Daj promyk nadziei, który rozświetli życie chorego Patrysia!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 523 osoby
25 875,17 zł (72,68%)
Brakuje jeszcze 9 725,83 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Pokrycie kosztów rehabilitacji, zakup aparatu słuchowego i leków

Patryk Luranc, 16 miesięcy

Dąbrowa Górnicza, śląskie

Przepuklina oponowo-rdzeniowa, wodogłowie, niedowład kończyn dolnych, niedokrwistość, neuropatia słuchowa

Rozpoczęcie: 20 Maja 2020
Zakończenie: 2 Kwietnia 2021

11 Września 2020, 17:02
Nowe wieści od Patrysia! Mały wojownik dzielnie pokonuje kolejne przeciwości!

Mimo panującej pandemii staramy się z wszystkich sił usprawniać naszego synka Patrysia. Rehabilitacje, wizyty u specjalistów różnego rodzaju, badania sprawdzające układ moczowy, nerki, słuch, wzrok itd. 

Ponad 7 specjalistów mamy umówionych  na wrzesień i kolejne diagnozy, badania i kolejne wytyczne, co dalej... 

Oprócz tego od września zaczynamy WWR (wczesne wspomaganie rozwoju). Mamy nadzieję, że również ruszy program OKRO na który też się zakwalifikowaliśmy. 

Patryk Luranc

Wraz z tymi programami będziemy współpracować z wykwalifikowanymi specjalistami z zakresu rehabilitacji, fizjoterapii pedagogiki, a także logopedą. 

W sprawie aparatu słuchowego już w przyszłym tygodniu jedziemy po wkładki, już drugie w kwestii dopasowania do uszka Patrysia. Nasz maluch zaczyna sobie śmiało gruchać i gaworzyć dzięki niemu!
 
Jesteśmy w trakcie starania się o pionizator baffin, aby zacząć pionizowanie Patryka. Były również pierwsze przymiarki, młody dzielnie zniósł wszelkie dopasowania i ustawienia na pionizatorze.

Kochani serdecznie wszystkim Wam dziękujemy za wszelką pomoc: tą finansową jak i tą duchową. Spacery, rozmowy, pisanie, każde Wasze słowo, klepnięcie w ramię i Wasza obecność w naszym życiu i zmagania się z niepełnosprawnością naszego synka wiele dla nas znaczy!

Dziękujemy z całego serca za to, że Was mamy!

Miało być zupełnie inaczej… Miała być radość z narodzin upragnionego, wyczekanego maluszka. Zamiast szczęścia przyszedł strach, który nigdy się nie skończy, bo mój synek urodził się bardzo chory… Bardzo proszę o pomoc dla Patrysia. Tylko dzięki ciężkiej pracy i kosztownej rehabilitacji ma szansę na szczęśliwą przyszłość…

Patryk to mój największy cud. Cudem jest też to, że żyje i to, jak wielką ma wolę walki.  Odkąd wyczekany pojawił się na tym świecie, umieram ze strachu o niego. W pierwszej dobie po narodzinach przeszedł dwie operacje - zamknięcia przepukliny oraz wszczepienia zastawki komorowo-otrzewnowej. Zamiast cieszyć się nim, tuląc w ramionach, drżałam ze strachu, a on tam - za szpitalną ścianą, na sali operacyjnej - walczył o swoje kruche życie. Bezradność była najgorsza...

Patryk Luranc

Późniejsze diagnozy sprawiły, że czułam się tak, jakbym przyjmowała kolejne ciosy, które chcą odebrać mi nadzieję: potwierdziły pęcherz neurogenny, niedowład kończyn dolnych, niedokrwistość, a także neuropatię słuchową. Tak wiele schorzeń w tak maleńkim chłopczyku. Patryś był kruchy i delikatny jak pisklak. Jak to możliwe, że miał poradzić sobie  z tym wszystkim? Jednak jeśli on walczył, to ja tym bardziej musiałam. O niego i dla niego.

Mój synek wymaga stałej opieki i mam świadomość, że nigdy się to nie zmieni, ale jak każda matka zrobię dla swojego dziecka wszystko. Szansą na osiągnięcie jakiejkolwiek niezależności jest dla Patrysia intensywna rehabilitacja, drogie leki i aparat słuchowy. Wszystkie te sprzęty i działania wymagają jednak ogromnych nakładów finansowych.

Patryk Luranc

Głęboko wierzę, że dzięki Twojej pomocy, uda nam się osiągnąć cel i poczuć, że jeszcze będzie lepiej, że jest nadzieja na przyszłość! 

Mama Patryka, Dorota

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 523 osoby
25 875,17 zł (72,68%)
Brakuje jeszcze 9 725,83 zł
Wesprzyj Wesprzyj