
Marzę o tym, by znów poruszać się bez bólu i upadków❗️Proszę o wsparcie!
Cel zbiórki: Leczenie chirurgiczne, rehabilitacja , sprzęt medyczny, turnusy rehabilitacyjne
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Leczenie chirurgiczne, rehabilitacja , sprzęt medyczny, turnusy rehabilitacyjne
Aktualizacje
Mój stan zdrowia się pogorszył! Muszę przejść kosztowny zabieg...
Kochani Darczyńcy, dawno nie dzieliłam się z Wami nowymi informacjami. Chciałabym móc napisać, że mój stan zdrowia jest lepszy, ale jest zupełnie inaczej... Zapalenie kości daje mi o sobie znać niemal każdego dnia, powodując silny ból, który staje się nie do zniesienia...
Obecnie na jedną z nóg nie jestem nawet w stanie założyć buta. Chodzę, wspierając się kulami łokciowymi i opierając na drugiej nodze. Z rany sączy się ropa, kończyna puchnie i przeraźliwie boli. Codziennie muszę przyjmować leki przeciwbólowe, aby przetrwać!
Zostałam zakwalifikowana do zabiegu, który będzie polegał na radykalnym oczyszczeniu tkanek miękkich kości, zaimplikowaniu antybiotyków i pobraniu tkanek do badań. Niestety operacja musi się odbyć w prywatnej klinice, ponieważ nie mam czasu do stracenia... Koszt jest ogromny, sama nie dam rady uwolnić się od tego bólu!
Jestem Wam niezmiernie wdzięczna za całe wsparcie, które mi okazaliście, jednak dziś muszę ponownie prosić Was o pomoc. Jestem osobą samotną, nie jestem w stanie samodzielnie uzbierać tak ogromnej kwoty, ale nie mogę też tak dłużej żyć. Każdy gest to dla mnie szansa i nadzieja na lepsze jutro!
Bożena
Opis zbiórki
Pierwsze tygodnie 2013 roku zmieniły moje życie na zawsze. Miałam 59 lat, kiedy trafiłam do szpitala w bardzo złym stanie. To, co działo się później, chciałabym wymazać z pamięci.
Podłączona do respiratora, nieświadoma co się ze mną dzieje, prawie umarłam. Żyję tylko dzięki szybkiej reakcji lekarzy i ogromnej wierze, którą w sobie noszę. Doszło do wstrząsu septycznego. Z zespołem wykrzepiania śródnaczyniowego.
Sepsa pozostawiła po sobie trwałe ślady. Pojawiła się m.in. infekcja o nieznanym podłoży, niedokrwienie kończyn dolnych oraz ostra niewydolność nerek. Ponadto cierpię na nadciśnienie tętnicze.
Mimo wielu przeciwności nie poddałam się. Potrzebowałam bardzo dużo czasu, by dojść do siebie, by odzyskać siły do codziennego funkcjonowania. Dziś dbam o siebie najlepiej, jak potrafię, rehabilituję się i systematycznie badam.

Moje stopy w ogóle nie przypominają stóp. Bez specjalistycznych wkładek i ortez do butów nie jestem w stanie długo chodzić. Zdarza się, że rezygnuję z wyjścia z domu, bo ból jest tak ogromny, że pojawiają się problemy z utrzymaniem równowagi.
Mimo swojego wieku jestem aktywną osobą. Staram się w miarę możliwości wyjeżdżać na obozy dla osób po amputacjach. Tam poznałam moich przyjaciół, tam się gimnastykuję i dowiaduję się o nowych rozwiązaniach technicznych.
Chciałabym jeszcze funkcjonować bez bólu i upadków, spędzać czas z wnukami i przyjaciółmi, ale przy obecnych kosztach życia nie jestem w stanie tego. Przez to odmawiam wyjazdy na turnusy, a nawet przekładam wizyty u specjalistów ze względu na brak środków.
Koszt leczenia, rehabilitacji oraz wyjazdów na turnusy, a także wykonania specjalistycznych wkładek i ortez przerastają moje możliwości finansowe. Bardzo trudno związać mi koniec z końcem i jednocześnie sprostać wszystkim niezbędnym wydatkom.
Dlatego proszę, nie przechodź obojętnie. Będę wdzięczna za każdy najdrobniejszy gest – udostępnienie zbiórki, dobre słowo i drobną wpłatę. Proszę, pomóż mi wrócić do życia bez bólu!
Bożena
Barti Kra50 zł- Krzysztof Ptak200 zł
- Wpłata anonimowa1000 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa120 zł
- Wpłata anonimowa200 zł