Zbiórka zakończona
potrzebujący - zdjęcie główne

Kiedy obumrze mój rdzeń, śmierć przyjdzie po mnie

Cel zbiórki: Jedyna szansa – leczenie operacyjne w Barcelonie

potrzebujący, 33 lata
Choroba Filum, jamistość rdzenia i opuszki pnia oraz zespół Arnolda- Chiariego I
Rozpoczęcie: 11 stycznia 2018
Zakończenie: 30 lipca 2018
50 649 zł(58,89%)
Wsparło 1496 osób

Cel zbiórki: Jedyna szansa – leczenie operacyjne w Barcelonie

potrzebujący, 33 lata
Choroba Filum, jamistość rdzenia i opuszki pnia oraz zespół Arnolda- Chiariego I
Rozpoczęcie: 11 stycznia 2018
Zakończenie: 30 lipca 2018

Rezultat zbiórki

Udało się !

Rafał jest już po operacji, która odbyła się nie w Barcelonie tylko w publicznym szpitalu w Faenzie ponieważ jej koszt we Włoszech był znacznie niższy.

Operację przeprowadził znakomity neurochirurg - Pan Doktor Vanni Veronesi.


Przez cały okres pobytu w szpitalu Rafał otoczony był bardzo troskliwą opieką personelu medycznego, wśród którego jest też polska pielęgniarka - Pani Agnieszka.

Dziękujemy Wszystkim Darczyńcom oraz Fundacji Siepomaga za wsparcie naszej zbiórki.

Bez Waszej pomocy tak szybki powrót Rafała do zdrowia nie byłby możliwy !

Rafał z Mamą

Opis zbiórki

Z pozoru zdrowy chłopak, który z pozoru żyje normalnie. Jego mama zna prawdę, że w chwili, kiedy się uśmiecha albo jest po koszmarnym ataku, albo zaraz przed kolejnym… Rafał od dawna już nie pamięta, jak wygląda normalne życie, bo to jego jest inne, skrajnie ciężkie, regularnie niszczone przez chorobę, której jeszcze w pełni nikt nie poznał. Rafał choruje na rzadką, nieuleczalną chorobę rdzenia kręgowego i pnia mózgu - jamistość rdzenia i opuszki pnia oraz zespół Arnolda- Chiariego I.

Polega na obumieraniu komórek rdzenia i wypełnianiu powstałych po nich pustych miejsc płynem tworząc tzw. jamy.

W przypadku Rafała proces obumierania rdzenia zaczął się w najbardziej niebezpiecznym miejscu, w odcinku szyjnym. Towarzyszy mu wiele neurologicznych objawów, z których obecnie nie do zniesienia jest ból głowy, szyi oraz ogromne osłabienie wykluczające jakąkolwiek aktywność. Leki przeciwbólowe po prostu nie działają. Rafał wie, jaki finał ma ta choroba. Jeśli nie uda się jej zatrzymać, doprowadzi do niepełnosprawności, całkowita niepełnosprawności oznaczającej niedowład całego ciała, karmienie i oddychanie przy pomocy urządzeń medycznych, respiratora, a w konsekwencji do śmierci.

 

Rafała problemy zdrowotne pojawiły się, gdy skończył 5 lat. Zachorował na alergię, a z czasem alergii zaczął towarzyszyć ból głowy. I nie był on już jej objawem...

12 lat temu zachorował na ospę wietrzną, która miała ciężki przebieg i uaktywniła jedną z najbardziej tajemniczych chorób rzadkich, jakie istnieją. Wkrótce okazało się, że ma problemy z trawieniem, stany zapalne żołądka, oraz bardzo silne bóle głowy i szyi. Z czasem bóle stawały się jeszcze silniejsze i dołączały do nich kolejne – pleców i mięśni nóg. Żadne z przeciwbólowych leków nie działały nawet w najmniejszym stopniu. Rafał bardzo cierpiał i cierpi do dziś...
Ból nie potrzebuje pretekstu, by zaatakować. Lekki katar, alergia na kurz czy pyłki, wysoka czy zbyt niska temperatura otoczenia, zmęczenie wywołane niedotlenieniem mózgu.

Każdy jego atak trwa 12 godzin, w których czasie nie pozwala zmienić nawet ułożenia głowy na poduszce. Potem zmniejsza swoją moc, ustępując miejsca ogromnemu osłabieniu. Po tym ataku, przez dobę nie ma siły na nic, leży, odpoczywa, wraca do siebie.

 

Ataki powtarzają się najczęściej 1-2 razy w tygodniu kradnąc 2-3 dni życia. Na razie. Rafał stara się ich unikać jak może, utrzymuje ścisłą dietę, przyjmuje enzymy i środki wzmacniające odporność. Stara się też nie przemęczać. To wszystko jest jednak ponad jego siły. Bez problemu można opuszczać zajęcia w szkole czy na uczelni, ale do pracy trzeba chodzić codziennie. Nie można pozwolić sobie na ciągle zwolnienia lekarskie.

Dzięki operacji w Barcelonie miałby szansę wyzdrowieć. Z każdym dniem ona jednak maleje, bo choroba stopniowo i nieodwracalnie uszkadza nie tylko rdzeń, ale też cały system nerwowy – pień mózgu i mózg.
Rafał ma jedną jedyną szansę, by zatrzymać chorobę, by przestać się męczyć i zacząć normalnie żyć. Tą szansą jest operacją metodą Sekcji Filum Terminale w Instytut Chiari & Siringomielia & Escoliosis w Barcelonie.

 

W Polsce neurolodzy traktują zespół Arnolda- Chiari, jamistość rdzenia oraz skoliozę idiopatyczną jako oddzielne choroby. Nie wiążą ich ze sobą, nie znają pojęcia Choroby Filum. Mogę tylko czekać na leczenie paliatywne, które nie zatrzymuje postępu choroby i kiedy jest już za późno na skuteczną pomoc. Pomimo tego, że lekarze w Polsce nie potrafią mi pomóc, to NFZ nie refunduje zabiegu w Hiszpanii.

Proszę Was o moją jedyną szansę w życiu, bo bez niej będę skazany na kalectwo. Pomóżcie mi wrócić do normalnego życia. Liczy się czas, bo uszkodzony rdzeń nie regeneruje się. Pomóżcie mi uniknąć kalectwa – proszę Was z całego serca.
Rafał

 

 

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    2000 zł

    Zgodnie z wcześniejszą obietnicą. Bardzo chciałabym, by Ci się udało. Chętnie pomogałabym dalej, jeśli będzie jeszcze taka potrzeba.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    25 zł
  • Karolina
    Karolina
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    10 zł

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj