Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Ojciec czterech córek walczy o powrót do życia. Pomocy!

Paweł Nicpoń

Ojciec czterech córek walczy o powrót do życia. Pomocy!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0066787
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Roczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Paweł Nicpoń, 45 lat
Podole , podkarpackie
Stan po wypadku
Rozpoczęcie: 5 Maja 2020

Najnowsza aktualizacja

PILNE‼️ Skończyły się pieniądze na leczenie Pawła!

Obiecał rodzinie, że do nich wróci, ale nie ma już pieniędzy, by dalej walczyć o zdrowie!

Po półrocznym i bardzo problematycznym pobycie w szpitalu Paweł nareszcie mógł trafić do specjalistycznego ośrodka rehabilitacyjnego i podjąć walkę o swoją sprawność. Po tak długim czasie bez braku realnego kontaktu, dzięki wspaniałym ludziom w ośrodku mogłam wraz z córkami odwiedzić i przytulić Pawła.

Paweł i jego córeczki marzą o tym, by tata do nich wrócił! Niestety  to marzenie i może nigdy się nie spełnić, bo właśnie skończy się pieniądze na dalsze leczenie Pawła!

Paweł Nicpoń

Dzięki Państwa wpłatom, które udało się nam zebrać, mój mąż dzielnie walczył i wykorzystywał daną mu szanse na powrót do sprawności. Polepszył się kontakt werbalny, Paweł stabilnie sam siedzi!

Paweł zmaga się z paraliżem prawostronnym, który jest nadal. Codziennie toczy się żmudna i ciężka rehabilitacja, która przygotowuje i wzmacnia Pawła mięśnie do późniejszego chodzenia. W najgorszym stanie okazała się prawa ręka, gdyż zanikły mięśnie i nerwy, które  trzeba odbudować na nowo.

Błagamy Was o pomoc i o udostępnienia, bo bez tego nie zdołamy pomóc Pawłowi.

Żona i córeczki

Opis zbiórki

Wspominam tamten dzień z drżącym głosem i łzami w oczach. Gdyby tylko dało się cofnąć czas, nigdy nie pozwoliłabym mu wsiąść wtedy na quada. To wtedy zdarzył się wypadek, Paweł uderzył głową w drzewo i mimo szybkiej reanimacji, późniejsze miesiące okazały się tymi najtrudniejszymi w naszym życiu. Mój ukochany mąż, ojciec naszych czterech córek, musiał jak najszybciej przejść operację usunięcia ostrego krwiaka. Przez dwa miesiące przebywał na OIOM-e w stanie ciężkim, nieprzytomny, w śpiączce farmakologicznej. 

Paweł Nicpoń

Nie był w stanie samodzielnie oddychać, miał prawostronny paraliż... Razem z córkami czuwałyśmy, błagałyśmy o życie dla Pawła. Miałyśmy nadzieję. Wierzyłyśmy głęboko w to, że go odzyskamy, że to nie może być koniec. Może właśnie to sprawiło, że zdarzył się cud. Po dwóch miesiącach, Paweł otworzył oczy. Wtedy w nasze życie wtargnął koronawirus. Nie mogłam odwiedzać Pawła w szpitalu, nie było sposobu, by go wspierać, przytulić. Została nam odebrana szansa na bliskość, która mogłaby pomóc Pawłowi w powrocie do zdrowia. Mimo przeciwnościom, mój mąż rozbudził w sobie siłę walki i czynił postępy. 

Ogromne zaangażowanie lekarzy, opieka na oddziale, bliscy modlący się o Pawła – to wszystko działało! Jego stan zaczął się poprawiać. Został przeniesiony na oddział neurochirurgii, a tam – dzięki wspaniałej opiece rehabilitanta – zaczęło dziać się coś niewyobrażalnego. Mój mąż powoli zaczął odzyskiwać sprawność. Był pionizowany, sadzany. Zaczął samodzielnie oddychać i udało się nawiązać z nim minimalny kontakt werbalny. Rozumie polecenia, reaguje, współpracuje, czasami wypowiada ciche, pojedyncze słowa. Pamięta nas, wypowiedział nasze imiona! To najpiękniejsze, co w tej tragicznej sytuacji mogło się nam przytrafić. 

Obecnie Paweł przebywa na oddziale rehabilitacyjnym, gdzie będzie prowadzona żmudna, niezwykle trudna walka o jego sprawność. Na tę chwilę, Paweł jest leżący, samodzielnie stabilnie siedzi, rusza lewą ręką i nogą. Lekarze mówią, że jest szansa na wycofanie się niedowładu prawostronnego.

Paweł Nicpoń

Nie możemy zaprzepaścić tego, co już udało się osiągnąć – a stracimy wszystko bez dalszej rehabilitacji. Prognozy były tak złe, że pękało mi serce. Paweł jednak dzielnie walczy z okrucieństwem, które go spotkało i robi coś niesamowitego – cały czas udowadnia, że się nie podda. Chcę mu ułatwić powrót do życia, jakie mieliśmy jeszcze niedawno. Każdy, kto zna Pawła, wie, że jest człowiekiem ambitnym, o silnym charakterze, który wykorzysta każdą daną mu szansę. 

Roczna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku daje nadzieję na to, że uda poskładać zdrowie, które tragiczny wypadek roztrzaskał w drobny mak. Niestety, sama nie jestem w stanie zdobyć środków, które pozwolą mojemu mężowi zawalczyć o życie, które stracił. Ta kwota, znacznie przekraczająca 200 tysięcy złotych, to cena sprawności Pawła, a ja proszę – pomóż, by nasze córki znów miały tatę, którego tak bardzo kochają! Błagam o ratunek dla mojego męża. 

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0066787
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki