17-letnia Roksana walczy o życie! Pomóż wygrać z nowotworem!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Choroba w remisji! Roksana walczy o powrót do sprawności!
Roksana to dzielna wojowniczka. Przeszła aż 9 cykli chemioterapii, miała radioterapię. Jako tak młoda osoba musiała znieść tak wiele. Ale wszystko wskazuje na to, że się udało! Choroba się cofnęła!
To cud, że to przetrwała. Lekarze podziwiali ją, jak dobrze znosi tak intensywne leczenie. Wiele razy miała przetaczaną krew... Nie znamy drugiej tak dzielnej osoby!Oczywiście nowotwór złośliwy to tykająca bomba i może powrócić, ale póki co cieszymy się! Jesteśmy wdzięczni, że pomogliście Roksanie w tej trudnej drodze. Mogliśmy opłacać dojazdy i leki.
Teraz Roksana potrzebuje intensywnej rehabilitacji, żeby wrócić do sprawności. Bardzo prosimy o dalsze wsparcie. Bądźcie z nami!
Rodzina
Opis zbiórki
17 lat, początek życia właściwie – takiego świadomego, pełnego jeszcze młodzieńczych marzeń, ale u progu dorosłości. Wspaniały czas dla młodej, pięknej dziewczyny. Naszej ukochanej córki… Czas, który brutalnie przerwała wiadomość o złośliwym nowotworze… Roksana walczy o życie, a my z całego serca prosimy o wsparcie. Sytuacja jest trudna, ale nie tracimy nadziei…
Dopiero dziś wiemy, że zaczęło się już wcześniej, jakiś rok temu. Wtedy jednak bólu w nodze nie wiązaliśmy z czymś groźnym, nawet jak pojawiła się opuchlizna. Ból raz był, potem znikał, a córka wtedy zaczęła trenować sporty walki. Myśleliśmy, że kontuzja, nadwyrężenie – przecież nic dziwnego. To były jednak pierwsze objawy tego, że w ciele Roksany zamieszkał śmiertelny wróg…
Gdy ból narastał, a opuchlizna się zwiększała, zaczęliśmy szukać pomocy u lekarzy. Badania, rezonanse, tomografie – nikt nie umiał nam powiedzieć, co się dzieje z Roksaną. Jednak w końcu zaczęły padać podejrzenia, że jeśli to nic innego, to prawdopodobnie nowotwór… Odrzucaliśmy tę myśl, nie chcieliśmy wierzyć! Przecież ta straszna choroba nie mogła dotknąć nas, nie naszej Roksanki!
W końcu skierowanie do Lublina na biopsję i wynik brutalnie obdzierający z nadziei – to nowotwór, Mięsak Ewinga, zdążył już się rozsiać do obu płuc!

Córka od razu trafiła na onkologię w Warszawie. Dojeżdżamy tam aż z Radomia, gdzie mieszkamy… Zaczęła się chemia, przed nami już 2 cykl. Włosy, jej piękne, długie, brązowe włosy już zaczęły wypadać, więc je obcięła. Odrosną przecież, żeby tylko wygrać z nowotworem, pokonać go! To jest główny cel.
Roksana zaczęła 2 klasę liceum. Niestety choroba sprawiła, że musiała zawiesić naukę… Myślała wcześniej o zostaniu policjantką albo wstąpieniu do Straży Pożarnej. Chciała pomagać ludziom. Teraz to wszystko zeszło na daleki plan, schowało się za horyzontem o nazwie nowotwór. Dziś nic innego nie widzimy…
Czasami jest lepiej, czasem gorzej, jednak najtrudniejsze dopiero przed nami. Roksana przyjmie minimum 9 cykli ciężkiej chemii, a następnie przejdzie operację usunięcia kości udowej. Potem czeka ją długa rehabilitacja – będzie od nowa musiała nauczyć się chodzić.
Musimy wygrać z chorobą – nie ma innego wyjścia! Prosimy jednak o pomoc, bo koszty nas już przerastają… Dojazdy, leki, potem żmudna rehabilitacja – to wszystko kosztuje, a nasza sytuacja jest trudna. Będziemy wdzięczni za każdą pomoc dla naszej córki. Wierzymy, że wyzdrowieje, a jej życie będzie długie, piękne i pełne dobra, które potem sama będzie mogła dawać innym.
Rodzice
*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.
- Anonimowy PomagaczX zł
- Wpłata anonimowa3 zł