ZBIÓRKA NA CEL: ZBIÓRKA NA ZABIEG FIBROTOMII I REHABILITACJĘ

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
Mam dwadzieścia lat i pasję, bez której nie umiałbym żyć. Mam też marzenie – wyzdrowieć. Życie ucieka mi przez palce, a ja siedzię sparaliżowany na wózku. Jestem dorosłym facetem, a wyjść gdziekolwiek mogę jedynie z mamą. To ja chciałbym jej pomagać, chcialbym, żeby zawsze mogła na mnie liczyć. Chcę być sprawny – dla niej i dla swojej pasji. Choroba zabrała mi już wiele lat. Próbuje odbierać kolejne. Jeśli nic nie zrobię, zniszczy mi resztę życia, dlatego proszę Cię o pomoc.
Adrian od urodzenia cierpi na Mózgowe Porażenie Dziecięce – jeździ na wózku inwalidzkim. Co rano, kiedy się budzi, wie, że tego dnia znów będzie bolało – i psychicznie, i fizycznie. Wie, że choroba znów będzie rządziła jego życiem. Zabieg fibrotomii i konieczna po nim rehabilitacja mogą otworzyć mu drzwi do sprawności. Mogą stać się szansą na życie bez kalectwa.
Po lekcjach, kiedy inni odpoczywają, Adrian poddawany jest rehabilitacji. W przeszłości dwukrotnie przeszedł zabieg fibrotomii metodą Ulzibata na Ukrainie, który polega na punktowym nacinaniu skóry i mięśni w celu zniwelowania bólu i przykurczów. Dzięki nim pozbył się spastyki, która skutecznie niszczyła jego samodzielność. W wyniku wzrostu niestety znów pojawiły się przykurcze i towarzyszące im dolegliwości bólowe. Koszmar powrócił. W marcu czeka Adriana kolejny zabieg i konieczna po nim rehabilitacja, które umożliwią mu powrót do zdrowia.
Pasją, która daje Adrianowi energię jest muzyka hip-hop, której słucha od lat. Być może dzięki rehabilitacji będzie mógł niedługo samodzielnie wybrać się na koncert jednego ze swoich ulubionych twórców. Na tym jego zainteresowania się nie kończą. Jako młody człowiek marzy, by móc kiedyś prowadzić samochód. Jest to możliwe, ponieważ już teraz prowadzi skuter przystosowany dla osób niepełnosprawnych, którym jeździ na spotkania ze znajomymi ze swej rodzinnej miejscowości. Jego zapał jest tak ogromy, że ciężka praca na pewno przyniesie efekty i sam jako kierowca pojedzie kiedyś na przejażdżkę. Żeby jednak miał na to szansę, potrzebne jest pokrycie kosztów zabiegu i terapii, na które jego bliskich nie stać.
Rodzina głęboko wierzy w Waszą pomoc i w to, ża Adrian pozbędzie się niepełnosprawności, która dziś tak bardzo go ogranicza.
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na docelową zbiórkę:
Mam dwadzieścia lat i pasję, bez której nie umiałbym żyć. Mam też marzenie – wyzdrowieć. Życie ucieka mi przez palce, a ja siedzię sparaliżowany na wózku. Jestem dorosłym facetem, a wyjść gdziekolwiek mogę jedynie z mamą. To ja chciałbym jej pomagać, chcialbym, żeby zawsze mogła na mnie liczyć. Chcę być sprawny – dla niej i dla swojej pasji. Choroba zabrała mi już wiele lat. Próbuje odbierać kolejne. Jeśli nic nie zrobię, zniszczy mi resztę życia, dlatego proszę Cię o pomoc.
Adrian od urodzenia cierpi na Mózgowe Porażenie Dziecięce – jeździ na wózku inwalidzkim. Co rano, kiedy się budzi, wie, że tego dnia znów będzie bolało – i psychicznie, i fizycznie. Wie, że choroba znów będzie rządziła jego życiem. Zabieg fibrotomii i konieczna po nim rehabilitacja mogą otworzyć mu drzwi do sprawności. Mogą stać się szansą na życie bez kalectwa.
Po lekcjach, kiedy inni odpoczywają, Adrian poddawany jest rehabilitacji. W przeszłości dwukrotnie przeszedł zabieg fibrotomii metodą Ulzibata na Ukrainie, który polega na punktowym nacinaniu skóry i mięśni w celu zniwelowania bólu i przykurczów. Dzięki nim pozbył się spastyki, która skutecznie niszczyła jego samodzielność. W wyniku wzrostu niestety znów pojawiły się przykurcze i towarzyszące im dolegliwości bólowe. Koszmar powrócił. W marcu czeka Adriana kolejny zabieg i konieczna po nim rehabilitacja, które umożliwią mu powrót do zdrowia.
Pasją, która daje Adrianowi energię jest muzyka hip-hop, której słucha od lat. Być może dzięki rehabilitacji będzie mógł niedługo samodzielnie wybrać się na koncert jednego ze swoich ulubionych twórców. Na tym jego zainteresowania się nie kończą. Jako młody człowiek marzy, by móc kiedyś prowadzić samochód. Jest to możliwe, ponieważ już teraz prowadzi skuter przystosowany dla osób niepełnosprawnych, którym jeździ na spotkania ze znajomymi ze swej rodzinnej miejscowości. Jego zapał jest tak ogromy, że ciężka praca na pewno przyniesie efekty i sam jako kierowca pojedzie kiedyś na przejażdżkę. Żeby jednak miał na to szansę, potrzebne jest pokrycie kosztów zabiegu i terapii, na które jego bliskich nie stać.
Rodzina głęboko wierzy w Waszą pomoc i w to, ża Adrian pozbędzie się niepełnosprawności, która dziś tak bardzo go ogranicza.
Wpłaty
Wygląda na to, że nie ma tutaj jeszcze żadnych wpłat. Twoja może być pierwsza!
Wesprzyj