Zbiórka zakończona
Roman Mindru - zdjęcie główne

WZNOWA❗️Romuś walczy o życie - nie pozwól, by zabrał go RAK!

Cel zbiórki: ratowanie życia - leczenie onkologiczne w Barcelonie

Organizator zbiórki:
Roman Mindru, 6 lat
Chisinau
Mięsak tkanek miękkich przykręgosłupowych
Rozpoczęcie: 2 czerwca 2023
Zakończenie: 30 marca 2024
1 588 179 zł(101,09%)
Wsparło 40 129 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0283275 Roman

Cel zbiórki: ratowanie życia - leczenie onkologiczne w Barcelonie

Organizator zbiórki:
Roman Mindru, 6 lat
Chisinau
Mięsak tkanek miękkich przykręgosłupowych
Rozpoczęcie: 2 czerwca 2023
Zakończenie: 30 marca 2024

Rezultat zbiórki

100% na zbiórce i REMISJA - cud u Romusia! 💚

To jeden z najwspanialszych dni w naszym życiu... Zaraz obok narodzin Romanka. Dziś jest dzień, w którym płaczemy ze szczęścia!

Pasek zbiórki dla synka zapełnił się w 100%, mamy środki na opłacenie całości leczenia! Dziękujemy każdemu, kto się do tego przyczynił - chcielibyśmy móc wyściskać każdego z Was!

Roman ukończył zalecaną terapię chemioterapeutyczną i przeszedł wszystkie zaplanowane badnia w celu oceny wyników. Po kilku stresujących dniach oczekiwania, otrzymaliśmy najwspanialsze wieści: Roman oficjalnie jest w remisji!

Roman Mindru

Nasze modlitwy zostały wysłuchane, a Roman wyszedł zwycięsko z walki z rakiem! Jesteśmy niesamowicie wdzięczni wszystkim, którzy byli z nami i oferowali swoje wsparcie; Wasza obecność była nieoceniona w naszej podróży, na końcu której jest to, co najważniejsze - życie i zdrowie naszego synka! 💚

Dziękujemy za wszystko!

Romuś z Rodzicami - Oksaną i Andrzejem

Aktualizacje

  • TWOJA pomoc to nadzieja na ŻYCIE Romusia❗️Brak środków na leczenie = śmierć... POMOCY!

    Ile jesteśmy warci i ile warte jest nasze życie albo życie naszego dziecka...? Czasami to życie jest wyceniane na kolosalną i niewyobrażalną kwotę. Kwotę, którą przeważnie musimy sami uzyskać, by ratować siebie lub swoje dziecko...

    Licząc na bliskich, przyjaciół, jak i całkowicie obcych ludzi prosząc ich, wręcz błagając o każdy grosz, chwytamy się każdej możliwości, by uratować życie naszego synka...

    Dziękujemy, że jesteś z nami, bo gdyby nie Ty, gdyby nie Twoja pomoc, nie mielibyśmy żadnych szans, by uratować Romusia. Na pasku zbiórki 93%, już tak niewiele brakuje, byśmy zakończyli zbiórkę... Byśmy mogli powiedzieć synkowi, że mamy pieniądze na jego leczenie.

    Roman Mindru

    Czasami, pogrążając się w smutku, myślimy o tym, jak by to było, gdyby nasze życie potoczyło się całkiem inaczej. Gdyby Romuś nie zachorował... Gdyby jego dzieciństwo przebiegało bez szpitala, bez stresu, bez cierpienia i strachu...

    Niestety tak nie jest, ale wciąż może być! Dlatego musimy zrobić wszystko, by udało się wygrać z potworem, który zaatakował nasze maleństwo... Do tego wszystkiego dochodzi czas, który nieubłaganie się kurczy z każdym dniem, odbierając nam nadzieję...

    Walczymy z całych sił każdego dnia o to, aby się udało, aby udało się uratować życie tak bezcenne i tak dla nas ważne. Nasze ukochane dziecko.

    Dziękujemy, że jesteś z nami i bardzo prosimy o dalszą pomoc.

    Rodzice Romusia

  • Z onkologicznego piekła proszę o ratunek dla synka❗️

    Trzymam Cię w ramionach, synku i tak bardzo boję się, że znikniesz... Jesteśmy w szpitalu już tyle czasu, że nie pamiętasz już innego życia. Wciąż zadaję sobie pytanie - dlaczego? Dlaczego los był tak okrutny dla Ciebie, że zachorowałeś na raka? Wstaję, zasypiam, jestem przy Tobie, ale nie zaakceptuję nigdy tego, że musisz tak cierpieć...

    Romuś kończy dzisiaj jedenasty blok chemioterapii. Leczenie to sinusoida. Dobre wieści przeplatają się ze złymi... Z każdym blokiem chemioterapii wyniki badań krwi spadają szybciej. Strach nie opuszcza żony i mnie nawet na chwilę...

    Roman Mindru

    Romuś kilka dni temu miał przetoczenie krwi ze względu na niski poziom hemoglobiny. Stale musimy pilnować parametrów... Jego odporność zależy od tego. Dlatego prawie co tydzień podajemy zastrzyki stymulujące, aby pomóc w regeneracji badań krwi.

    Leczenie wpływa również na nastrój synka. Czasami jest bardzo zmęczony, ma kiepski nastrój i łatwo się denerwuje. Jest płaczliwy, rozdrażniony. Nie rozumie, dlaczego musi cierpieć...

    Nasza zbiórka w ostatnim czasie bardzo zwolniła. Niedługo musimy zapłacić kolejną ratę, a do zebrania jeszcze ogromna kwota pieniędzy. Jest ciężko, chwilami bardzo, ale najważniejszy jest Romuś.

    Proszę, pomóż mi uratować jego życie.

    Andrzej, tata Romusia

  • BARDZO PILNE❗️Kończą się środki na leczenie! Błagamy o pomoc, by ratować życie Romusia!

    Romuś mierzy się z mięśniakomięsakiem prążkowanokomórkowym pęcherzyków płucnych - odmianą raka tkanek miękkich... Chorobę wykryto, gdy miał zaledwie 12 miesięcy...

    Synek przeszedł już długą drogę leczenia onkologicznego ... Jego dzieciństwo to ból, cierpienie, łzy... Bloki chemioterapii, których ilość trudno zliczyć... Badania, wlewy, prześwietlenia, naświetlania i mnóstwo innych procedur medycznych. Niezliczone ilości kabli oplatających jego wątłe ciałko i urządzeń medycznych, do których jest podłączany... To smutna, onkologiczna codzienność naszego synka...

    Roman Mindru

    Romuś nie zdążył poznać smaku szczęśliwego dzieciństwa... Zbyt krótko trwał okres remisji... Wznowa wtrąciła nasze dziecko ponownie do piekła choroby nowotworowej!

    Teraz, po długim i ciężkim leczeniu, pojawiło się światełko nadziei... Wyniki badań napawają optymizmem... Niestety, Romuś musi dokończyć leczenie według protokołu. Leczenie, które jest bardzo kosztowne... Pieniądze znikają tak szybko... Rachunki są ogromne, przerażające... Jesteśmy bezsilni wobec choroby i kosztów jej leczenia...

    Wasze wsparcie to dla nas jedyna szansa, jedyna nadzieja na to, aby Romuś żył. Każda złotówka, każde udostępnienie zbiórki ratuje życie Romusia. Razem możemy dać Mu szansę na zwycięstwo i szansę na długie i szczęśliwe życie...

    Roman Mindru

    Z całego serca dziękujemy za wsparcie i podanie nam pomocnej dłoni w tym trudnym czasie... Z Waszą pomocą Romuś może poznać smak szczęśliwego dzieciństwa, uśmiechać się swoim promiennym uśmiechem, który tak bardzo kochamy i pragniemy znowu zobaczyć na jego buźce ...

    Romuś jest dla nas wszystkim... Jest naszym światem... Wszechświatem... Naszym oddechem... Naszym życiem... Prosimy, pomóżcie nam go uratować!

    Rodzice

Opis zbiórki

Synku, tak długo na Ciebie czekałam. Jeszcze niedawno zarażałeś uśmiechem wszystkich obok siebie. Teraz głaszczę Twoją łysą główkę i błagam Cię, byś wytrzymał jeszcze trochę. Zrobię wszystko, by zakończyć koszmar, z jakim musisz się mierzyć. Obiecuję, że znajdę rozwiązanie… Nie mogę Cię stracić, jesteś dla mnie wszystkim. Jeśli ty umrzesz - ja umrę razem z Tobą, bo życie bez Ciebie nie będzie mieć sensu... Proszę Was, pomóżcie mi uratować mojego Romusia!

