Przemysław Drygalski - zdjęcie główne

Nowotwór wręcz ROZSADZAŁ KRĘGOSŁUP! Pomóż Przemkowi stanąć na nogi!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny, transport, pobyt w ośrodku

Organizator zbiórki:
Przemysław Drygalski, 46 lat
Będzin
Nowotwór złośliwy rdzenia kręgowego - wewnątrzoponowy, wewnątrz rdzeniowy na poziomie Th11-Th12, stan po leczeniu operacyjnym, częściowa laminektomia, usunięcie guza śródrdzeniowego, wiotkie porażenie kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 6 lipca 2026
Zakończenie: 7 stycznia 2027
14 395 zł(13,53%)
Brakuje 91 988 zł
WesprzyjWsparły 103 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0996405
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0996405 Przemysław

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Przemysławowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny, transport, pobyt w ośrodku

Organizator zbiórki:
Przemysław Drygalski, 46 lat
Będzin
Nowotwór złośliwy rdzenia kręgowego - wewnątrzoponowy, wewnątrz rdzeniowy na poziomie Th11-Th12, stan po leczeniu operacyjnym, częściowa laminektomia, usunięcie guza śródrdzeniowego, wiotkie porażenie kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 6 lipca 2026
Zakończenie: 7 stycznia 2027

Opis zbiórki

Nazywam się Przemek. Jeszcze niedawno wiodłem normalne życie. Pracowałem jako mechanik dużych maszyn i byłem zdrowym, silnym oraz samodzielnym mężczyzną. Wszystko zmieniło się na początku tego roku, gdy zdiagnozowano u mnie nowotwór rdzenia kręgowego. 

Wszystko zaczęło się niepozornie, od promieniującego bólu pleców. Lekarze podejrzewali, że to rwa kulszowa. Rehabilitacja pomagała, jednak tylko na chwilę. Z czasem objawy zaczęły przybierać na sile oraz pojawiać się nowe. Podczas leżenia w łóżku miałem wrażenie „zimnych nóg”. Kardiolog podejrzewał problemy z żyłami, lecz i te szybko wykluczono.

Diagnoza przyszła na początku marca: nowotwór rdzenia kręgowego. Badania wykazały, że zdążył urosnąć do ogromnych rozmiarów i guz wręcz „rozsadzał” mój kręgosłup od środka. Konieczna była pilna, 12-godzinna operacja. Nowotwór udało się usunąć w całości. 

Niestety, obudziłem się sparaliżowany od pasa w dół. 

Po operacji rozpoczął się długi etap leczenia i rehabilitacji. Mój pobyt w szpitalu trwał łącznie ponad 3 miesiące. Był to czas walki o zdrowie, pierwszych prób pionizacji, nauki funkcjonowania w nowej sytuacji i intensywnej rehabilitacji neurologicznej.

Operacja była konieczna, ale jej skutki są dla mnie bardzo trudne. Po zabiegu pojawił się nie tylko niedowład kończyn dolnych, ale także zaburzenia czucia oraz poważne problemy z poruszaniem się. Obecnie poruszam się na wózku, korzystam też z balkonika i potrzebuję systematycznej, intensywnej rehabilitacji neurologicznej.

Z dnia na dzień straciłem sprawność i możliwość normalnej pracy. Dziś najważniejsza jest dla mnie rehabilitacja, która daje szansę na poprawę funkcjonowania, większą samodzielność i powrót do możliwie normalnego życia. 

Koszty leczenia, rehabilitacji, zakupu sprzętu oraz transportu są zawrotne i trudno mi je udźwignąć samodzielnie. Każdy dzień ma tutaj ogromne znaczenie. W przypadku problemów neurologicznych po operacji rdzenia kręgowego liczy się czas, regularność i dostęp do odpowiedniej terapii. Lekarze są jednogłośni: kluczowy jest pierwszy rok po operacji i to właśnie teraz mam szansę wypracować najwięcej. 

Dlatego proszę o wsparcie i z góry dziękuję za wszelką pomoc, dobre słowo i udostępnienie zbiórki. Wierzę, że z Waszą pomocą stanę na nogi i odzyskam dawną sprawność oraz samodzielność. 

Przemek

Wybierz zakładkę
Sortuj według