Reszta życia na wózku – brzmi jak zły sen! Piotrek cały czas walczy o sprawność

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 135 osób
5 117,91 zł (10,83%)
Brakuje jeszcze 42 116,09 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Turnus rehabilitacyjny z terapią indywidualną chodu

Piotr Trzciński, 29 lat

Warszawa, mazowieckie

Stan po udarze krwotocznym, niedowład kończyn

Rozpoczęcie: 8 Sierpnia 2019
Zakończenie: 10 Grudnia 2020

Poprzednie zbiórki

186 170 zł (100,00%)
Egzoszkielet – jedyna szansa na sprawność

1 135

19.12.2017 - 19.11.2018

Egzoszkielet – jedyna szansa na sprawność

1 135

186 170 zł

19.12.2017 - 19.11.2018

Żyłem pełnią życia, miałem plany jak każdy: ożenić się, podróżować po Europie, by zobaczyć Madryt, mieć dwoje dzieci, chłopca i dziewczynkę, zmienić pracę, z tej studenckiej, na stałą. Jeden dzień odmienił moje życie i zniszczył wszystko. 24 sierpnia 2015 r. - pęknięcia naczyniaka, udar krwotoczny, operacja ratująca życie, śpiączka, w której pozostawałem długie 10 dni i wybudzenie, które nie przyniosło otuchy...

Bo odsłoniło wszystkie skutki: głębokie porażenie czterokończynowe i najgorsze co mogło się przytrafić, czyli zależność od wszystkich we wszystkim. Kolejne dni odsłaniały inne zniszczenia – problemy z płucami, trudności z mówieniem. Nie mogłem sam jeść, pić i się załatwić. Nie mogłem przewrócić się na drugi bok w łóżku, chodzić, obejmować, nachylić się, zgiąć nogi. Nie mogłem nic. A teraz mogę niewiele więcej.

Piotr Trzciński

Czasem tracę nadzieję na godną przyszłość. Boję się pomyśleć o tym, co za tydzień, bo przeraża mnie dziś. Po miesiącu spędzonym na OIOM-ie zostałem przeniesiony na Oddział Udarowy Kliniki Neurochirurgii w Warszawie. Spędziłem godziny na ćwiczeniach z rehabilitantami, pracowałem nad odzyskaniem mowy, uczyłem się pisać. Nie wyszedłem, ale wyjechałem ze szpitala na wózku po 5 miesiącach walki ze swoim bezwładnym ciałem.

Wciąż jeżdżę na wózku inwalidzkim i jestem uzależniony od innych. Nie chcę być ciężarem. Codziennie ćwiczę z rehabilitantami i rodziną. Zmuszam swój organizm, by zaczął normalnie funkcjonować. To praca nad każdym centymetrem ciała, nad każdym palcem z osobna, bo po udarze nie było władzy nad czymkolwiek. Ale to wciąż za mało.

Piotr nadal potrzebuje intensywnej i systematycznej rehabilitacji, próbował już najróżniejszych metod i korzystał z najnowszych urządzeń robotycznych w celu poprawy swojego stanu zdrowia. Nie jest to jednak takie proste, pomimo starań wielu terapeutów i przede wszystkim samego Piotra nie udało się dotąd odrzucić całkowicie wózka i uzyskać pełnej samodzielności. Piotrek robi postępy, coraz sprawniej chodzi w poręczach, bardziej świadomie kontroluje swoje ciało. Z drugiej strony w pełni świadomie dostrzega jak dużo mu jeszcze brakuje do spełnienia własnych marzeń o możliwości funkcjonowania bez pomocy innych.

Piotr Trzciński

Nawet najmniejsze postępy podczas 5-godzinnej, rehabilitacji dają Piotrkowi nadzieje, na zbliżenie się do celu. Piotr walczy nad zwiększeniem funkcjonalność kończyn górnych. Probuje wykorzystywać je w coraz szerszym zakresie czynności. Kolejnym wyzwaniem jest słaby tułów, na którym niezwykle trudno jest zbudować większą koordynację i stabilność. Proszę, daj mi tę ostatnią szansę.

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 135 osób
5 117,91 zł (10,83%)
Brakuje jeszcze 42 116,09 zł
Wesprzyj Wesprzyj