Patryk Sitarz - zdjęcie główne

Operacja trwała 3 dni, a lekarze nie dawali mi żadnych szans! Ale ja wciąż tu jestem i chcę żyć! Pomóż mi!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Patryk Sitarz, 43 lata
Katowice, śląskie
Ostre zapalenie trzustki, przetoka pęcherzyka żółciowego, przetoka dwunastniczo-skórna, torbiel krwotoczna trzustki, krwiak przestrzeni zaotrzewnowej, niedokrwienie ściany opuszki i zaotrzewnowej części dwunastnicy, stan po licznych zabiegach
Rozpoczęcie: 23 grudnia 2025
Zakończenie: 23 marca 2026
4870 zł(18,31%)
Brakuje 21 726 zł
WesprzyjWsparły 52 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0881839
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0881839 Patryk
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Patrykowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Patryk Sitarz, 43 lata
Katowice, śląskie
Ostre zapalenie trzustki, przetoka pęcherzyka żółciowego, przetoka dwunastniczo-skórna, torbiel krwotoczna trzustki, krwiak przestrzeni zaotrzewnowej, niedokrwienie ściany opuszki i zaotrzewnowej części dwunastnicy, stan po licznych zabiegach
Rozpoczęcie: 23 grudnia 2025
Zakończenie: 23 marca 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Patryk i jestem tatą dwójki dzieci. Piszę te słowa, bo walczę o życie. Jestem po wielu operacjach i zamiast być lepiej, jest coraz gorzej. Lekarze mówili wprost, że dawno już nie powinno mnie tu być. Każdy kolejny miesiąc mojego życia nazywają cudem. Niestety mój organizm jest coraz bardziej wyniszczony chorobą i silnymi lekami.

Zmagam się z ostrym zapaleniem trzustki oraz przetoką pęcherzyka żółciowego. Wszystko zaczęło się od torbieli na trzustce, które doprowadziły do bardzo ciężkich powikłań. W sylwestra 2024 roku przeprowadzono na mnie operację złożoną z kilku etapów, która trwała łącznie 3 dni! Mój stan określono jako krytyczny. Lekarze powiedzieli, że moje wnętrzności są jak sito. Mam podziurawiony żołądek, dwunastnicę i wiele innych narządów. Kolejne operacje mogą skończyć się śmiercią.

Mój brzuch do dziś jest rozcięty i otwarty, nie można go zamknąć, bo cały czas się sączą się z niego różne płyny. Choroba zabrała mi samodzielność. Mieszkam z mamą, która opiekuje się mną każdego dnia i każdej nocy. Bez niej nie dałbym rady. Czasami przez kilka dni praktycznie nie wstaję z łóżka. Ciągły ucisk, kolki, ból. Zmiany opatrunków.

Kiedyś byłem silnym mężczyzną, a dziś ważę zaledwie 45 kilo! Mój organizm nie potrafi przyswajać składników odżywczych. Mam ogromne problemy z wchłanianiem. Kiedyś byłem nawet karmiony sondą. W tej chwili jestem pod stałą opieką gastrologa, potrzebuję specjalistycznych preparatów żywieniowych i dalszego leczenia. Ze względu na stan zdrowia nie mogę podjąć żadnej pracy.

Lekarze nie dawali mi szans. Mówili, że jeśli wyjdę ze szpitala, przeżyję maksymalnie miesiąc. A ja wciąż tu jestem. Walczę każdego dnia! Postanowiłem zwrócić się do Was z prośbą o pomoc w nadziei, że znajdą się osoby, które zechcą mnie wesprzeć. Z całego serca proszę, pomóżcie mi! Każda wpłata, każde udostępnienie ma dla mnie ogromne znaczenie!

Patryk

Wybierz zakładkę
Sortuj według