Tragedia spotkała nas nagle – pomożesz mi walczyć o Piotra?

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 328 osób
19 617,90 zł (61,1%)
Brakuje jeszcze 12 486,10 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Roczna rehabilitacja, zapas środków higienicznych i sprzęt rehabilitacyjny

Piotr Zieleniewski, 52 lata

Wodzisław Śląski, śląskie

Nagłe pęknięcie tętniaka aorty; stan po sepsie – czterokończynowe porażenie

Rozpoczęcie: 25 Września 2019
Zakończenie: 25 Grudnia 2019

Kiedy tamtego dnia obudziliśmy się rano, nikt z nas nie sądził, że będzie to ostatni dzień, kiedy ze sobą porozmawiamy. Wieczorem oboje byliśmy już w szpitalu. Ja – płacząc na korytarzu. Piotr – walcząc o życie. To, co się wtedy wydarzyło odbiło swoje piętno, dlatego dziś musimy walczyć o to, by Piotr do nas wrócił. Proszę, pomóż…

Mój mąż nigdy nie chorował. Pewnego dnia po prostu bardzo źle się poczuł. Okazało się, że nastąpiło nagłe pękniecie tętniaka aorty. Wcześniej Piotr nie wiedział, że ma w głowie tykającą bombę. Gdybyśmy tylko o tym wiedzieli, nasze życie wyglądałoby dziś zupełnie inaczej. Piotr byłby ze mną – zdrowy...

Tamtego dnia Piotra zabrała karetka. Był nieprzytomny… W szpitalu okazało się, że to wina właśnie pękniętego tętniaka. Lekarze od razu zdecydowali się na operację, ponieważ czekanie mogło przynieść najgorsze. Operacja, co prawda, udała się, ale za chwilę pojawiły się kolejne komplikacje. Organizm Piotra zaatakowała sepsa, która doprowadziła do porażenia czterokończynowego. 

Piotr Zieleniewski

Mąż jest obecnie pod respiratorem – nie oddycha samodzielnie. Nie mówi – porozumiewa się gestami, ruchami głową i oczu. Póki co inaczej nie potrafi. Spędził kilka dni w ośrodku rehabilitacyjnym w Siemianowicach Śląskich, jednak dalsze leczenie tam nie było możliwe ze względu na koszt oraz stan Piotra – pojawiły się liczne odleżyny. Zdecydowałam się zabrać Piotra do domu.

Teraz sama opiekuję się mężem. Niestety – sprzęt rehabilitacyjny i środki higieniczne niezbędne w codziennym funkcjonowaniu i higienie są bardzo drogie. Potrzebna jest również rehabilitacja domowa – tylko ona może sprawić, że stan Piotra będzie się polepszał.

Tragedia spotkała nas nagle – nie byliśmy na nią gotowi finansowo. Nasze oszczędności stopniały w bardzo szybkim tempie. Zdecydowałam się poprosić o pomoc – to jedyny sposób, by pomóc mojemu mężowi. Proszę, otwórz serce na nasz los i pomóż mi walczyć o utracone zdrowie Piotra!

Weronika – żona 

Ładuję...

67,67 zł

Adquesto

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 328 osób
19 617,90 zł (61,1%)
Brakuje jeszcze 12 486,10 zł
Wesprzyj Wesprzyj