
Okrutna choroba sprawiła, że Gosia umierała z głodu! Ratuj!
Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w klinice w Barcelonie
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Maciekwspiera już 7 miesięcy
Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w klinice w Barcelonie
Aktualizacje
Brakuje pieniędzy na leczenie Gosi! Pomocy!
Lekarze muszą opracować nowy plan leczenia dla Gosi! Jestem przerażona, bo nie mamy na to pieniędzy... Błagam o pomoc dla mojej córeczki!
W minionym tygodniu odbyły się dwie ważne wizyty: u gastroenterologa i u nutricjologa. Gastroenterolog zauważył znaczące zmiany w rozwoju Małgosi i potwierdził potrzebę szybkiego wykonania badania MRI górnego odcinka przewodu pokarmowego. Potwierdził także konieczność przeprowadzenia operacji odłączonych odcinków jelita, które zaleca chirurg, u którego byłyśmy wcześniej. Czekamy na datę!
Wizyta u doktor nutricjolog przyniosła dobre wieści. Testy są dobre, lepsze niż w zeszłym miesiącu. Konieczne jest kontynuowanie pracy nad różnorodnością spożycia zwykłej żywności i jej ilością oraz dalsza obserwacja skutków rozszerzania diety i reakcji organizmu Gosi.
Zespół lekarzy potwierdził, że Gosia w ciągu tych pięciu lat leczenia z powodzeniem przekroczyła zakładany dla niej plan leczenia i wymaga pilnego sporządzenia zupełnie nowego indywidualnego planu dalszego leczenia!

Dlatego stoimy przed nowymi wyzwaniami, musimy też wykonać nowe badania, by poznać lepszy obraz sytuacji układu pokarmowego Gosi.
To jednak wiąże się z nowymi kosztami, na które na mamy funduszy. Dlatego ponownie proszę o pomoc – leczenie Gosi trwa, nie możemy go przerwać.
Jesteśmy już tak blisko celu: lepszej, stabilnej przyszłości dla mojej córki. Bez pieniędzy nie będziemy mogły korzystać z badań i realizować kolejnych kroków leczenia.
Z całego serca dziękuję każdemu, kto był zaangażowany w naszą walkę z tą rzadką chorobą genetyczną. Ale moje serce pęka, bo znów muszę Was prosić o pomoc. Nie ma wystarczających środków na zabezpieczenie dalszego leczenia, zbiórka postępuje bardzo powoli.
Pomóżcie jak tylko możecie! Błagam Was...
Mama Gosi
Operacja Małgosi coraz bliżej! Błagam o pomoc!
Jako mama ogromnie się cieszę, że stan Małgosi tak bardzo się poprawia i że robi kolejne postępy, ale gdzieś z tyłu głowy wciąż towarzyszy mi myśl, że musimy zebrać środki na dalsze leczenie.
Dlatego z całego serca proszę Was o pomoc i wsparcie, bo tylko razem możemy iść dalej tą drogą.
Przed nami kluczowe badanie jelit, które zdecyduje o możliwości przeprowadzenia operacji połączenia jelit. Czekamy na termin, ale już teraz wiemy, że szpital wymaga zaliczki, a nam udało się zebrać dopiero połowę potrzebnych środków. Wierzę, że z Waszą pomocą uda nam się zrobić kolejny krok.

Ogromną nadzieję daje nam to, że organizm Małgosi reaguje coraz lepiej – pojawiają się częstsze naturalne wypróżnienia, a aktywność fizyczna w szkole dodatkowo wspiera jej postępy. Lekarze podkreślają, że to bardzo dobry znak i dowód, że nie możemy się poddawać. Przed nami wizyta u chirurga, badania i przygotowania do operacji.
Mamy też piękną wiadomość – Małgosia odzyskuje kontrolę nad pęcherzem, co daje realną szansę na rezygnację z pieluch i większą samodzielność. To dla nas ogromne zwycięstwo!
Dziękuję Wam za każdą pomoc i dobre słowo – to dzięki Wam jesteśmy coraz bliżej zdrowia i normalnego życia. Prosimy – nie zostawiajcie nas...
Mama Małgosi
Gosia wciąż walczy o normalne życie... Pomóż!
Gosia całe swoje dzieciństwo spędza w szpitalu. Po wszystkim co przeszła musi odbywać nieustanne kontrole, badania. Każdego dnia pyta mnie, kiedy pozbędzie się tego "okropnego worka". Kiedy będzie mogła normalnie żyć, jak inne dzieci?
Ja też o niczym innym nie marzę, jak o tym, by moja córeczka w końcu mogła funkcjonować, jak zdrowe dziecko. By nie musiała co chwilę jeździć do szpitala.
Ostatnio zdarzyła się przykra dla Gosi sytaucja... Córeczka bardzo źle się poczuła i musiała natychmiast opuścić szkołę. Musiałam opróźnić zawartość jej żołądka.

Na szczęście tym razem udało się jej pomóc na czas i obyło się bez podania leków. Ciągle dążymy do stabilizacji i to dzięki Waszej ciągłej pomocy i wsparciu wierzę w przyszłość!
Wciąż oczekujemy na specjalistyczne badanie jelit. Mam nadzieję, że usłyszymy dobre informacje i że normalne życie Gosi jest już coraz bliżej...
Ona bardzo o tym marzy i odważnie radzi sobie ze swoimi kompleksami i emocjami.... Wierzę w jej marzenie i dziękuję, że Ty w nas wierzysz!
Mama Gosi
Opis zbiórki
Gdy lekarze kazali mi się żegnać z córką i pogodzić z tym, że umrze, ja się nie poddałam. Dzięki Waszej pomocy udało nam się wyjechać z kraju na leczenie do Barcelony! To w Hiszpanii uratowano życie mojej córeczce, w końcu postawiono właściwą diagnozę i rozpoczęto leczenie!
Teraz Gosia nie przypomina tej wychudzonej dziewczynki – za jej życie będę Wam wdzięczna do końca moich dni! Jednak to nie koniec. Leczenie trwa, dlatego z całego serca proszę o pomoc! To już ostatni etap!

Jestem z Małgosią sama, córeczka jest całym moim światem. Od lat desperacko walczę o jej życie. Gosia zmaga się z rzadką chorobą genetyczną – przewlekłą idiopatyczną niedrożnością układu pokarmowego, która objawia się słabo rozwiniętymi zakończeniami nerwowymi mięśni gładkich jelit cienkich i pęcherza moczowego.
Córka przeszła 3 skomplikowane operacje. Razem z lekarzami walczyliśmy o jej życie wszystkimi dostępnymi sposobami. Bóg dał nam szansę i dzięki Wam wszystkim, Gosia trafiła na leczenie do szpitala w Hiszpanii, gdzie przeszła kolejne 4 operacje laparoskopowe, które uratowały jej życie.

Przed nami bardzo ważny etap leczenia – zamknięcie gastrostomii i ileostomii. Obecnie czekamy na kosztorys z Hiszpanii. Gosię czeka odejście od wsparcia farmakologicznego i rozszerzenie diety. Dopiero wtedy zostanie przeprowadzone badanie jelit w celu zamknięcia obu stomii podczas jednej operacji.
Małgosia marzy o zwykłym życiu. Wciąż mnie pyta, kiedy będzie mogła normalnie się załatwiać, zamiast do woreczka... Chce tańczyć, biegać, po prostu być dzieckiem...
Nie zliczę, ile razy miałam żegnać się z córeczką… Mimo całego dramatu nie poddałam się. I to dlatego Małgosia żyje. Teraz muszę zrobić wszystko, aby córeczka została w Hiszpanii, aby mogła przejść ostatni etap leczenia. To tu ocalili życie mojej córki, to tu dają jej szansę na normalną przyszłość!
Irena, mama Małgosi

➡️ Licytacje dla Gosi (otwiera nową kartę)
➡️ Licytacje dla Gosi UK (otwiera nową kartę)
➡️ Instagram Gosia Dyrenko (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa53 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa5 zł