
Ja po prostu chcę żyć bez bólu i cierpienia... Pomocy❗️
Cel zbiórki: Zakup leków, opatrunków, dojazdy, wizyty u specjalistów, rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Zakup leków, opatrunków, dojazdy, wizyty u specjalistów, rehabilitacja
Aktualizacje
Nie mogę przerwać walki! Proszę, pomóż mi!
Drodzy Darczyńcy,
dużo się u mnie zmieniło od czasu rozpoczęcia zbiórki. W maju trafiłem w końcu do szpitala w Otwocku na operację usunięcia zespolenia kości. Zabieg się udał i teraz czekam na dalsze leczenie i rehabilitację.
Niestety to jeszcze nie koniec moich problemów ze zdrowiem. Abym mógł odzyskać sprawność, konieczny jest jeszcze jeden zabieg. Następne w kolejce jest prawe biodro. Wiem też, że po operacji niezbędna będzie intensywna rehabilitacja.

Obecnie wróciłem już ze szpitala do Domu Pomocy Społecznej. Jestem szczęśliwy, bo w końcu jestem w stanie przejść się kilka razy wzdłuż korytarza! Niestety, przez leczenie szpitalne zaostrzyła się u mnie łuszczyca. Przede mną teraz dużo wydatków związanych z opatrunkami, lekami, maściami i innymi potrzebami...
Jestem Wam wdzięczny za dotychczasową pomoc, ale moja sytuacja wciąż jest bardzo trudna. Bez Waszej dalszej pomocy mój stan zdrowia się nie poprawi, bo nie będzie mnie stać na to wszystko. Każdy gest będzie na wagę złota!
Robert
Opis zbiórki
Nazywam się Robert i mam 47 lat. Moje życie tak się potoczyło, że skończyłem w Domu Pomocy Społecznej. Schorowany, z poważnymi zakażeniami kości i tkanek miękkich, bez rodziny, bez wsparcia. Złamanie kręgu L4, endoprotezoplastyka biodra lewego, łuszczyca, przetoki ropne, niegojąca się i gnijąca odleżyna na pięcie...
Jest tylko garstka osób, która czasem mi wyślę paczkę z ubraniami czy środkami czystości, czasem z opatrunkami i jestem za to bardzo wdzięczny. Jednocześnie jest mi wstyd prosić o pomoc, ale sam już nie daję rady.
Leczenie do tej pory nie przyniosło żadnego skutku. Ciągłe opatrunki (koszt miesięcznie ok. 800 zł) leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, antybiotyki, leki i maści na łuszczycę....
To już dawno przerosło wszelkie możliwości, więc bardzo często pozostaję bez leków, opatrunki najtańsze, a nie takie, które powinny być stosowane. Oszczędzam, na czym tylko się da, ale jak można zaoszczędzić, jak po opłaceniu DPS zostaje mi niecałe 220 zł…?
Ja po prostu chcę żyć bez bólu i cierpienia, chcę znów zacząć chodzić, ale póki co ogromny ból i gnijąca pięta mi na to nie pozwalają. Proszę, pomóż mi w moim cierpieniu...
Robert
- Dorota50 zł
Powodzenia
- Chocia50 zł
- Anonimowy PomagaczX zł
- Natalia10 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Angelina100 zł