

To, co mnie spotkało jest niewiarygodne. Chcę wyzdrowieć, dla mojej córeczki...
Cel zbiórki: Operacja zespolenia naczyń limfatyczno-żylnych, odzież uciskowa, leczenie
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja zespolenia naczyń limfatyczno-żylnych, odzież uciskowa, leczenie
Rezultat zbiórki
Witajcie Kochani!
Na przywitanie chciałabym wyściskać każdego z osobna, bo to dzięki Wam udało się!
W dniu 9.02 o godzinie 7.30 stawiliśmy się w klinice w Białymstoku, gdzie przywitało nas grono przesympatycznych recepcjonistek i pielęgniarek. Po godzinie 8.00 poznałam Panią Doktor, która urzekła mnie swoim pozytywnym nastawieniem, zaangażowaniem, profesjonalizmem oraz niezwykle ciepłym podejściem do pacjenta.
O 8.30 byłam już na sali operacyjnej gdzie anastezjolog wytłumaczył mi, na czym będzie polegało znieczulenie i wtedy zaczęłam się bać, ale odwrotu już nie było. ;)
Zabieg trwał ok. 3,5 godzin, w trakcie usunięto ok. 10 litrów płynów oraz chorej tkanki tłuszczowej, która ze względu na uszkodzony układ limfatyczny była odkładana przez ostatnie 18 lat.
Po operacji pamiętam, że Pani Doktor spytała, czy chce zobaczyć, jak wygląda noga.
Odpowiedziałam, że nie, bo bardzo bałam się, że mogło się nie udać i moje marzenie o zdrowej nodze legnie w gruzach.
Ponownie zapytała spokojnym, ciepłym głosem "Czy na pewno?" co bardzo mnie uspokoiło i się zdecydowałam.

Zobaczyłam wtedy dwie takie same nogi! Po 18 długich latach są takie same!
Pierwszy tydzień po zabiegu był bardzo trudny. Organizm był bardzo osłabiony, mdlałam, nie miałam siły wstać, było mi bardzo ciężko.
I tutaj chciałabym podziękować mojemu mężowi, który mnie wspierał!
Był to bardzo poważny zabieg w związku z tym na rekomendację Pani Doktor i możliwe komplikacje pozabiegowe musieliśmy zostać przez tydzień w Białymstoku.
Aktualnie dużo lepiej się czuję, noga jest coraz ładniejsza, schodzi opuchlizna pozabiegowa i odbywam rehabilitację. Ze względu na duże ryzyko wystąpienia martwicy skóry, zabieg na stopę będzie wykonany, jak tylko zejdzie opuchlizna ze stawu skokowego.

Dziękuję WAM, bo bez Was nie spełniłoby się to wielkie marzenie i powrót do sprawności!
Macie wielkie serca! ❤️
Dziękuję Martyna