Jestem mamą chłopczyka, który ma dopiero 3 latka, a już przeżył piekło, które nie powinno być doświadczeniem żadnego człowieka... RAK - to słowo zagościło w naszej codzienności, zabierając całą beztroskę i radość, sprowadzając na nas rozpacz, łzy, desperację i czarny strach o to, co przyniesie każdy kolejny dzień... Czasem śni mi się, że się budzę, a Romusia nie ma obok mnie. To, że zabierze go rak - to mój najgorszy koszmar... Koszmar, który bez pomocy się ziści, bo rokowania są złe...

Roman Mindru

Wszystko zaczęło się 2 lata temu... Romuś był bardzo uśmiechniętym, wesołym i ciekawym świata chłopcem. Był, bo na jego małej buzi coraz częściej, zamiast uśmiechu, gości grymas bólu... Nie ma czuprynki włosów, jest łysa główka. Nie ma dłoni radośnie wyciągniętych po zabawki, są malutkie rączki pokłute od zastrzyków, podłączone do kroplówki z chemią... Nie ma kolorowego pokoiku, jest sterylna biel szpitala, nie ma chodzenia do przedszkola, są obchody i poważne miny lekarzy... 

Romuś mierzy się z mięśniakomięsakiem prążkowanokomórkowym pęcherzyków płucnych – odmianą raka tkanek miękkich. Chorobę wykryto, gdy synek miał zaledwie 12 miesięcy.

Roman Mindru

Od pierwszego do drugiego roku życia Romuś pokonywał niewyobrażalne wyzwania z niezachwianą odwagą i siłą.  Dziewięć wyczerpujących cykli chemioterapii, skomplikowana operacja, 26 sesji radioterapii i ponad 60 znieczuleń ogólnych – nasz mały bohater dzielnie walczył ze wszystkim i WYGRAŁ! Byliśmy z niego bardzo dumni i wydawało się, że rozdział pod tytułem "rak" zakończył się raz na zawsze... Niestety tak się nie stało.

Nasza radość i ulga zniknęły w maju 2023 roku, gdy otrzymaliśmy druzgocącą wiadomość: choroba Romana powróciła! WZNOWA! 

Niestety w naszym kraju medycyna, zwłaszcza onkologia dziecięca, jest słabo rozwinięta. Przy wznowie lekarzom wyczerpały się możliwości... Romuś nie miał szans. Aby ratować życie synka, przewróciliśmy do góry nogami własne... Wyjechaliśmy do szpitala dziecięcego w Barcelonie, gdzie leczy się najcięższe przypadki nowotworów... Tam Romuś miał jeszcze szansę. Niestety w Barcelonie jesteśmy prywatnymi pacjentami, za ratunek dla synka musimy zapłacić...

Roman Mindru

Koszt ratującego życie leczenia to ponad 200 000 euro. Romusia czeka chemioterapia, potem operacja usunięcia guza, który jest ogromny, potem dalsze leczenie... To ogromne obciążenie finansowe nie pozostawiło nam innego wyboru, jak tylko zwrócić się do Was, ludzi dobrego serca, o pomoc. Wasze wsparcia to dla nas jedyna szansa, jedyna nadzieja na to, aby Romuś żył. 

Wasz wkład, bez względu na to, jak duży, ma ogromny wpływ. Każda złotówka ratuje życie Romusia, mojego maluszka, który drżącymi rączkami otwiera kolejną książeczkę, bo tak je kocha, nasza szpitalna biblioteczka powiększa się z każdym dniem. Razem możemy dać mu szansę na zwycięstwo i szansę na długie i szczęśliwe życie, nieobciążone chorobą.

Z całego serca dziękujemy za wsparcie i podanie nam pomocnej dłoni w tym trudnym czasie. Z Waszą pomocą promienny uśmiech Romana będzie nadal świecił, inspirując nas wszystkich!

Mama Romana

Roman Mindru

➤ Wspieraj zbiórkę Romanka poprzez LICYTACJE NA FB (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Roman Mindru wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj