Zbiórka zakończona
Przemysław Żukowski - zdjęcie główne

Wygrałem ze śmiercią dwa razy! Teraz walczę, by odzyskać życie, jakie znałem!

Cel zbiórki: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Przemysław Żukowski, 43 lata
Częstochowa, śląskie
Stan po dwukrotnym udarze
Rozpoczęcie: 23 lutego 2021
Zakończenie: 30 września 2024
99 405 zł(100,28%)
Wsparły 3104 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0107334 Przemysław

Cel zbiórki: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Przemysław Żukowski, 43 lata
Częstochowa, śląskie
Stan po dwukrotnym udarze
Rozpoczęcie: 23 lutego 2021
Zakończenie: 30 września 2024

Rezultat zbiórki

Kochani, serdecznie dziękuję za ogromne wsparcie, którego skala jest dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Wasza szczodrość pozwoliła mi na poczynienie postępów, zarówno w sferze sprawności fizycznej, jak i również w kwestii mowy.

Wielkie podziękowania za ogromną pracę i czas poświęcony na licytacje.

Bez Was całe to przedsięwzięcie nie przyniosłoby takich rezultatów.

Z całego serca jeszcze raz bardzo dziękuję!

Przemek

Opis zbiórki

Miałem 35 lat, gdy moje życie się zakończyło. Życie, jakie znałem i lubiłem - stabilne, przewidywalne, z planami do zrealizowania. Nigdy bym nie pomyślał, że coś może pójść nie tak. Choroby przecież dotykają ludzi starszych, schorowanych. Nic bardziej mylnego - we wrześniu 2017 roku wszystko, co do tej pory było na wyciągnięcie ręki, stało się nieosiągalne…

Dzień rozpoczął się zwyczajnie - ogarnąłem się rano i poszedłem do pracy. Zacząłem się trochę gorzej czuć... W pewnym momencie było już tak źle, że wezwano pogotowie. Doszło do dwukrotnego krwotoku mózgowego. Dwukrotnie też musiała być robiona resuscytacja. Chociaż moje życie zostało uratowane, zupełnie wywróciło się do góry nogami. 

Przemysław Żukowski

Jestem w 100% zależny od drugiego człowieka. Zachowałem pełną świadomość - widzę, czuję, pamiętam, myślę logicznie. Nie mogę jednak samodzielnie się poruszać. Ciężko mi utrzymać głowę bez podparcia - mięśnie karku i barków nie mają siły jej unieść. Nogi są porażone, stopy zdeformowane - bez specjalnego pionizatora, ortez i wsparcia nie jestem w stanie na nich stanąć. Ręce odzyskują sprawność, ale wciąż są zbyt słabe, bym mógł zrobić sobie kanapkę, pójść do toalety czy się ubrać. Wylew odebrał mi mowę. Powrót do wymawiania pojedynczych sylab trwał długo, ale to konieczne, by budować słowa a z czasem pełne zdania. Swobodną komunikację umożliwia mi wskazywanie liter alfabetu. 

Przemysław Żukowski

Mam jednak siłę, by walczyć o swoje zdrowie i sprawność. Wspiera mnie rodzina, szczególnie brat. Wokół mnie są specjaliści, dzięki którym mój stan z dnia na dzień się poprawia. Widzę te efekty i to one dają mi wiarę na powrót do zdrowia. Nie wyobrażam sobie, by przerwać terapię. Niestety, topniejący budżet urealnia ten strach  Boję się, że nie będę miał z czego zapłacić za kolejną rehabilitację. Że efekty, które są wynikiem wieloletniej pracy, bólu, pracy często ponad siły - będą zaprzepaszczone.

Proszę, pomóż wrócić do zdrowia. Każda złotówka zwiększa moje szanse. Każda wpłata daje mi siłę, by pokonywać ból i przeszkody, narzucane przez moje ciało.

Przemysław

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Agnieszka Gruszel
    Agnieszka Gruszel
    Udostępnij
    100 zł

    Licytacje

  • Marta Tomżyńska
    Marta Tomżyńska
    Udostępnij
    15 zł

    Licytacja nr 25

  • Katarzyna Gajlewicz
    Katarzyna Gajlewicz
    Udostępnij
    60 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    6 zł
  • 956
    956
    Udostępnij
    80 zł

    KOKO DZAMBO I DO PRZODU

  • Agnieszka Dziunia
    Agnieszka Dziunia
    Udostępnij
    11 zł

    Licytacja 967

Przemysław Żukowski dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj