Zbiórka zakończona
Roman Antsikhevich - zdjęcie główne

Walka o sprawne życie Romusia – błagam o RATUNEK❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, specjalistyczny sprzęt

Organizator zbiórki:
Roman Antsikhevich, 5 lat
Mścisław
SMA1
Rozpoczęcie: 19 czerwca 2023
Zakończenie: 31 stycznia 2024
330 131 zł(103,44%)
Wsparło 6628 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0162693 Roman

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, specjalistyczny sprzęt

Organizator zbiórki:
Roman Antsikhevich, 5 lat
Mścisław
SMA1
Rozpoczęcie: 19 czerwca 2023
Zakończenie: 31 stycznia 2024

Rezultat zbiórki

Kochani, dzisiaj stało się coś niesamowitego!

Zrobiliście coś niemożliwego. Nie wiem, jak to się stało, ale udało Wam się dokonać cudu!

Dziękujemy Wam wszystkim z całego serca!

Dziękujemy Wam – wolontariuszom, którzy działając po cichu, wysyłając tysiące maili wieczorami i postów sprawili, że zbiórka zakończyła się tak szybko. Wasza determinacja i upór zaraziły dobre setki osób i sprawiły cud i 100% na pasku!

Mamy cudowną ekipę cudownych ludzi, armię Cioć i Wujków, którzy czynią cuda!

Życzymy z rodziną Wam zdrowia przede wszystkim, spełnienia marzeń, wszystkiego dobrego, zdrowia i pokoju. Wzajemnej życzliwości i ciepła. Miłości!

Szczęśliwego nowego roku 2024!

Romuś, Mama, Artem, Babcia

Aktualizacje

  • Udało się! Jest 100% na dalszą walkę o zdrowie dla Romusia!

    Kochani, dzisiaj stało się coś niesamowitego!

    Zrobiliście coś niemożliwego. Nie wiem, jak to się stało, ale udało Wam się dokonać cudu!

    Dziękujemy Wam wszystkim z całego serca!

    Dziękujemy Wam – wolontariuszom, którzy działając po cichu, wysyłając tysiące maili wieczorami i postów sprawili, że zbiórka zakończyła się tak szybko. Wasza determinacja i upór zaraziły dobre setki osób i sprawiły cud i 100% na pasku!

    Roman Antsikewicz

    Mamy cudowną ekipę cudownych ludzi, armię Cioć i Wujków, którzy czynią cuda!

    Życzymy z rodziną Wam zdrowia przede wszystkim, spełnienia marzeń, wszystkiego dobrego, zdrowia i pokoju.
    Wzajemnej życzliwości i ciepła. Miłości!

    Zdjęcie z zeszłego roku, bo jestem mocno chory, ale nie poddam się.

    Szczęśliwego nowego roku 2024!

    Romuś, Mama, Artem, Babcia

  • Znamy koszty dalszego leczenia... Potrzebne wsparcie dla Romusia❗️

    Pragniemy Was poinformować, że Romuś po otrzymaniu najdroższego leku świata wrócił do domu. Czuje się dobrze, ale nadal musi przyjmować leki hamujące skutki uboczne leczenia i być pod ścisłą kontrolą lekarską

    Czeka nas teraz ogrom pracy związany z rehabilitacją i walką o sprawność naszego wojownika...

    Roman Antsikewicz

    Niestety koszty turnusów, które dają tak wiele pozytywnych efektów w przywracaniu sprawności oraz koszty wszelkich osprzętów rehabilitacyjnych jak indywidualnie robiona ortezy, gorsety, oraz liczne akcesoria codziennego użytku są ogromne.

    Na domiar złego podczas pobytu w klinice w Dubaju zepsuł nam się respirator, który oddycha za Romeczka podczas jego snu i w części dnia.

    Roman Antsikewicz

    Musieliśmy ponieść koszty zakupu nowego, to ponad 40 tysięcy złotych! To były środki przeznaczone między innymi na fizjoterapię, oraz sprzęt rehabilitacyjny, które udało się zebrać dzięki ciężkiej pracy naszych wolontariuszy, przy wsparciu Siepomaga, ale nie mieliśmy innego wyjścia – bez respiratora Romuś nie jest w stanie oddychać samodzielnie w czasie snu.

    Dlatego prosimy Was, zostańcie z Romusiem! Walka o sprawność mojego synka tak naprawdę dopiero się zaczyna i będzie długa, ale wiemy, że dzięki Waszemu wsparciu mój Synek będzie mógł walczyć godnie o swoje zdrowe dzieciństwo i lepszą przyszłość.

    Dziękuję z całego serca!

    Elena, mama Romusia

Opis zbiórki

Romuś przechodzi obecnie badania wstępne przed podaniem leku, ocenę stanu fizykalnego i jego możliwości ruchowych. Codziennie odwiedzamy innych specjalistów, gdzie mój synek dzielnie znosi wszystkie kolejne badania, oraz zabiegi, w tym te nieplanowane...

Dzięki Waszej ogromnej pomocy i dobrym sercom po ponad dwuletniej walce o życie Romka udało nam się wyruszyć do kliniki w Dubaju po ratujący życie Romka lek.

Ta ponad dwuletnia walka o życie mojego synka nie była łatwa, a los w jej trakcie rzucał nam ciągle kłody pod nogi, do samego końca, wliczając w to problemy z formalnościami przed wylotem i powodując kolejne opóźnienia, a tym samym dodatkowe koszty związane między innymi z kończącymi się zapasami leków podtrzymujących i koniecznością zamówienia dodatkowych zapasów.

Roman Antsikhevich

Niestety, podczas pobytu w szpitalu Romuś zaczął gorączkować, ponieważ gorączka nie ustępowała, konieczne było zastosowanie antybiotyku, co ponownie opóźnia nam termin podania terapii genowej. Po antybiotyku trzeba odczekać około 3 tygodni zanim Romek będzie mógł przejść badania zgodności przed podaniem leku. Takie są niestety procedury...

Już teraz wisi nad nami widmo dodatkowych kosztów związanych niezbędnym sprzętem rehabilitacyjnym, bez którego walka o sprawność mojego dziecka nie będzie możliwa. Dostaliśmy kosztorys gorsetu, ortez, usztywniaczy do rąk, specjalnego pasa na przeponę – to koszt około 30 tysięcy złotych. Już teraz ponieśliśmy dodatkowe koszty zabiegów dentystycznych niezbędnych, by Romek otrzymał lek. Do tego zakupu specjalistycznej platformy wibracyjnej, ssaka do odsysania plwocin z buzi i tchawicy. Czeka nas też zakup odpowiedniego wózka dla Romusia, dostosowany do jego potrzeb.

W tym momencie nie myślimy nawet o żadnych turnusach rehabilitacyjnych, a to przecież one będą kluczowe dla uzyskania sprawności Romka po otrzymaniu terapii genowej.

Roman Antsikhevich

Nie stać nas na pokrycie kosztów tego wszystkiego, a bez tego walka o godne życie i sprawność mojego synka nie będzie możliwa. Bez systematycznej i  profesjonalnej rehabilitacji Romuś nie zyska utraconej sprawności.

Kochani zrobiliście dla mojego dziecka już tak wiele. Ale ta walka jeszcze się nie zakończyła, dlatego proszę Was z całego serca, pomóżcie mojemu synowi stanąć do walki o chociaż trochę lepsze dzieciństwo niż to, którego do tej pory doświadczył.

Tak bardzo pragnę, aby mój synek mógł być sprawny, aby stał się niezależnym i samodzielnym, aby jego dzieciństwo było chociaż trochę radosne, aby jego rzeczywistością nie było łóżeczko, które jest jego małym więzieniem, a jedynym widokiem jaki widzi na co dzień, jest sufit pokoju.

Elena, Mama Romusia

Roman Antsikhevich

INSTAGRAM (otwiera nową kartę) 

FACEBOOK (otwiera nową kartę)

TIK TOK (otwiera nową kartę)

LICYTACJE (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Roman Antsikhevich wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj