Zbiórka zakończona
Marharyta (Gosia) Dyrenko - zdjęcie główne

Gosia walczy z ciężką chorobą❗️Pomóż!

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w klinice w Barcelonie, pomoc socjalna

Organizator zbiórki:
Marharyta (Gosia) Dyrenko, 6 lat
Smila
Przewlekła idiopatyczna niedrożność układu pokarmowego noworodka
Rozpoczęcie: 16 czerwca 2021
Zakończenie: 29 grudnia 2024
1 078 426 zł(100,08%)
Wsparły 47 094 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0095356 Marharyta

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w klinice w Barcelonie, pomoc socjalna

Organizator zbiórki:
Marharyta (Gosia) Dyrenko, 6 lat
Smila
Przewlekła idiopatyczna niedrożność układu pokarmowego noworodka
Rozpoczęcie: 16 czerwca 2021
Zakończenie: 29 grudnia 2024

Rezultat zbiórki

Dziękujemy Wam! Na zbiórce jest upragnione 100%!

Przed Gosią jeszcze długa droga w leczeniu. Teraz czeka nas pół roku bez leków i kontrolne badania, by lekarze mogli zdecydować co dalej.

Marharyta Dyrenko

Ale dziś cieszmy się tą chwilą!

Jesteście niesamowici! Z całego serca Wam dziękujemy! 💚

Aktualizacje

  • Błagam o świąteczny cud❗️Brakuje już tak niewiele...

    Całe nasze życie ułożone jest pod dyktando choroby... Walczymy każdego dnia... Leczenie w Hiszpanii pozwala nam utrzymać optymalny dla Gosi stan zdrowia. Boję się, co będzie, jeśli zabraknie nam pieniędzy... Proszę Was o pomoc, brakuje już naprawdę niewiele...

    Mimo że robimy wszystko, co zalecone jest w planie leczenia, choroba wciąż nas zaskakuje... Ostatnie miesiące to kilkukrotne sytuacje, kiedy musiałam interweniować, bo niestrawiona treść nagle zalegała w żołądku, były bóle brzucha, brak apetytu, rozdrażnienie. Gosia wylądowała w szpitalu, zrobiła się aż żółta!

    Gosia Dyrenko

    Ciężko mi patrzeć kiedy choroba daje o sobie znać i moja jedyna córka cierpi. Nasza codzienna walka to odżywianie specjalistycznymi pokarmami  o stałych porach, stałe podawanie leków, wymiana płytki ileostomijnej i worka każdego dnia, monitorowanie wszystkich parametrów życiowych i bilansu płynów, utrzymywanie w czystości i dobrym stanie gastrostomii i ileostomii oraz dbanie o otaczającą skórę.

    Gosia Dyrenko

    Te rutynowe czynności to ułożenie całej doby pod chorobę. Pociesza mnie jedynie fakt, że Gosia psychicznie jakoś to wszystko znosi. Czasem myślę, że może nawet lepiej, niż ja. Nieustannie wspieram córeczkę i walczę, by wszystko szło ku lepszej przyszłości dla niej – to moje jedyne światełko w życiu.

    Bez względu na to, jak fizycznie może to być dla nas trudne, jestem wdzięczna każdemu z Was i Wszechmogącym Mocom za dalsze pomaganie nam w kontynuowaniu tej trudnej ścieżki życia! Proszę z całego serca – bądźcie z nami dalej.

    Mama Gosi

  • Potrzebna pełna mobilizacja – brakuje już tylko 7%! 🚨

    Błagam o pomoc! Choroba wciąż daje o sobie znać... Jestem wykończona i nie wiem już co robić, by pomóc mojej córce!

    Nasza walka trwa już kilka lat, a jej końca nie widać. Wasze wsparcie jest dla nas ogromna pomoc, dlatego z całego serca Was proszę – bądźcie z nami dalej! Brakuje nam już tylko 7%, jednak to wciąż ogromna kwota...

    Gosia Dyrenko

    Oddałabym wszystko, by Gosia mogła normalnie żyć. Niestety, choroba jest bezwzględna i nie odpuszcza. Ostatnio córeczka nagle zrobiła się żółta! Byłam przerażona i natychmiast zabrałam ją do szpitala.

    Obecnie stan Gosi jest stabilny. To wszystko dzięki leczeniu, które pomagacie nam opłacać. Każdej nocy patrzę, jak córeczka śpi i staram się opanować płacz. Tak długo o nią walczyłam, tak bardzo się starałam, a ona wciąż cierpi. Boję się pomyśleć, co będzie, kiedy zabraknie mi środków na leczenie.

    Gosia Dyrenko

    Pełna powikłań i zagrożeń choroba odebrała jej chwile dzieciństwa, których już nie odzyska. Nie zliczę, ile dni Gosia spędziła w szpitalnych murach... Jeszcze dwa lata temu nie wierzyłam, że zobaczę na własne oczy tak kolosalną zmianę u mojego dziecka. Gosia żyje. I to dzięki Wam.

    Nie mogę pozwolić, by stan córeczki drastycznie się pogorszył. Dlatego dzień i noc myślę, co jeszcze mogę zrobić, by zdobyć pieniądze, by zagwarantować jej leczenie. Żebyśmy w końcu mogły czuć się bezpiecznie... Proszę, pomóżcie nam...

    Mama Gosi

  • Z ostatniej chwili❗️Pomóż w walce o zdrowie mojej córeczki!

    Gosia przeszła operację usunięcia systemu wewnątrzżylnego wsparcia. Po raz kolejny musiałam patrzeć na moją maleńką córeczkę w szpitalnym łóżku. Znów musiałam ją tulić, gdy przeraźliwie krzyczała z bólu i strachu... Ile cierpienia może jeszcze znieść moje dziecko? Ma tylko 4 latka, a przeszła przez niejedno piekło...

    Przed nami dalszy etap leczenia, którego nie będę w stanie opłacić bez Waszego wsparcia... Córkę czeka długa rekonwalescencja. Organizm Gosi wciąż zmaga się ze skutkami znieczulenia, rana nadal się nie zagoiła...

    Gosia Dyrenko

    Stopniowo wprowadzamy nowe produkty spożywcze, by Gosia w końcu mogła samodzielnie się odżywiać. To ogromna radość, ale równocześnie niewyobrażany stres. Dieta córeczki jest mocno ograniczona, a zmiany w diecie powodują problemy trawienne, biegunki i utratę wagi. To dla mnie niewyobrażalny strach... Za każdym razem, gdy córeczka próbuje coś nowego, boję się, że znów zakończy się to szpitalem.

    Przebyłyśmy już długą drogę i wiele pokonałyśmy, ale to jeszcze nie koniec. Musimy uzbroić się w cierpliwość, bo przed nami wiele miesięcy leczenia. Każdego dnia błagam, by starczyło nam pieniędzy na tę walkę. Bez Was się nie uda...

    Jesteśmy już tak blisko... Tylko z Waszą pomocą Gosią będzie miała szansę na normalną przyszłość. Na powrót do domu... Proszę, pomóż nam.

    Mama

Opis zbiórki

Okrutna choroba sprawiła, że Gosia umierała z głodu! Wciąż trwa walka o zdrowie dziewczynki - pomóż zapewnić jej leczenie!

Gdy lekarze kazali mi się żegnać z córką i pogodzić z tym, że umrze, ja się nie poddałam. Dzięki setkom Darczyńców o wielkich sercach udało nam się wyjechać z kraju na leczenie do Barcelony! To w Hiszpanii uratowano życie mojej córeczce, w końcu postawiono właściwą diagnozę i rozpoczęto leczenie! Teraz Gosia nie przypomina tej wychudzonej dziewczynki sprzed pół roku - za jej życie będę Wam wdzięczna do końca moich dni! Jednak to nie koniec. Leczenie trwa, dlatego z całego serca proszę o pomoc. 

Marharyta Dyrenko

Nasza historia:

Gosieńka urodziła się 10 lipca 2019 r. Ciąża przebiegła bez powikłań, nie wykryto patologii rozwoju jelit, córeczka dobrze się rozwijała, nie cierpiała na kolki, zawsze dobrze spała, bawiła się i rozwijała. Do czasu…

10 stycznia 2020 roku wieczorem zaczęła wymiotować na zielono. Zaczęły się badania, leczenie zatruć - taką wtedy diagnozę postawili lekarze na Ukrainie. Zapadła decyzja o operacji, ale ta się nie powiodła. Potem była kolejna i jeszcze następna… W końcu Gosia dostała sepsę, pojawiły się wrzodu żołądka…

Marharyta Dyrenko

Od błahego wydawało się zatrucia, zaczęła się seria koszmarnych zdarzeń, a potem walka o życie mojego dziecka. Leczenie trwało rok, jednak nie przynosiło żadnych rezultatów. Raz za razem lekarze przygotowywali mnie na najgorsze… Nie zliczę, ile razy miałam żegnać się z córeczką… Mimo całego dramatu nie poddałam się. Zaczęłam szukać pomocy za granicą. I udało się! Dzięki wielu osobom o wspaniałych sercach z Ukrainy i Polski udało się zebrać środki na badania i leczenie w szpitalu San Juan de Deu w Barcelonie w Hiszpanii.

Od 21 stycznia 2021 jesteśmy tutaj. Wykonano wiele badań, testów, a także analiz genetycznych. Włączono żywienie dojelitowe i pozajelitowe, leki na perystaltykę jelit. Wymioty występowały okresowo przez kilka miesięcy, nadmiar gazów i kału usuwano przez stymulację sondą gazową. W rezultacie wykonano podwójną gastrostomię. 

Marharyta Dyrenko

Po otrzymaniu wyników analizy genetycznej i biopsji jelita cienkiego, które potwierdziły wady genetyczne w budowie jelita, podjęto decyzję o wykonaniu zabiegu ileostomii w celu swobodnego usunięcia gazów i kału w celu uniknięcia zastoju, infekcji i zatrucia. 

Diagnoz postawiona w Hiszpanii brzmi: przewlekła ideopatyczna pseudoobstrukcja początku noworodka – rzadka choroba genetyczna, której nie można wyleczyć, ale można ją skorygować za pomocą stomii, leków, żywienia. Ponieważ tacy pacjenci ja Gosia potrzebują wsparcia poprzez żywienie pozajelitowe, córeczka przeszła operację zainstalowania systemu długotrwałego żywienia dożylnego „portokat”. 

Marharyta Dyrenko

Przez cały ten czas z Małgosia współpracował fizjoterapeuta – efekty można zobaczyć na zdjęciach! W zeszłym roku tylko marzyłam o tym, by córeczka była w takim stanie jak dziś. To cud, który udało się sprawić dzięki Waszej pomocy! 

Kolejnym celem, do którego dążymy wraz z lekarzami, jest stopniowe minimalizowanie potrzeby wsparcia pozajelitowego. Proces jest powolny, ale wierzymy, że tak się stanie i Gosia będzie mogła aktywnie rosnąć, rozwijać się, spędzać czas z dziećmi na świeżym powietrzu, na placach zabaw. Że pójdzie do przedszkola, szkoły, a jej życie w końcu będzie wyglądało normalnie...

Marharyta Dyrenko

Dążymy do pełnego, długiego i szczęśliwego życia Gosi. Dlatego tak ważne jest, aby córeczka została w Hiszpanii, aby kontynuować leczenie przez co najmniej kolejne sześć miesięcy! Niestety, środki się wyczerpały. Nie jesteśmy w stanie opłacić kolejnych tygodni leczenia. Jako mama z całego serca proszę o pomoc w zebraniu środków na kontynuację leczenia mojej Małgosi w Szpitalu San Juan de Deu w Barcelonie. To tu ocalili życie mojej córki, to tu dają jej szansę na normalną przyszłość! 

Mama Małgosi

Irena, mama

 

16.11.2021:

Zmniejszamy kwotę zbiórki! Decyzją rodziny ŚP. Ewy Wasiliwy, niewykorzystania kwota na leczenie dziewczynki została w części przekazana na leczenie Gosi.

Marharyta Dyrenko

➡️ Licytacje dla Gosi (otwiera nową kartę)

➡️ Licytacje dla Gosi UK (otwiera nową kartę)

➡️ Instagram Gosia Dyrenko (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Marharyta (Gosia) Dyrenko dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj