Nierefundowana terapia albo śmierć. Życie warte 1,5 mln... Musimy uratować Piotra!

PILNE!
Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
425 492 zł
Wsparło 10 249 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0091090 Piotr
Zbiórka na cel
nierefundowane leczenie CAR-T

Piotr Bajor, 46 lat

Śrem, wielkopolskie

chłoniak rozlany

Rozpoczęcie: 15 Października 2020
Zakończenie: 15 Listopada 2020

Nie ma dobrego czasu na chorowanie, ale rok 2020 jest pod tym względem wyjątkowo okrutny. Moje leczenie rozpoczęło się w styczniu, kiedy jeszcze mało kto się przejmował wirusem z drugiego końca świata. Wtedy jednak to mój mały świat zaczął się walić na łeb na szyję. Onkologia, nowotwór, chemia, szpitale, śmierć codziennie zaglądająca w oczy. Moim oprawcą jest chłoniak grudkowaty, który zdążył już ewoluować w chłoniaka rozlanego. Niestety, okazał się mocno oporny na leczenie i tradycyjnie stosowane metody są nieskuteczne. Moją nadzieją na przetrwanie pozostanie bardzo drogie i nierefundowana immunoterapia CAR-T, która kosztuje ok. 1,5 mln zł... 


Niełatwo mnie przeoczyć w tłumie, bo wysokim jestem człowiekiem i posiadam całkiem donośny głos. I tym głosem, który słabnie z dnia na dzień, muszę wołać o pomoc i ratunek. 46 lat to jeszcze nie jest moment, żeby żegnać się z tym światem. Kiedy w grudniu zeszłego roku poczułem u siebie powiększony brzuch i węzły chłonne, nie sądziłem, że po kilku miesiącach historię mojej choroby pozna cała Polska. 

Piotr Bajor


Diagnostyka onkologiczna trwała do marca. Chwilę później leżałem już w szpitalu, przyjmując 4 cykle chemioterapii. Niestety, ta kuracja okazała się nieskuteczna i trzeba było szukać dalszego ratunku. Wkrótce pojawiła się mała iskierka nadziei, bo zostałem zakwalifikowany do testów klinicznych nowoczesnego amerykańskiego leku, który również nie przyniósł właściwych efektów, a mój stan się pogorszył. Otarłem się o śmierć i nie ma w tym sformułowaniu nawet cienia przesady.

Piotr Bajor


Mój chłoniak zmienił się na gorsze, a od lekarzy usłyszałem, że “czegoś takiego jeszcze nie widzieli”. Fajnie jest być w jakieś dziedzinie wyjątkowym, ale przy tak poważnej sprawie, jak choroba nowotworowa - niekoniecznie. Na dzisiaj (15 października) przyjmuję bardzo mocną chemię, która jest tak naprawdę ostatnią deską ratunku z metod tradycyjnych i refundowanych. Wkrótce dowiem się, czy działa. Jeśli nie - pozostanie mi już tylko terapia CAR-T, która polega na pobraniu komórek od pacjenta, a następnie “nauczeniu” tych komórek walki z konkretnym nowotworem i wszczepieniu ich pacjentowi z powrotem. Niestety jej koszt jest niewyobrażalny. Nie mam takich pieniędzy i nigdy samodzielnie nie zdobędę. Dlatego proszę o pomoc i ratunek…


Staram się nie tracić dobrego humoru, ale to, co się dzieje wokół mnie - przeraża. Szpital, w którym się obecnie leczę w Poznaniu, wkrótce ma zostać przekształcony w placówkę jednoimienną dla pacjentów z COVID-em. A co będzie z nami? Z naszymi lekarzami? Rozwiozą nas po całej Polsce? Fatalny czas mi się trafił na chorowanie, ale dzisiaj jest siepomaga i ogromna rzesza dobrych ludzi, którzy dają nadzieję. Jeszcze kilka lat temu moje szanse na zebranie takiej kwoty wynosiłyby zero. Dzisiaj wierzę, że to się uda! Że dzięki tej zbiórce będę mógł jeszcze trochę żyć i cieszyć się wspólnym czasem z żoną i synem. Bądźcie ze mną, proszę...

Piotr

---

Możesz pomóc Piotrowi poprzez udział w LICYTACJACH!

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
425 492 zł
Wsparło 10 249 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0091090 Piotr