Przeszczepiona nadzieja

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 629 osób
20 510 zł (100,04%)
Zbiórka na cel
Leki po przeszczepie płuc

Marcin Owsianka

Łukowica, małopolskie

Mukowiscydoza

Rozpoczęcie: 2 Listopada 2015
Zakończenie: 2 Kwietnia 2016

Zobacz wszystkie zbiórki

30 września 2015 roku do Marcina zadzwonił telefon. Rozmowa była krótka, gdy usłyszał, że to ze szpitala, wiedział, że to ten dzień. Ostatni dzień jego dotychczasowego życia, niszczonego każdego dnia przez chorobę, gdzie przyszłość to był czas do kolejnej wizyty w szpitalu, do kolejnej infekcji. Dalej nie planował, po co – tylko żeby się rozczarować, że każdy jego naszkicowany plan choroba zetrze gumką. Dwie godziny później jechał już karetką na przeszczep – po nowe płuca, nowe życie.

Nie bał się, chociaż organizm reagował skokiem ciśnienia. Na przeszczep czekał od 2014 roku, kiedy jego stan się pogorszył na tyle, że nie pozostało nic innego, tylko wymienić zużyte przez mukowiscydozę płuca. Urodził się chory, prawie od razu zdiagnozowano chorobę. Na pewno było łatwiej ją wykryć niż w przypadku dwóch starszych sióst – one też urodziły się z mieszanką genów, która naznaczyła je mukowiscydozą. Jednak gdy najstarsza z sióstr była diagnozowana, młodsze dzieci były już na świecie – a cała rodzina żyła szczęśliwie, nieświadoma jeszcze, że wszystkie są chore na chorobę, na którą nie ma lekarstwa. Nie zdawali sobie sprawy z tego, że jedynym lekarstwem będą nowe płuca, których ktoś nie zabierze do nieba.

Najstarsza siostra Marcina miała przeszczep w Wiedniu, znalazła się w gronie 12 szczęśliwców, którym sponsor opłacił koszty przeszczepu. Druga siostra ma łagodną postać choroby, więc przeszczep nie był do tej pory potrzebny. A najmłodszy Marcin starał się żyć normalnie mimo wszelkich organiczeń. Najtrudniej było wchodzenia w dorosłość – inni szli na imprezy, a on siedział w domu podłączony do tlenu. Gdy okazało się, że będzie miał przeszczep, czekał na niego jak na zbawienie, jak na nowe życie. Mówi się, że gdy podczas przeszczepu wyciągają stare płuca, to człowiek przez chwile jakby nie żył, po czym zaczynają pracować nowe od dawcy. Może właśnie ten moment to jest początek nowego życia?

Marcin czekał na przeszczep, na dawcę. Najpierw trudno było znaleźć zgodnego dawcę, potem u Marcina wykryto przeciwciała antyHLA, które wykreśliły go z listy oczekujących na przeszczep. W tracie leczenia udało się pozbyć przeciwciał, Marcin wrócił do gry. I 30 września tego roku zadzwonił telefon, że są płuca dla Marcina. O dawcy nie wie nic, tylko tyle, że jego rodzina musiała zgodzić się na ofiarowanie organów, że prawdopodobnie był w podobnym wieku i mniej więcej takiego samego wzrostu jak Marcin – płuca musiały mieć odpowiednią wielkość.

Po przeszczepie Marcin czuł się tak, jakby przeprowadził się z dużego miasta na wieś, gdzie może oddychać pełną piersią, a z każdym oddechem wciąga nowe lepsze życie. Najbliższy rok jest dla niego decydujący – niestety, wiele osob wraca znowu na listę osób czekających na nowe płuca. Aby obronić się przed takim scenariuszem, Marcin musi brać leki, które są dosyć drogie. Nie jest w stanie sam ich wykupić, dlatego prosi darczyńców o pomoc na ten decydujący rok. Dzięki temu przyszłość to nie będzie dla niego czas do następnego pobytu w szpitalu, tylko plan na życie – po przeszczepie dostał szansę na pokonanie statystyk, wg których mukowiscydoza zabiera z tego świata ludzi w wieku dwudziestu paru lat. Marcin w październiku obchodził 20 urodziny.

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 629 osób
20 510 zł (100,04%)