
PILNE❗️Mateusz wciąż walczy o życie. Pomóż nam dokończyć leczenie i wygrać z chorobą
Cel zbiórki: Pilne leczenie guza mózgu
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Pilne leczenie guza mózgu
Aktualizacje
Aktualizacja
Kochana Armio Mateusza!
KOCHANI WRACAMY DO DOMU! W poniedziałek późnym wieczorem 20.12.2021 nastąpiła ta chwila kiedy wsiadamy do samolotu powrotnego kierunek Warszawa.
Baaardzo długo czekaliśmy na taką chwilę.
Momentami myśleliśmy już, że to nigdy nie nastąpi…Mateusz przeszedł wszystkie testy i badania. Jest czysto. Marekery nowotworowe w normie. Przed nami jeszcze długa rechabilitacja, ale Nasz Wojownik bez konieczności lotu medycznego wraca na Święta do Brata, do Rodziny, do Domu.
To było bardzo trudnych 18 miesięcy.
Ale jest SUKCES.
Bo nie można się poddawać i trzeba wierzyć do końca.
Doświadczyliśmy wielu cudów. Poznaliśmy wiele cudownych osób.
Doświadczyliśmy wiele dobra.
Na koniec wszelkich badań nasze pielęgniarki i lekarze różnych specjalności sprawili Matiemu cudowne pożegnanie.
Cały pokój zabiegowy był oplakatowany gratulacjami i powinszowaniami, pożegnań nie było końca.
A potem raz jeszcze Chicago, bo stąd właśnie wracamy do Was.Mówimy Wam Do Widzenia, nie żegnamy się. Naszym Wspaniałym Aniołom z Armii Mateusza dzięki, którym ta podróż po nowe życie mogła się odbyć, mówimy Dzień Dobry.
Osiągnęliśmy to, po co przyjechaliśmy! Trwało to dłużej niż przypuszczaliśmy, a trudnych zdarzeń było więcej niż się ktokolwiek spodziewał…
Dzięki Bogu, lekarzom szczególnie cudownej doktor Veronice , pielęgniarkom, tysiącom nowych przyjaciół i kochanej rodzinie wracamy w pełnym składzie.
Kubusiu - synku wreszcie wracamy do Ciebie.
Z całego serca Wam za to dziękujemy.
Kochana Armio Mateuszka
Nie sposób wszystkim odpisać na cudowne życzenia i podziękować za ciepłe myśli.
Nasze marzenia się spełniły
A tak witaliśmy Matiego
Aktualizacja
Mateusz na początku listopada przeszedł kolejną operację. Długo na nią czekaliśmy. Wyznacznikiem była dobra kondycja Naszego Wojownika i oczywiście dobre wyniki. Udało się i obyło się -chyba po raz pierwszy -bez niemiłych niespodzianek.
Teraz Mateusz dochodzi do siebie i nabiera sił. Rozpoczął też naukę zdalną i codziennie łączy się z nauczycielami ze swojej polskiej szkoły.

Jak wszystko dobrze się ułoży może już wkrótce będzie mógł przywitać się z bratem i spędzić Święta Bożego Narodzenia z Całą Rodziną w swoim DOMU w Polsce.
Po powrocie Mateusza czeka jeszcze długa i kosztowna rehabilitacja, aby doszedł do pełni sił.

Mamy jednak nadzieję, że i z tym sobie poradzi – tak jak do tej pory pokaże jak dzielnym i silnym młodym WOJOWNIKIEM jest.
Mateusz wygrywa walkę o życie❗️ Potrzebne Wasze ogromne wsparcie!
Kochana Armio Mateuszka!
Po 223 dniach i nocach spędzonych w szpitalu, w tym 126 dniach na OIOMIE - w piątek 6.08.2021 wyszliśmy ze szpitala!!!
Nie oznacza to, że wracamy do Polski. Jeszcze nie. Przed Mateuszem kolejna operacja i po niej dopiero możemy myśleć o powrocie do prawdziwego domu. Póki co cieszymy się ogromnie, że dzięki Bogu dane nam jest całą trójką wyjść poza mury szpitala i nie tylko na spacer, ale na dłużej.

Termin operacji nie jest jeszcze ustalony. Oczywiście Mati będzie nadal pod stałą kontrolą lekarzy i będzie odwiedzał szpital 2 razy w tygodniu w celu podania leku i na badania, oprócz tego czeka go oczywiście jeszcze rehabilitacja.

Ale to nic, najważniejsze, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.
Nigdy bowiem nie zapomnimy minionej Wielkanocy i jak niepodobne było wtedy myślenie o tym, że będzie to jeszcze kiedyś możliwe. Jednym słowem ziściło się najpiękniejsze marzenie.Dziś żadne słowa nie są w stanie oddać tego co czujemy, a z nami nasi najbliżsi i Ci, co o Matiego walczyli – lekarze pielęgniarki z OIOMU i z onkologi.
Niech zdjęcia dopełnią to co słowa nie są w stanie opisać.
Pozdrawiamy i Dziękujemy Wam z całego serca, że z nami jesteście!
Opis zbiórki
W Polsce nigdy nie uratowano dziecka ze wznową guza mózgu NSGCT. W Stanach Zjednoczonych tak! 13 lutego dowiedzieliśmy się, że markery nowotworowe rosną i guz dał przerzuty. Teraz przy wznowie, szanse na wyleczenie w Polsce są równe zeru! Nie mamy innego wyjścia, dlatego wołamy o ratunek!
Mateusz ma dopiero 10 lat, a w jego głowie tyka bomba. Wszystko jest nie tak, jak chcieliśmy. Już prawie udało się lekarzom zwalczyć guza, rokowania były bardzo dobre i wydawało się, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. 13 lutego na nowo zawalił nam się świat. Musimy wyjechać – teraz, kiedy wszystkie granice zamknięte, musimy dotrzeć do lekarzy, którzy potrafią uratować życie naszego dziecka. Operacja w Stanach Zjednoczonych to w tej chwili jedyna szansa dla Mateusza!

W oczach naszego dziecka widać już tylko smutek. On wie, że choroba wygrywa, mimo że tak dzielnie walczył. Od roku onkologia to jego codzienność. Nigdy nie zadawał pytań, poddawał się zabiegom i badaniom. Mateusz wierzył, że jeżeli zaciśnie zęby, to wkrótce wróci na stałe do domu, do szkoły, do braciszka i kolegów. Teraz wszystko stanęło pod znakiem zapytania…
Terapia kosztuje ogromne pieniądze! Bez Was nie damy rady.
Wszystko zaczęło się 13 maja 2019 roku. Mateusz w szkole nagle poczuł się źle. Bardzo bolała go głowa i zaczął wymiotować. Kiedy nauczyciele stracili z nim kontakt, kiedy przestał odpowiadać na zadawane pytania, wezwali karetkę. Badania Mateusza nie wykazywały nic niepokojącego, dopóki nie przyszyły wyniki z tomografu komputerowego. Wynik był straszny. Okazało się, że w głowie Mateusza znajdował się guz wielkości cytryny!

Następnego dnia został przewieziony kartką do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Tam podjęto decyzje o natychmiastowej operacji wstawienia zastawki, ponieważ na skutek guza wtórnie powstało wodogłowie, które zagrażało jego życiu. Po operacji lekarze nie byli w stanie Mateusza wybudzić. Wpadł w hiponatermię. Leżał na oddziale intensywnej terapii, a nam rodzicom pękały serca z rozpaczy. W każdej chwili mogliśmy go stracić!
Kilka godzin wcześniej zwyczajnie szedł do szkoły, a teraz ocierał się o śmierć! Nie mogliśmy w to wszystko uwierzyć, że tam na łóżku walczy o wszystko nasz mały synek. Lekarzom udało się ustabilizować wszystkie parametry i Mateusz odzyskał przytomność. Wtedy pierwszy raz otworzyły się przed nami drzwi dziecięcej onkologii, za którymi pozostajemy do dzisiaj.
W tamtej chwili myśleliśmy, że nic gorszego od chwil na OIOMie nie może nas już spotkać. Myliliśmy się. Na oddziale zaczęły spływać do nas najgorsze informacje...
Mateusz ma guza złośliwego, który rośnie w III komorze mózgowej. Czekało go długie i ciężkie leczenie. Podjęliśmy walkę. Najpierw była uciążliwa i przykra chemioterapia, a potem długa radioterapia. Wszystko okupione bólem, strachem i wielką tęsknotą za domem. Mateusz znosił leczenie dzielnie, choć choroba odbierała mu siły. Wierzył, że jeśli tyle z siebie da, będzie wreszcie zdrowy!
W jego główce została tylko niewielka zmiana resztkowa, która była zwłókniała i niezdolna do podziału. Lekarze byli niemal pewni, że wyleczyli Mateusza. Niestety, 13 lutego usłyszeliśmy od lekarzy najgorsze słowo, jakiego się obawialiśmy – JEST WZNOWA!

Lekarze powiedzieli nam wprost – nikt w Polsce jeszcze nie wyleczył wznowy takiego nowotworu. Tutaj nie ma już dla Mateusza żadnych szans! Opisaliśmy naszą sytuację lekarzom z USA. Przesłaliśmy dokumenty medyczne i rezonanse. Lekarze są pełni optymizmu i uważają, że są w stanie wyleczyć Mateusza. Jedyna szansa na leczenie to klinika w USA!
Zostawiliśmy już prace i wszystko, czym się do tej pory zajmowaliśmy. Wszystkie posiadane środki finansowe złożyliśmy na konto leczenia Mateusza, a w zbiórkę środków angażuje się też nasza cudowna rodzina, która nas wspiera od pierwszego dnia choroby. Niestety, zebrane środki to zaledwie kropla w morzu kosztów leczenia. Dlatego prosimy o pomoc. Bez Was nie damy rady – nie zdążymy. Pomóżcie nam uratować naszego synka.
Rodzice
–––––––––––––––––––
Przeczytaj historię Mateusza na Wirtualnej Polsce (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa50 zł
- Łukasz Lewandowski storczyk100 zł
Moc usciskow🤗🤗🤗🤗
- Anonimowa Pomagaczka20 zł
Bardzo mocno trzymam kciuki!
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł

