
Okrutna choroba sprawiła, że Gosia umierała z głodu! Ratuj!
Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w klinice w Barcelonie
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
2 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Maciekwspiera już 10 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące
Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w klinice w Barcelonie
Aktualizacje
Nie mamy środków na dalsze leczenie, a Gosia bardzo potrzebuje pomocy! 💔
Życie, cóż znaczy, kiedy nasze dziecko cierpi, jest chore, a nas ogarnia bezsilność, bo zdajemy sobie sprawę, że życie naszego dziecka zależy od dobroci ludzkich serc....?
Jestem mamą siedmioletniej Gosi, która od urodzenia choruje na przewlekłą idiopatyczną niedrożność układu pokarmowego.
Jako mama zrobiłabym dla mojej córki wszystko, walczę o jej zdrowie i życie od dnia narodzin. Gosia jest leczona w Barcelonie, gdzie znajduje się pod opieką wielu specjalistów.
16 lipca zostało przeprowadzone badanie rezonansu magnetycznego MRI, z którego wynika, że stan górnego odcinka przewodu pokarmowego jest na tyle dobry, że możemy myśleć o połączeniu jelit i pozbyciu się stomii.
Wiadomość ta wywołała u mnie łzy szczęścia, ale jednocześnie boję się, czy zdołam uzbierać środki na dalsze leczenie córki. Szczerze wierzę, że to będzie ostatni etap leczenia i zdrowienia.

Przed nami wciąż bardzo wysokie koszty leczenia, badań i operacji, dlatego też proszę o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobro słowo mają dla nas ogromne znaczenie. To tylko dzięki Waszej pomocy, dzięki Waszemu wsparciu mogę mieć nadzieję, że moja córka będzie zdrowa.
Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, za obecność, za wiarę i za szansę jaką dajecie mojej córeczce.
Irina, mama Gosi
Boję się, że nie zdążymy zebrać na operację! Potrzebna pełna mobilizacja!
Dzisiejszy dzień wywołuje we mnie ogromne emocje. Płaczę ze szczęścia, ale jednocześnie nadal martwię się, czy uda nam się zebrać środki potrzebne na leczenie. Wszystko już wyjaśniam...
Dziś byłyśmy na wizycie u chirurga, który przekazał nam wiadomość, na którą czekałyśmy od bardzo dawna. Powiedział, że nie ma przeciwwskazań do wykonania połączenia! Otrzymałyśmy zielone światło, by połączyć jelita i pozbyć się stomii.
Powoli spełnia się największe marzenie Gosi. Podczas badania była pełna nadziei, uśmiechnięta i dzielna. Czekała na te wymarzone słowa lekarza, które mogą odmienić jej życie.
Przed nami jednak jeszcze długa droga. Muszę odpowiednio przygotować Gosię do operacji, a także nauczyć się, jak właściwie opiekować się nią po zabiegu. Dlatego odbyłam specjalne szkolenie z pielęgniarkami, podczas którego zdobywałam wiedzę niezbędną do dalszej opieki nad córką.

Niestety, mimo tych dobrych wiadomości, choroba wciąż daje o sobie znać. Niedawno Gosia ponownie miała poważne problemy zdrowotne. Przez kilka dni walczyłyśmy w domu o wyrównanie bilansu płynów i przywrócenie jej organizmu do równowagi. Takie sytuacje pokazują nam, że walka o zdrowie Gosi nadal trwa.
Przed nami wciąż bardzo wysokie koszty leczenia, badań i planowanej operacji. Dlatego dziś jeszcze mocniej prosimy Was o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają ogromne znaczenie. Bez Was nie damy rady przejść tej drogi do końca.
Prosimy, udostępniajcie zbiórkę, gdzie tylko możecie. Pomóżcie nam dotrzeć do kolejnych osób o wielkich sercach. Razem możemy spełnić marzenie Gosi o samodzielnym życiu.
Z całego serca dziękujemy za każdą formę wsparcia, za obecność, za wiarę i za szansę, jaką dajecie naszej córce. Dzięki Wam nadzieja staje się rzeczywistością.
Mama Gosi
Znów jesteśmy w szpitalu! Błagam Cię jako mama – pomóż mojej Gosi!
Kochani! Gosia cały dzień spędziła w szpitalu. Za moją córką pierwsze badanie z trzech zaplanowanych. Ale niestety... Na te 2 kolejne nie mam już pieniędzy. Dlatego proszę z całego serca o pomoc.
Najpierw przeprowadzono badanie jelita grubego i prostego. Wstrzyknięto płyn kontrastowy i wykonano serię zdjęć rentgenowskich.
Gosia bardzo cierpiała podczas badania i płakała z bólu… Przez pięć lat te części jelita nie były wypełniane, dlatego jej organizm tak ciężko to zniósł. Pierwszego dnia konieczne było podanie środków przeciwbólowych, a resztę dnia spędziłam, nosząc ją na rękach i próbując choć trochę ulżyć jej cierpieniu.
Wykonaliśmy również rutynowe oraz rozszerzone badania krwi i moczu. Na szczegółowe wyniki czekamy do końca tygodnia.

Cały czas pracujemy też nad dietą – stopniowo udaje się wprowadzać nowe produkty i zwiększać ilość jedzenia. To małe kroki, ale dla nas ogromnie ważne.
Aby jednak poznać pełny obraz stanu układu pokarmowego, potrzebne są jeszcze dwa kolejne badania… Niestety, nie mamy już wystarczających środków, by je opłacić.
Jestem zdesperowana… Doszliśmy w tej walce dużo dalej, niż kiedykolwiek marzyliśmy. To ogromny cud i szczęście, że Gosia jest dziś na takim etapie leczenia i nadal może walczyć. Ale bez Waszej pomocy nie damy rady zrobić kolejnych kroków.
Jako mama błagam o wsparcie i pomoc w zebraniu środków na dalszą diagnostykę i leczenie Gosi. Nie zostawiajcie nas na tak ważnym etapie walki o jej zdrowie i przyszłość.
Mama
Opis zbiórki
Gdy lekarze kazali mi się żegnać z córką i pogodzić z tym, że umrze, ja się nie poddałam. Dzięki Waszej pomocy udało nam się wyjechać z kraju na leczenie do Barcelony! To w Hiszpanii uratowano życie mojej córeczce, w końcu postawiono właściwą diagnozę i rozpoczęto leczenie!
Teraz Gosia nie przypomina tej wychudzonej dziewczynki – za jej życie będę Wam wdzięczna do końca moich dni! Jednak to nie koniec. Leczenie trwa, dlatego z całego serca proszę o pomoc! To już ostatni etap!

Jestem z Małgosią sama, córeczka jest całym moim światem. Od lat desperacko walczę o jej życie. Gosia zmaga się z rzadką chorobą genetyczną – przewlekłą idiopatyczną niedrożnością układu pokarmowego, która objawia się słabo rozwiniętymi zakończeniami nerwowymi mięśni gładkich jelit cienkich i pęcherza moczowego.
Córka przeszła 3 skomplikowane operacje. Razem z lekarzami walczyliśmy o jej życie wszystkimi dostępnymi sposobami. Bóg dał nam szansę i dzięki Wam wszystkim, Gosia trafiła na leczenie do szpitala w Hiszpanii, gdzie przeszła kolejne 4 operacje laparoskopowe, które uratowały jej życie.

Przed nami bardzo ważny etap leczenia – zamknięcie gastrostomii i ileostomii. Obecnie czekamy na kosztorys z Hiszpanii. Gosię czeka odejście od wsparcia farmakologicznego i rozszerzenie diety. Dopiero wtedy zostanie przeprowadzone badanie jelit w celu zamknięcia obu stomii podczas jednej operacji.
Małgosia marzy o zwykłym życiu. Wciąż mnie pyta, kiedy będzie mogła normalnie się załatwiać, zamiast do woreczka... Chce tańczyć, biegać, po prostu być dzieckiem...
Nie zliczę, ile razy miałam żegnać się z córeczką… Mimo całego dramatu nie poddałam się. I to dlatego Małgosia żyje. Teraz muszę zrobić wszystko, aby córeczka została w Hiszpanii, aby mogła przejść ostatni etap leczenia. To tu ocalili życie mojej córki, to tu dają jej szansę na normalną przyszłość!
Irena, mama Małgosi

➡️ Licytacje dla Gosi (otwiera nową kartę)
➡️ Licytacje dla Gosi UK (otwiera nową kartę)
➡️ Instagram Gosia Dyrenko (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowaX zł
- Malgobor20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł