Paweł Plewniak - zdjęcie główne

Nowotwór nie ma litości❗️Ratunku 🚨

Cel zbiórki: Turnusy rehabilitacyjne, leczenie, zakup schodołazu

Paweł Plewniak, 41 lat
Starachowice, świętokrzyskie
Czerniak skóry okolicy nadłopatkowej po stronie prawej z przerzutami do wątroby, płuc, śledziony, węzłów chłonnych, wnęki wątroby, kręgosłupa
Rozpoczęcie: 26 lutego 2024
Zakończenie: 27 lutego 2024
42 263 zł(198,63%)
Wsparło 590 osób

Cel zbiórki: Turnusy rehabilitacyjne, leczenie, zakup schodołazu

Paweł Plewniak, 41 lat
Starachowice, świętokrzyskie
Czerniak skóry okolicy nadłopatkowej po stronie prawej z przerzutami do wątroby, płuc, śledziony, węzłów chłonnych, wnęki wątroby, kręgosłupa
Rozpoczęcie: 26 lutego 2024
Zakończenie: 27 lutego 2024

Opis zbiórki

Mówią, że życie zaczyna się po 40-stce... Czy tak było w moim przypadku? Niestety nie. Na swoje 40-ste urodziny w "prezencie" dostałem śmiertelną diagnozę: czerniak skóry okolicy nadłopatkowej po stronie prawej. Niewinna zmiana niestety nie okazała się tłuszczakiem, a śmiertelnym zagrożeniem. 

29 grudnia 2021 roku przeszedłem zabieg usunięcia zmiany, ale to był dopiero początek bardzo ciężkiej walki o życie... Przerzuty, przerzuty, przerzuty… do wątroby, płuc, śledziony, węzłów chłonnych, wnęki wątroby, kręgosłupa… W lutym 2023 roku trafiłem na blok operacyjny.

Przeszedłem również wymagającą chemioterapię, radioterapię, immunoterapię. Po chwilowym zatrzymaniu choroby wciąż dochodziły kolejne, bardzo złe, wręcz tragiczne wiadomości… PROGRESJA! Powoli traciłem czucie w nodze. 5 lutego 2024 roku odbyła się kolejna operacja. Niestety po niej nastąpiło to, czego najbardziej się obawiałem – paraliż od pasa w dół, a co za tym idzie – cewnik i wózek inwalidzki. 

Paweł Plewniak

I cierpienie, wciąż nasilające się cierpienie. Jestem w trakcie radioterapii paliatywnej. Każde wyjście poza dom, to wyczyn. 4. piętro dla osoby poruszającej się na wózku jest więzieniem. To przyjaciele wnoszą i znoszą mnie po schodach, kiedy trzeba jechać do lekarza, do szpitala czy na naświetlania. 

Niezbędny jest schodołaz, który zapewni mi, choć odrobinę „normalności”... Niestety jest bardzo kosztowny. Intensywne turnusy rehabilitacyjne, dalsze badania i leczenie również generują ogromne koszty... 

Przed diagnozą prowadziłem aktywny tryb życia. Uwielbiałem sport, wędkowanie, byłem szczęśliwym mężem, tatą, przyjacielem... Od 2002 roku również policjantem. Jeszcze do końca stycznia na tyle, na ile mogłem, pracowałem w Komendzie Powiatowej Policji w Starachowicach. Nie poddaje się, walczę jak lew, choć przeciwnik nie odpuszcza… 

Moi najbliżsi robią wszystko, by wyrwać mnie z sideł śmierci. Pomożesz? W tym momencie jestem poddawany intensywnym naświetlaniom, czekam na podanie chemii, ale największą szansą i w zasadzie już jedyną nadzieją są badania kliniczne w Warszawie. Dziś opiekuje się mną żona i dzieci. Pomagają przyjaciele i dobrzy ludzie. Mimo ogromnej tragedii staram się nie tracić pogody ducha i wiary w to, że się uda! Pomóżcie, jesteście mi bardzo potrzebni!

Paweł z najbliższymi

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł
  • Adam
    Adam
    Udostępnij
    30 zł
  • Kolega z podstawówki
    Kolega z podstawówki
    Udostępnij
    X zł

    Trzymaj się Paweł. Życzę siły dla Ciebie i rodziny! (taką jaką macie do tej pory!)

  • Olo
    Olo
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł

    Trzymamy kciuki Paweł!

  • E.SZ
    E.SZ
    Udostępnij
    50 zł