

DMD – ta okrutna choroba chce odebrać nam synka❗️RATUJ!
Cel zbiórki: Terapia genowa oraz koszt przelotu i pobytu w USA
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
9 Stałych Pomagaczy
Dołącz- Damy radę !wspiera już 7 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 6 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące
Cel zbiórki: Terapia genowa oraz koszt przelotu i pobytu w USA
Aktualizacje
Mój synek cierpi, a ja nie mogę nic zrobić... Proszę, pomóż Alankowi!
Jestem z Alanem na turnusie rehabilitacyjnym. To miejsce, w którym czas nie płynie zwyczajnie – tu każda minuta to wysiłek, ból i nadzieja.
Musimy robić wszystko, by Alan był jak najdłużej sprawny. By mógł doczekać ratującego życie leczenia!
Ćwiczenia są wymagające, ale w porównaniu do poprzedniego turnusu Alan poprawił się w każdym pomiarze! Mamy dowód na to, że wysiłek popłaca i każda wylana łza Alanka i każda minuta ćwiczeń przynosi efekty.

Ostatnio ćwiczenia były wyjątkowo trudne. Obciążenie - ciężar większy niż zwykle i ciało Alana powiedziało „dość”. Nasz synek był już na tyle zmęczony, że jedyne co mógł z siebie dać to płacz. Polały się łzy...
Oddałbym wszystko, by móc zabrać tę chorobę od mojego synka. Ale niestety, to nie jest możliwe... Mogę jedynie walczyć o ratunek, o jedyną szansę na życie Alanka.
Dlatego dziś z całego serca proszę – pomóż mi uzbierać na leczenie. Nie wyobrażam sobie świata bez Alana...
Przemysław Raczkowski, tata
"A czy do chorych dzieci też przyjdzie Mikołaj?" – pytanie Alanka złamało nam serca...
Dziś serca nam stanęły. Myśleliśmy, że słyszeliśmy już wszystkie trudne pytania. A jednak… Dzisiaj Alan spojrzał na nas swoimi zmęczonymi oczami i zapytał cicho, jakby bał się odpowiedzi: „Czy w tym roku przyjdzie do mnie Mikołaj?”
Z początku nie zrozumieliśmy, przecież to pytanie z tych najprostszych takich, które zadają wszystkie dzieci. Odruchowo odpowiedzieliśmy: „A dlaczego miałby nie przyjść, kochanie? Mikołaj odwiedza każde grzeczne dziecko.”
A wtedy Alan spuścił wzrok i wyszeptał: „Bo ja jestem inny. Czasem płaczę, kiedy nie mam siły ćwiczyć, czasem nie chcę brać lekarstw. Boję się lekarzy...”

Zatkało nas, zabrakło słów, jakby ktoś nagle zabrał nam powietrze. Próbowaliśmy udawać, że damy radę, ale łzy same zaczęły kapać. Alan nie powinien tak myśleć. Nie powinien zastanawiać się, czy zasługuje na Mikołaja.
My też mamy w głowie wiele myśli... Ile jeszcze Świąt będzie nam dane spędzić razem? Zbieramy na ratunek dla naszego synka, ale to wciąż za mało, za wolno... W takim tempie nie zdążymy.
Boimy się, że to już przesądzone – że Alan usiądzie na wózek, a później... Nie chcemy nawet myśleć o naszym synku podłączonym do respiratora... O jego powolnym, bolesnym odchodzeniu.
Na te Święta mamy to jedno marzenie – żeby się udało zebrać na terapię genową. To ogromna szansa dla naszego Alanka. Prosimy Was z całego serca – pomóżcie nam.
Rodzice Alanka
Z ostatniej chwili: Podejrzenie pęknięcia kręgosłupa u Alana!
Kochani, nie mamy dobrych informacji... Nie zdążyliśmy dojść do siebie po niepokojących wynikach Alanka – podwyższonych wskaźnikach wątrobowych, a już pojawiły się kolejne trudności...
Towarzyszy nam ogromny, paraliżujący strach związany z podejrzeniem pęknięcia kręgosłupa u Alana… Badanie gęstości kości, które miało być rutynową kontrolą okazało wzbudziło wiele wątpliwości. Lekarze nie mogli potwierdzić ani wykluczyć najgorszego…

Teraz czekamy na powtórne badanie, które odbędzie się 3. grudnia. To ono ma pokazać, czy rzeczywiście doszło do pęknięcia kręgosłupa. Czas do tej daty dłuży się niemiłosiernie, bo każdy dzień przynosi te same pytania i ten sam strach, który rośnie, zamiast maleć…
Chcielibyśmy wierzyć, że to tylko błąd obrazu, że wszystko okaże się w porządku… Ale tak trudno uciszyć myśli, gdy chodzi o zdrowie własnego dziecka. Alan jest dla nas całym światem... A okrutna choroba wciąż pokazuje nam, że to ona wygrywa...
Prosimy Was o wsparcie i dobre myśli, teraz są nam naprawdę bardzo potrzebne.
Rodzice Alanka
Opis zbiórki
To istny dramat, przeżyliśmy prawdziwy szok i do teraz nie możemy dojść do siebie… Nasz synek cierpi na ciężką chorobę, która chce odebrać mu życie. Jedyny ratunek to terapia genowa, ale jej cena jest po prostu niewyobrażalnie wysoka… Błagamy o pomoc dla Alanka!
16 czerwca 2024 nasze życie się zawaliło. To wtedy dowiedzieliśmy się, że nasz synek choruje na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Alanek był bardzo niski, jak na swój wiek i to dlatego postanowiliśmy zasięgnąć rady lekarza. Nie sądziliśmy jednak, że po badaniach otrzymamy informacje, że nasze dziecko cierpi na chorobę, która odbierze mu wszystko – możliwość poruszania się, oddychania, aż w końcu zatrzyma się jego serce...

Choroba postępuje bardzo szybko, Alan ma coraz większe problemy z poruszaniem się i oddychaniem. Synek bardzo szybko się męczy. Bieganie jest dla niego coraz trudniejsze, a wchodzenie po schodach możliwe tylko, gdy się przytrzymuje.
Nasza codzienność to nieustanna rehabilitacja i wizyty lekarskie, co 3 miesiące musimy kontrolować serduszko synka. Każda taka wizyta to dla nas niewyobrażalny strach, bo widzimy wtedy na własne oczy, jak niewiele mamy już czasu, by uratować nasze dziecko.

W domu staramy się zachowywać normalnie, tłumimy nasze emocje, bo najważniejsze jest dla nas, by dla Alanka było to bezpieczne miejsce. Ale to wszystko siedzi w nas… Przez pierwsze 4 miesiące od diagnozy byliśmy załamani, nie wiedzieliśmy, co robić i gdzie szukać pomocy...
Dziś już wiemy, że jedyna szansa, by Alanek żył, to terapia genowa. Ale sami nigdy nie uzbieramy takich pieniędzy, dlatego z całego serca prosimy, pomóż nam ocalić naszego synka.
Rodzice

➡️ FB Alan kontra DMD (otwiera nową kartę)
➡️ Licytacje (otwiera nową kartę)
➡️ Tik Tok Alanka (otwiera nową kartę)
➡️ Instagram Alan kontra DMD (otwiera nową kartę)

➡️ Historia Alana w Sprawie dla reportera (otwiera nową kartę)
➡️ Infoplocktv.pl o Alanku (otwiera nową kartę)
➡️ Artykuł i filmik o Alanku TYSOL.PL (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Olga10 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Alan Mały Wojownik - licytacje
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
