dzięki Waszej pomocy Patrycja już dokonała rzeczy, które jeszcze niedawno wydawały się niemożliwe. Potrafi stabilnie siedzieć na wózku, sama je, pije z kubka… A kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy, jak pewnym ruchem zakłada nogę na nogę jak prawdziwa dama – łzy same popłynęły. To był moment, w którym zrozumieliśmy, że ciężka praca ma sens. Że wciąż jest nadzieja.

Ale ta nadzieja ma swoją cenę. Rehabilitacje, terapie i dojazdy to koszty, które przerastają nasze możliwości... Wyjazdy mamy z Patrycją na rehabilitację stacjonarną w Tychach, regularne wizyty logopedy, zabiegi refleksologa, logopeda i domowa rehabilitacja...
Nie mamy pieniędzy, by to wszystko opłacać. A to wszystko jest niezbędne, by Patrycja mogła iść naprzód.
Dlatego z całego serca dziękujemy za każdą, nawet najmniejszą wpłatę. Każda złotówka realnie zmienia życie naszej córki. Każda chwila Waszego wsparcia daje nam siłę, by dalej walczyć. To dzięki Wam Patrycja osiąga te małe–wielkie sukcesy.
I dlatego wciąż prosimy – nie zostawiajcie nas. Wasza pomoc to nasza nadzieja.
Dziękujemy za wszystko.
Rodzice Patrycji
"Mamusiu, proszę, wróć do nas!" – POMÓŻ Patrycji❗️
Ciężko napisać choćby kilka słów. Nasz rodzinny dramat to coś, o czym naprawdę trudno mi rozmawiać. Nie spodziewaliśmy się, że walka o Patrycję będzie tak długa, tak kosztowna... Prosimy w imieniu Patrycji o dalszą pomoc, bo bez Was nie zdziałamy nic.
Wciąż myślimy, jak będą wyglądały tegoroczne święta. Jak to wszystko tłumaczyć córeczce Patrycji... Dziewczynka jest pod opieką psychologa – bardzo przeżywa, w jakim stanie jest jej mamusia.
Są różne dni. Ale nie tracimy nadziei. Pracujemy ze specjalistami, którzy chcą z nami walczyć o Patrycję. Minął już rok, a ona się nie poddaje. Wręcz przeciwnie – wciąż ma w sobie ogromną siłę, by każdego dnia ćwiczyć i pracować z terapeutami. W głębi serca czujemy, że robi to dla córeczki... Że to dla niej znajduje siłę.
Wierzymy, że wkrótce Patrycja stanie na nogi, podniesie się z wózka. Czekamy z niecierpliwością na jej pierwsze kroki. Aby to było możliwe, musimy kontynuować pracę ze specjalistami. W tej chwili Patrycja korzysta z pomocy fizjoterapeuty, neurologopedy, komory normobarycznej i masaży, które mają na celu zmniejszyć napięcie. To wszystko kosztuje niemałe pieniądze, dlatego zdecydowaliśmy o zwiększeniu kwoty zbiórki, aby zabezpieczyć środki na kolejny rok rehabilitacji.
Każdego dnia robimy wszystko, by Patrycja do nas wróciła. Wiemy, że ciężka praca i rehabilitacja mogą zdziałać cuda. Jednak największym cudem jest dla nas Wasza pomoc. Gdyby nie Wy, nie moglibyśmy zapewnić Patrycji takiej opieki. Jesteśmy ogromnie wdzięczni i prosimy Was o dalsze wsparcie.
Rodzina
Kończą nam się pieniądze na rehabilitację, a bez niej stan Patrycji się pogorszy❗️
Tylko dzięki Wam udaje nam się walczyć o sprawność Patrycji. Jednak bez wsparcia, nie uda nam się więcej osiągnąć... Miesięcznie wydajemy kilka tysięcy na rehabilitację i specjalistów... Prosimy z całego serca- bądźcie z nami dalej!
Patrycja na początku sierpnia była na badaniu serca. Zapalenie mięśnia sercowego ustało i możliwe było wszczepienie kardiowertera. Spędziła tydzień w szpitalu, w którym uratowano jej życie. Niestety, ten tydzień bez rehabilitacji sprawił, że spastyczność się zwiększyła...
W przypadku Patrycji fizjoterapia musi odbywać się cały czas! Każda, nawet najmniejsza przerwa prowadzi nieuchronnie do pogorszenia jej stanu. Bez przerwy opłacamy wizyty specjalistów i robimy wszystko, by odzyskać naszą ukochaną Patrycję...
Każdego dnia boimy się, co będzie dalej. Tragedia, która przydarzyła się naszej rodzinie jest dla mnie nie do zaakceptowania. Wciąż zadajemy sobie pytanie: dlaczego akurat Patrycja? Jest ciężko, jednak cały czas pracujemy. Patrycja jest osobą leżącą, ale robimy wszystko, by zaczęła chodzić.
Wierzymy, że będzie lepiej i nie poddajemy się. Nasze życie musi wrócić do normy. Modlimy się o to bez przerwy... I prosimy Was z całego serca – pomóżcie nam odzyskać Patrycję.
Rodzina
Opis zbiórki
PILNE❗️Patrycja leży na OIOM-ie w klinice w Zabrzu, w stanie czuwania... Nie wybudziła się ze śpiączki. Ma kilkuletnią córeczkę, która jest dla niej całym światem. Nic nie zwiastowało tragedii, która miała nastąpić, a która wydarzyła się kilkanaście dni temu i zrujnowała całe nasze życie... Prosimy o pomoc!
Patrycja jest aniołem w ciele człowieka. Zawsze wszystkim pomaga i nigdy nie traktowała nikogo jak obcego. Zawsze uśmiechnięta, pełna życia, mająca mnóstwo planów i marzeń, które realizowała krok po kroku. Te marzenia i plany przerwała nagła choroba, która spadła na nią i naszą rodzinę jak grom z jasnego nieba.
Patrycja zupełnie niespodziewanie doznała w nocy ataku padaczki... Nigdy wcześniej nie chorowała. W szpitalu jeszcze normalnie z nami rozmawiała. Nie mogliśmy się spodziewać, że następnego dnia Patrycja nie będzie już przytomna...
Kolejnego dnia serce Patrycji zatrzymało się 4 razy! Szok, morze wylanych łez... Patrycja została przetransportowana do specjalistycznej kliniki w Zabrzu. Nie wiedziano, co jej dolega... Umieraliśmy ze strachu, ale mieliśmy wrócić do szpitala kolejnego dnia. O 6. 30 zadzwonił telefon... Okazało się, że w nocy Patrycję reanimowano 8 razy...

Serce Patrycji zatrzymało się łącznie 12 razy. Tyle razy lekarze ją reanimowali... Po badaniach okazało się, że zachorowała na zapalenie mięśnia sercowego. 36 lat... Zbyt młoda... Doszło do niedotlenienia narządów, w tym uszkodzenia mózgu... Patrycja jest częściowo sparaliżowana, do tej pory nie odzyskała świadomości. Oddycha za nią respirator.
Po 12 reanimacjach stan kardiologiczny jest ustabilizowany, ale nadal nie wybudziła się ze śpiączki. Choć otwiera oczy, ściska rękę, wciąż nie ma z nią kontaktu... Jesteśmy zrozpaczeni...
Potrzebne jest leczenie w klinice Votum w Krakowie, które kosztuje około 31 tysięcy miesięcznie. Klinika Votum jest niebem dla osób w stanie wegetatywnym i wiele osób udało się tam wybudzić, powoli wracają do normalnego życia. Wierzymy, że Patrycja będzie wśród nich.
Mamy wspaniałych przyjaciół, którzy nas wspierają oraz pomagają nie tracić nadziei. Jestem im ogromnie wdzięczny. Strach o życie ukochanej osoby jest niewyobrażalny... Boimy się też o córeczkę Patrycji, są z mamą bardzo zżyte. Wie, że mamusia pojechała do szpitala, że jest chora i bardzo za nią tęskni...
Błagamy o wsparcie na półroczne leczenie tak, aby od grudnia mogło się rozpocząć. Walczymy o Patrycję i nie tracimy też nadziei. Prosimy, pomóż...
Rodzina Patrycji
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Anonimowy Pomagacz20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł