Zbiórka zakończona
Robert Posid - zdjęcie główne

Mój tata przeżył straszny wypadek! Proszę, pomóż mu wrócić do sprawności....

Cel zbiórki: Rehabilitacja neurologiczna, konsultacje psychologiczne, leki

Robert Posid, 57 lat
Rozwadza, opolskie
Stan po wypadku, kurczowe porażenie połowicze, wielokrotne złamania kości czaszki i twarzoczaszki, choroba nadciśnieniowa z zajęciem serca bez niewydolności serca
Rozpoczęcie: 4 lutego 2026
Zakończenie: 2 marca 2026
38 164 zł(103,8%)
Wsparły 504 osoby

Cel zbiórki: Rehabilitacja neurologiczna, konsultacje psychologiczne, leki

Robert Posid, 57 lat
Rozwadza, opolskie
Stan po wypadku, kurczowe porażenie połowicze, wielokrotne złamania kości czaszki i twarzoczaszki, choroba nadciśnieniowa z zajęciem serca bez niewydolności serca
Rozpoczęcie: 4 lutego 2026
Zakończenie: 2 marca 2026

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy, 

pasek zbiorki zazielenił się w całości! Jestem Wam z całego serca wdzięczna za pomoc, jaką okazaliście mojemu tacie. Dzięki Wam może kontynuować rehabilitację i dalej walczyć o lepsze jutro!

Hania, córka

Opis zbiórki

Tata zawsze był siłą napędową całej naszej rodziny. Człowiekiem, na którym wszyscy mogliśmy polegać – aktywnym, pomocnym, pełnym życia i energii. Wszystko zmieniło się 30 czerwca 2025 roku, podczas rowerowego rajdu charytatywnego. Tato pojechał tam, by  jak zawsze, pomagać innym. Doszło do strasznego wypadku! Mimo założonego kasku obrażenia były krytyczne...

Dzięki błyskawicznej akcji ratunkowej i transportowi helikopterem tata przeżył. Przeszedł skomplikowaną prawostronną kraniotomię i rozpoczął najtrudniejszy czas – miesiąc walki o życie na oddziale intensywnej terapii.

Robert Posid

Dziś tata mówi. Jest z nami, reaguje, rozumie i za to jesteśmy niewyobrażalnie wdzięczni. Jednak skutki urazu są ogromne. Tata jest osobą niepełnosprawną, nie potrafi samodzielnie chodzić, umyć się, ani przygotować sobie nawet najprostszej kanapki. Skutkiem urazu jest porażenie spastyczne lewej ręki, które dodatkowo ogranicza jego samodzielność.

Robert Posid

Na co dzień całodobowo opiekuje się nim moja mama, która, aby móc być przy nim, musiała zrezygnować z pracy. Każdy dzień to intensywna rehabilitacja neurologiczna, ćwiczenia, wizyty u specjalistów i nieustanna walka o najmniejszy postęp. Tata się nie poddaje, walczy z ogromną determinacją, choć droga do poprawy jest długa, trudna i bardzo kosztowna. Sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć tego finansowo...

Dlatego z całego serca prosimy o pomoc w sfinansowaniu dalszej rehabilitacji. Wierzymy, że dzięki Waszemu wsparciu tata odzyska, choć część utraconej samodzielności. Chcemy, aby mógł znów żyć godnie, być obecny, być z nami. Z góry w imieniu całej rodziny dziękuję za okazane wsparcie!

Hania, córka Roberta

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj