
Tata trójki dzieci walczy z glejakiem❗️Ratuj Piotra!
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne
Aktualizacje
Piotr rozpoczął leczenie! Pilnie potrzebna pomoc!
Kochani,
dzięki Wam udało się zrobić pierwszy, ogromnie ważny krok – rozpocząłem leczenie. Z całego serca dziękuję każdemu, kto mnie wsparł. To daje mi siłę do walki każdego dnia.
Niestety, przed nami kolejne wyzwanie… Udało się opłacić jedynie 2 miesiące terapii. Na dalsze leczenie po prostu nie mamy środków.
Do mojej głowy zostały przytwierdzone elektrody, a specjalistyczne urządzenie towarzyszy mi bez przerwy. To moja szansa. Moja nadzieja na życie.
Nie mogę się poddać. Nie pozwolę, by glejak odebrał mnie mojej żonie i naszym ukochanym dzieciom. Chcę być z nimi. Chcę żyć.
Dlatego proszę Was – pomóżcie mi zawalczyć o kolejne miesiące leczenia. Każda wpłata, każde udostępnienie ma ogromne znaczenie.
Z całego serca dziękuję za wszystko, co już dla mnie zrobiliście…
Piotr
Piotr chce żyć! Pomóż mu w tej nierównej walce...
Moi drodzy,
Ponad rok temu usłyszałem przerażającą diagnozę – glejak… To był z pewnością najtrudniejszy rok w moim życiu…
Przeszedłem poważną operację resekcji glejaka, chemioterapię oraz radioterapię. Dziś czuję się fizycznie dobrze, jestem aktywny zawodowo i skupiony na rodzinie, żonie i trójce dzieci. Niestety towarzyszy mi ciągły lęk o przyszłość związany z wysokim ryzykiem wznowy.
Postanowiłem, że się nie poddam i podejmuję dalszą walkę z chorobą. Dzięki Waszemu wsparciu oraz wielu wyrzeczeniom w życiu prywatnym zdecydowałem się na bardzo kosztowną, nierefundowaną terapię zmiennymi polami elektrycznymi TTF.
Mam również świadomość pewnej uciążliwości związanej z tym leczeniem (przez 80% czasu każdej doby, przez rok będę miał przyklejone elektrody do głowy), jednak nie myślę o tym teraz, moim najważniejszym priorytetem jest walka o zdrowie i życie.
Oczywiście, czasem jest mi trudno, pojawia się smutek i zwątpienie, ale póki co udaje i się otrząsnąć i znaleźć siłę do dalszej walki. Wciąż bardzo potrzebuję Waszego wsparcia i dobrego słowa.
Dziękuję, że jesteście.
Piotr
Brakuje pieniędzy, by rozpocząć leczenie! Ratuj!
Jestem Wam bardzo wdzięczny, że jesteście ze mną, że mnie wspieracie. Ale na pasku zbiórki jest niecałe 15% – niestety to za mało, bym mógł rozpocząć leczenie.
Wykańcza mnie myśl, że tak wiele jeszcze brakuje, bym mógł uzyskać jedyny ratunek. Ja naprawdę chcę żyć. Chcę być przy mojej żonie, przy dzieciach...
Staram się być dobrej myśli. Wierzę, że uda się zebrać tę ogromną kwotę.Dlatego z całego serca Was proszę – wesprzyjcie moją zbiórkę. Przekażcie 1,5% podatku.
Piotr
Opis zbiórki
Jedyna szansa dla Piotra to koszmarnie drogie leczenie! Przeczytaj tę historię i pomóż pokonać glejaka!
Wiedliśmy normalne, szczęśliwe życie. Ja, moja ukochana żona i trójka wspaniałych dzieci. Nasza najmłodsza pociecha ma zaledwie 7 lat. Nigdy nie przypuszczałem, że spotka nas taka tragedia. Na początku tego roku, nasz świat się zawalił…
Wszystko zaczęło się w styczniu – zaburzenia wzroku, utrata przytomności podczas podróży… Wylądowałem w szpitalu. Diagnozę poznałem miesiąc później. Nie zapomnę chwili, gdy usłyszałem, że to glejak. To był szok…
Rozpoczęło się ratujące życie leczenie – operacja neurochirurgiczna, podczas której lekarze usunęli guza w całości. Później radioterapia i chemioterapia, która ma trwać aż do końca roku.

Gdy przyszły wyniki histopatologii nie było już złudzeń – glejak o IV, najwyższym stopniu złośliwości… Rokowania dla takich pacjentów jak ja, nie są zbyt pomyślne… Tylko 10% szans na przeżycie 5 lat od diagnozy… Nie mogłem się z tym pogodzić, zacząłem szukać ratunku.
Podczas dodatkowej konsultacji onkologicznej dowiedziałem się o terapii TTFields, która zwiększa szansę na przeżycie do 40%. To dla mnie jedyna szansa. I choć to leczenie jest bardzo kosztowne, to zrobię wszystko, by żyć.
Nie wyobrażam sobie świata, w którym nie mogę zobaczyć, jak moje dzieci dorastają, jak układają sobie życie. Chcę być obecny, chcę, by mogły na mnie liczyć. Marzę, by zestarzeć się u boku mojej żony. Dlatego proszę Cię – jeśli możesz, wesprzyj moją zbiórkę.
Piotr
- Maciek100 zł
- Anonimowa Pomagaczka30 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Ewa100 zł
- Sandra100 zł
- Wpłata anonimowaX zł