Zbiórka zakończona
Adam Strzęciwilk - zdjęcie główne

Życie bez barier – tylko o to proszę...

Cel zbiórki: Dostosowanie domu do potrzeb osoby niepełnosprawnej

Adam Strzęciwilk, 30 lat
Biłgoraj, lubelskie
Mózgowe Porażenie Dziecięce
Rozpoczęcie: 12 listopada 2019
Zakończenie: 3 lipca 2021
34 043 zł(100%)
Wsparło 541 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0058503 Adam

Cel zbiórki: Dostosowanie domu do potrzeb osoby niepełnosprawnej

Adam Strzęciwilk, 30 lat
Biłgoraj, lubelskie
Mózgowe Porażenie Dziecięce
Rozpoczęcie: 12 listopada 2019
Zakończenie: 3 lipca 2021

Opis zbiórki

Mam na imię Adam. Pewnie gdyby nie to, że urodziłem się o dwa miesiące za wcześnie, dzisiaj byłbym zdrowym chłopakiem. Komplikacje przy porodzie sprawiły jednak, że  zmagam się z Dziecięcym Porażeniem Mózgowym. Jeżdżę na wózku inwalidzkim, a dom, w którym mieszkam, nie jest przystosowany do potrzeb osoby niepełnosprawnej. Proszę, pomóż mi to zmienić…

Moja historia rozpoczyna się tak – przyszedłem na świat w trzydziestym trzecim tygodniu ciąży, czyli zdecydowanie za wcześnie. W trakcie porodu okazało się, że będę miał siostrę bliźniaczkę, czego wcześniej nie wykazały żadne badania... Mamę przygotowywano do cesarskiego cięcia, ale w trakcie przygotowań nastąpił poród. Lekarz będący przy porodzie nie wykonał czynności, które w takich sytuacjach należy zrobić. Wszystkie czynności zlecił pielęgniarce. Skutkiem niewłaściwie przeprowadzonego porodu było niedotlenienie, a konsekwencją stwierdzenie u mnie Mózgowego Porażenia Dziecięcego pod postacią spastyczności. Moja siostra – Gabrysia – również nie wyszła bez szwanku – też ma problemy z poruszaniem się. 

Adam Strzęciwilk

Każdego dnia walczę ze swoją niepełnosprawnością. Staram się być jak najbardziej samodzielnym. Mam tylko rodziców i siostrę bliźniaczkę, która również wymaga opieki tak jak ja. Mieszkamy w piętrowym domu, który w ogóle nie jest przystosowany do potrzeb osoby poruszającej się na wózku. Każdego dnia walczę z barierami – progami w drzwiach, niefunkcjonalną łazienką. Schody to moje przekleństwo. 

Rodzice są coraz starsi, a więc i sił mają coraz mniej. Dźwiganie mnie i siostry kilka razy dziennie bardzo obciąża ich kręgosłupy. W naszym domu potrzebny jest pilnie remont. Kilka ułatwień sprawiłoby, że nam byłoby prościej, a rodzice w końcu mogliby zatroszczyć się o własne zdrowie. Niestety remont kosztuje, a codzienne życie z niepełnosprawnością nie należy do tanich. 

Pomożesz nam? 

Adam

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj