Robert Tochwin - zdjęcie główne

Ja po prostu chcę żyć bez bólu i cierpienia... Pomocy❗️

Cel zbiórki: Zakup leków, opatrunków, dojazdy, wizyty u specjalistów, rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Robert Tochwin, 49 lat
Mścichy, podlaskie
Złamanie kompresyjne trzonu L4, niedowład nerwu strzałkowego lewego, stan po alloplastyce biodra lewego i leczeniu operacyjnym, złamanie lewego trzonu kości ramiennej, infekcje gronkowcowe i paciorkowcowe uda lewego
Rozpoczęcie: 14 grudnia 2023
Zakończenie: 22 marca 2026
6765 zł(21,2%)
Brakuje 25 150 zł
WesprzyjWsparło 87 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0416602
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Zakup leków, opatrunków, dojazdy, wizyty u specjalistów, rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Robert Tochwin, 49 lat
Mścichy, podlaskie
Złamanie kompresyjne trzonu L4, niedowład nerwu strzałkowego lewego, stan po alloplastyce biodra lewego i leczeniu operacyjnym, złamanie lewego trzonu kości ramiennej, infekcje gronkowcowe i paciorkowcowe uda lewego
Rozpoczęcie: 14 grudnia 2023
Zakończenie: 22 marca 2026

Aktualizacje

  • Nie mogę przerwać walki! Proszę, pomóż mi!

    Drodzy Darczyńcy,

    dużo się u mnie zmieniło od czasu rozpoczęcia zbiórki. W maju trafiłem w końcu do szpitala w Otwocku na operację usunięcia zespolenia kości. Zabieg się udał i teraz czekam na dalsze leczenie i rehabilitację.

    Niestety to jeszcze nie koniec moich problemów ze zdrowiem. Abym mógł odzyskać sprawność, konieczny jest jeszcze jeden zabieg. Następne w kolejce jest prawe biodro. Wiem też, że po operacji niezbędna będzie intensywna rehabilitacja. 

    Robert Tochwin

    Obecnie wróciłem już ze szpitala do Domu Pomocy Społecznej. Jestem szczęśliwy, bo w końcu jestem w stanie przejść się kilka razy wzdłuż korytarza! Niestety, przez leczenie szpitalne zaostrzyła się u mnie łuszczyca. Przede mną teraz dużo wydatków związanych z opatrunkami, lekami, maściami i innymi potrzebami...

    Jestem Wam wdzięczny za dotychczasową pomoc, ale moja sytuacja wciąż jest bardzo trudna. Bez Waszej dalszej pomocy mój stan zdrowia się nie poprawi, bo nie będzie mnie stać na to wszystko. Każdy gest będzie na wagę złota!

    Robert

Opis zbiórki

Nazywam się Robert i mam 47 lat. Moje życie tak się potoczyło, że skończyłem w Domu Pomocy Społecznej. Schorowany, z poważnymi zakażeniami kości i tkanek miękkich, bez rodziny, bez wsparcia. Złamanie kręgu L4, endoprotezoplastyka biodra lewego, łuszczyca, przetoki ropne, niegojąca się i gnijąca odleżyna na pięcie... 

Jest tylko garstka osób, która czasem mi wyślę paczkę z ubraniami czy środkami czystości, czasem z opatrunkami i jestem za to bardzo wdzięczny. Jednocześnie jest mi wstyd prosić o pomoc, ale sam już nie daję rady.

Leczenie do tej pory nie przyniosło żadnego skutku. Ciągłe opatrunki (koszt miesięcznie ok. 800 zł) leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, antybiotyki, leki i maści na łuszczycę.... 

To już dawno przerosło wszelkie możliwości, więc bardzo często pozostaję bez leków, opatrunki najtańsze, a nie takie, które powinny być stosowane. Oszczędzam, na czym tylko się da, ale jak można zaoszczędzić, jak po opłaceniu DPS zostaje mi niecałe 220 zł…? 

Ja po prostu chcę żyć bez bólu i cierpienia, chcę znów zacząć chodzić, ale póki co ogromny ból i gnijąca pięta mi na to nie pozwalają. Proszę, pomóż mi w moim cierpieniu...

Robert

Wybierz zakładkę
Sortuj według