Zbiórka zakończona
Patrycja Sierdak - zdjęcie główne

Ostatni krzyk kręgosłupa o pomoc! Skolioza zabija, Patrycja jest w niebezpieczeństwie!

Cel zbiórki: pilna operacja stabilizacji i resekcji kręgosłupa w Czechach

Organizator zbiórki:
Patrycja Sierdak, 34 lata
Warszawa, mazowieckie
Postępująca głęboka skolioza
Rozpoczęcie: 27 stycznia 2020
Zakończenie: 7 września 2020
305 979 zł(100,06%)
Wsparły 9162 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0061887 Patrycja

Cel zbiórki: pilna operacja stabilizacji i resekcji kręgosłupa w Czechach

Organizator zbiórki:
Patrycja Sierdak, 34 lata
Warszawa, mazowieckie
Postępująca głęboka skolioza
Rozpoczęcie: 27 stycznia 2020
Zakończenie: 7 września 2020

Rezultat zbiórki

Minęło dużo czasu od zakończenia mojej zbiórki. Operację udało się wykonać we wrześniu 2020. Trwała wiele godzin i była bardzo skomplikowana. Potem spędziłam jeszcze 4 dni na OIOMie, było trzeba przetaczać kilkukrotnie krew.

Pierwszy tydzień to było zmaganie się z ogromnym bólem, na które pomagały tylko opiaty i to tylko na kilkanaście minut. Te kilkanaście minut to był czas, by zdążyć zasnąć i w ten sposób przedłużyć czas bez bólu o jeszcze pół godzinki-godzinkę. Po tej 4 dobie z każdym dniem było nieco lepiej. A ja miałam ogromną motywację, żeby jak najszybciej dojść do siebie. Zapowiadano mi, że dojście do względnej sprawności zajmie mi kilka miesięcy, ale ja codziennie chodziłam kilka minut więcej, robiłam coraz więcej czynności wokół siebie i sami lekarze dziwili się, jak szybko dochodzę do sprawności.

Teraz minęły prawie 3 lata, a ja mam się bardzo dobrze. Wreszcie jestem w stanie przechodzić pieszo dystanse, o jakich wcześniej nawet nie myślałam. Kilometr, dwa, trzy? Dalej się męczę, ale już nie do utraty tchu po 300 metrach jak kiedyś. Wreszcie nie odczuwam ciągłego bólu. Nadal są dni, kiedy jest gorzej, bo usztywniony kręgosłup to nie jest nadal zdrowy kręgosłup. Mięśnie się spinają, przeciążają i reagują na wysiłek, czy zmianę pogody. Ale mogę wreszcie żyć.

Skrzywienie udało się zmniejszyć do około 75 stopni. To nadal dużo i niewykluczone, że jeszcze będę potrzebowała kiedyś ponownej operacji. W tym momencie jednak jest nieźle, a co najważniejsze moje serce i płuca chociaż trochę odetchnęły.

Teraz przechodzę co jakiś czas rehabilitację, która pomaga mi utrzymywać wydolność i wzmacniać mięśnie (brzucha i te pod stabilizacją, na których spoczywa duży ciężar). Może odważę się też pójść na basen. Zaczęłam chodzić w sukienkach i bardziej akceptować siebie.

Ta operacja to była szansa na życie, którą staram się wykorzystywać. Każdemu kto mi tę szansę dał, niezmiernie dziękuję i nawet jeśli nie powiedziałam lub nie miałam okazji powiedzieć tego bezpośrednio, to jestem ogromnie wdzięczna każdej osóbce.

Wszystkim BAAARDZO dziękuję!

Patrycja

Aktualizacje

  • ❗️TYLKO 6 dni, by uratować Patrycję! Dramatycznie mało czasu…

    Wzywamy do pełnej mobilizacji, bo to ostatni możliwy moment na pomoc! Operacja to jedyny sposób, by uratować życie Patrycji! Lekarze z Czech są pewni – bez niej Patrycję czeka niedowład albo śmierć…

    Do 1 września zostało tylko 6 dni, a do zebrania jeszcze ponad 66 tysięcy złotych!

    Patrycja oddycha tylko jednym płucem, drugie jest całkowicie zmiażdżone… Porusza się z trudem. Najgorszy jest jednak ból – boli tak, że trudno wstać z łóżka… Walczymy o ratunek i błagamy o cud!

    Patrycja Sierdak

    Dziękujemy Ci za cała dotychczasową pomoc. Za Twoje wielkie serce… Ze strachem patrzymy jednak na stan Patrycji i dlatego błagamy – jeśli tylko możesz, pomóż raz jeszcze… Tak bardzo chcemy napisać następną wiadomość o tym, że się udało – że Patrycja jedzie do Czech, że będzie żyć!

    Prosimy, uratuj ją...

  • ❗️Dramatyczna wiadomość od Patrycji - musisz to zobaczyć!

    Życie Patrycji jest w ogromnym niebezpieczeństwie... Kręgosłup wygina się coraz bardziej, miażdży narządy... Patrycja nie pamięta już, jak to jest normalnie oddychać, chodzić.... Najgorszy jest jednak ból - przeraźliwy, nieludzki, który zamienia każdy dzień w piekło...

    Specjalnie dla Ciebie Patrycja nagrała krótki filmik... Prosimy - obejrzyj go i posłuchaj, co mówi... To już naprawdę ostatnia szansa.

    Nie myśl, że pomożesz jutro, za tydzień, za miesiąc... Bez pomocy Patrycji za miesiąc może już nie być... Lekarze z Czech są pewni - to ostatni moment na pomoc. Bez operacji Patrycję czeka niedowład albo śmierć...

    Dziękujemy za wszystko, co robisz do tej pory. I prosimy, jeśli tylko możesz - nie odwracaj wzroku. Uratuj życie...

  • Błagamy o pomoc, bo czas ucieka! Jest go coraz mniej…

    Pilnie potrzebna jest pomoc!

    Niestety nie udało się zebrać środków, potrzebnych na operację, w zakładanym terminie… :( Szalejąca pandemia spowodowała też odłożenie w czasie planowanych zabiegów. A życie Patrycji cały czas jest w niebezpieczeństwie! Kręgosłup wykrzywia się, uciska narządy i powoduje straszny ból…

    Patrycja Sierdak

    Patrycja jest w stałym kontakcie z kliniką w Czechach… Gdy tylko wznowią operacje, ma do nich przyjechać! Może stać się to w każdej chwili! Oznacza to, że Patrycja musi mieć zebrane środki jak najszybciej, bo w każdej chwili może dostać telefon z kliniki!

    Patrycji coraz trudniej chodzić, oddychać… Ta operacja to jej „być albo nie być”… Błagamy, pomóż. Ratuj ją…

Opis zbiórki

Potrzebna bardzo pilna pomoc! Patrycja jest w ogromnym niebezpieczeństwie… Skolioza zabija – wygięty o 140 stopni kręgosłup sprawia nieludzki ból! Patrycja szybko się męczy, coraz ciężej jej oddychać… Operacja to jedyny ratunek! Zostało już niewiele czasu na pomoc… Prosimy o pomoc, nie ma ani dnia do stracenia!

Patrycja: To nie tylko zbiórka na operację. To zbiórka na to, by ratować resztę mojego życia i uwolnić mnie od bólu. Mój kręgosłup wykrzywia się, deformuje sylwetkę… Najgorsze jest jednak to, że zabiera miejsce innym narządom, uciska je, miażdży. Oddycham tylko połową jednego płuca, bo drugie jest całkowicie zmiażdżone! Kręgosłup wbija się w żebra, co powoduje potworny ból. Mam też problemy z sercem. Boję się, co ze mną będzie... Czy przetrwam.

Gdy miałam 5 lat, wykryto u mnie wadę postawy. I się zaczęło… Wydawało się, że to nic takiego –

Patrycja Sierdak

wady postawy są częste u dzieci, są też sposoby leczenia – rehabilitacja, operacje… Ze mną było inaczej. Mój przypadek okazał się skomplikowany, żeby nie powiedzieć beznadziejny… Na tyle, że przez te wszystkie lata nikt w Polsce nie chciał się podjąć operacji. Byłam we wszystkich najważniejszych szpitalach, zajmujących się leczeniem wad postawy – tułałam się po nich jako dziecko, a potem jako dorosła. Odwiedziłam najlepszych specjalistów… Za każdym razem ostatecznie odmawiano mi pomocy.

Kilka razy byłam już szykowana do operacji. Niestety - szpital wycofywał się w ostatniej chwili. Za każdym razem miałam nadzieję, że przestanę cierpieć, nadzieję, którą brutalnie mi odbierano…Powody? Zbyt duże ryzyko, niedostateczne możliwości sprzętowe, niedostateczne do mojego przypadku techniki, ryzyko powikłań. Wiele czynników, które doprowadziły do tak tragicznego stanu, jaki jest teraz... Medycyna była bezradna wobec mojej choroby, ja też… Skrzywienie cały czas się pogłębiało i stawało się coraz trudniejsze do leczenia, a ja cierpiałam coraz bardziej.

Nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, co przeżywam każdego dnia. Nie mogę spać, bo bóle pleców budzą mnie co noc. Drętwieją mi nogi, boli głowa, serce, klatka piersiowa, coraz ciężej mi oddychać. Gdyby nie ćwiczenia oddechowe, które wykonuję i mój ukochany śpiew, byłoby jeszcze ciężej. Jeszcze potrafię chodzić, ale jak długo? Podpieram się, zatrzymuję co chwilę. Przejście nawet niewielkich odległości to dla mnie wysiłek jak przebiegnięcie maratonu. Saturacje są coraz niższe, mam coraz cięższy oddech. Potwornie bolą mnie plecy… Boję się o swoje zdrowie i życie… Boli tak bardzo, że wiem, że to ostatni moment na jakiekolwiek działanie - to krzyk mojego ciała o pomoc. 

Patrycja Sierdak

W Polsce nie ma już dla mnie szansy. Zaczęłam szukać gdzie indziej i tak trafiłam do szpitala w Czechach… Tamtejsi specjaliści, po zapoznaniu się z moją dokumentacją, postanowili podjąć się operacji. Doprowadzą kręgosłup do takiego stanu, by nie zagrażał życiu i nie powodował niedowładu. Są jednak pewni, że to ostatni moment na to, by mi pomóc! Jestem pod wrażeniem ich opieki i działania, ale w Czechach jestem pacjentką prywatną, za leczenie muszę zapłacić… Kwota za ratunek to ponad 300 000 zł! Walczę o refundację z NFZ, ale to może zająć wiele miesięcy… Ja czasu nie mam, dlatego muszę prosić o Twoją pomoc!

Choć tyle razy ją traciłam, wciąż mam nadzieję. Wciąż mam motywację do działania i walki o swoje życie. Mam 28 lat i bardzo fajną pracę, na którą się uparłam i dopięłam celu (zajmuję się SEO/SEM i copywritingiem). Mam głód świata i miłość do życia… Bardzo chcę, by trwało dalej, w dobrym zdrowiu, bez bólu. Proszę – pomóż mi…

____________

FACEBOOK: Bądź z Patrycją na Facebooku i śledź jej walkę o życie (otwiera nową kartę)

LICYTACJE: Weź udział w licytacjach! Kupując, też pomagasz! (otwiera nową kartę)

Obejrzyj materiał o Patrycji w "Sprawie dla Reportera":

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Patrycja Sierdak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj